Nadmierne spożycie białka - inne spojrzenie

Organizm sportowca potrzebuje więcej białka niż organizm osoby prowadzącej siedzący tryb życia – to fakt, który nie budzi wątpliwości. Co więcej, wyższe zapotrzebowanie na proteiny dotyczy również osób, które trenują rekreacyjnie, o ile jednak są to sesje wysiłkowe o wysokiej intensywności. O konieczności spożywania większych ilości białka w przypadku wzmożonej aktywności mówi i pisze się tyle, że stosunkowo często jego dzienna podaż jest wyższa niż to konieczne by zaspokoić potrzeby ustrojowe. Mając ten fakt na uwadze warto się zastanowić – co w takiej sytuacji się dzieje. Innymi słowy, należy odpowiedzieć na pytanie: czy nadmiar białka jest szkodliwy, a jeśli tak – to jakie są jego konsekwencje?

Przeczytaj koniecznie:

Czy białko roślinne należy wliczać do diety?


Kiedy możemy stwierdzić, że białka jest zbyt dużo?

„Nadmiar białka” w diecie to pojęcie trudne do zdefiniowania. Teoretycznie spożywanie większych ilości protein niż te, uznane za optymalne jest rozwiązaniem bezsensownym i może być rozpatrywane jako forma nadmiaru, tylko że mało kogo interesują takie teoretyczne terminologie. Kwestią kluczową jest ustalenie punktu po przekroczeniu którego, podaż białka staje się szkodliwa. Z całą pewnością nie można powiedzieć, iż spożywanie np. 2g białka na kg masy ciała (czyli więcej niż wynoszą oficjalne zalecenia), jest grzechem przeciwko własnemu zdrowiu.

Czy jednak spożywanie 3g na kg nie przyczynia się już do wystąpienia problemów? A jeśli nie – to gdzie jest granica? I jakich skutków możemy się spodziewać?

W roku 2006 w prestiżowym periodyku naukowym International Journal of Sport Nutrition and Exercise Metabolism pojawił się artykuł weryfikujący kwestię nadmiernej podaży białka w ujęciu praktycznym. Jego autorzy (dr Bilsborough i dr Mann),na podstawie zebranej literatury uznali, iż maksymalne dzienne bezpieczne spożycie białka może być rozpatrywane bądź to w odniesieniu do:

  • procentowego udziału w dostarczanej energii,
  • dawki przeliczanej na kg masy ciała,
  • dawki rozumianej jako wartość absolutna.

Autorzy poświęcili sporo uwagi ocenie zdolności organizmu ludzkiego do neutralizacji toksycznego amoniaku (powstającego podczas przemian aminokwasów), do mocznika. W swoich wnioskach uznali, że dzienne spożycie wspomnianego makroskładnika nie powinno być wyższe niż 35% całkowitej podaży energii. Dodatkowo, niezależnie od kaloryczności diety, dawki białka przekraczające 300g na dobę mogą być po prostu niebezpieczne. Za największe zagrożenie uznany został problem ograniczonej wydajności enzymów wątrobowych neutralizujących amoniak do mocznika. W efekcie tego limitu, przy nadwyżce protein może dojść do niebezpiecznego wzrostu poziomu toksycznego amoniaku, co skutkować może objawami charakterystycznymi dla wspomnianego Rabbit Starvation, a także odwodnieniem. Autorzy obliczyli, że górny bezpieczny limit spożycia białka dla ważącego 80g mężczyzny wynosić może około 285 do 365g na dobę.

Badacze podkreślili, iż ich praca nie ma na celu zachęcania do spożywania protein na poziomie bliskim maksymalnego sugerując bardziej zachowawcze górne limity wynoszące do 25% dziennej podaży energii i do 2,5g na kg masy ciała.

Wnioski

Jak widać, zależnie od przyjętego spektrum i obranych przeliczników trudno ustalić precyzyjnie górny bezpieczny limit spożycia protein. Jedno jest pewne, chociaż niewielkie przekroczenie optymalnych przedziałów podaży protein nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, to w przypadku dużych dawek - mogą wystąpić pewne problemy.