Spożycie węglowodanów, białka i tłuszczu, a produkcja testosteronu

Testosteron jest nazywany „kluczowym męskim hormonem”, a utrzymanie wysokiego jego poziomu ma istotne znaczenie dla rozwoju ogólnie pojętej formy sportowej. Od lat trwają poszukiwania skutecznych, ale zarazem bezpiecznych metod pozwalających zwiększyć jego produkcję. Okazuje się, że istotne znaczenie w tej materii może mieć dieta, a dokładnie - podaż poszczególnych makroskładników. W niniejszym artykule pokrótce przedstawię kilka istotnych danych dotyczących wpływu spożycia białka, węglowodanów i tłuszczu na produkcję testosteronu.

Przeczytaj koniecznie:

Testosteron i DHT - dwa bratanki


Spożycie węglowodanów a poziom testosteronu

Wpływ spożycia węglowodanów na produkcję testosteronu jest mniej ewidentny. W zasadzie o ile w interesującym nas kontekście spożycie tłuszczu i poszczególnych kwasów tłuszczowych bywa ujmowane w sposób niezależny od podaży pozostałych makroskładników, o tyle podaż węglowodanów bywa odnoszona do spożycia białka, wątek ten rozwinę w kolejnym podpunkcie. Generalnie prawdopodobne jest, iż wyższe spożycie węglowodanów korzystnie wpływa na poziom testosteronu wolnego przyczyniając się do zmniejszenia aktywności białka wiążącego hormony płciowe. Efekt ten notowany jednak jest u sportowców i osób poddanych aktywności fizycznej. Przy zaburzonej tolerancji węglowodanowej będącej np. skutkiem otyłości raczej nie mamy co liczyć na takie efekty. Jako ciekawostkę warto dodać, iż w jednym z badań wysokie spożycie węglowodanów skutkowało utrzymaniem korzystnego stosunku wolnego testosteronu do kortyzolu podczas gdy niższe spożycie węglowodanów powodowało pogorszenie tego stosunku o 43%!

Spożycie białka a poziom testosteronu

Wpływ białka na poziom androgenów jest skomplikowany. Z jednej strony istnieją badania, które wskazują, że bardzo wysokie spożycie białka (około 44% dziennej podaży energii) prowadzi do spadku poziomu testosteronu całkowitego, z drugiej strony istnieją też dane, w których takiego efektu się nie notuje, ale w tychże próbach podaż protein okazywała się niższa (21,2 – 28,6%) i być może nie osiągała progu, w przypadku którego dochodzi do supresji produkcji androgenów. Co istotne, w niektórych badaniach zaobserwowano, że wyższe spożycie białka obniża poziom globuliny wiążącej hormony płciowe, co może sugerować, że spadek poziomu całkowitego testosteronu idzie w parze ze wzrostem testosteronu wolnego. W jeszcze innych badaniach znaczący okazał się stosunek spożycia białka do węglowodanów, im dieta była mniej węglowodanowa a bardziej białkowa tym bardziej negatywnie oddziaływała na produkcję testosteronu (nie wiadomo jednak jak wpływała na aktywność białek osocza). Co znamienne, wysoki stosunek białek do węglowodanów sprzyjał też wzrostowi poziomu kortyzolu. Pewien wpływ na poziom testosteronu może mieć rodzaj spożywanego białka. W jednym z badań zaobserwowano, że spożywanie codziennie 56 g białka sojowego prowadzi do spadku poziomu testosteronu aż o 19%! Należy dodać, iż nie wszystkie badania potwierdzają powyższą zależność (dotyczącą białka sojowego).

Błonnik a poziom testosteronu

Istnieją pewne ograniczone dowody wskazujące, że wysokie spożycie błonnika nie jest korzystne jeśli chcemy utrzymać wysoki poziom testosteronu, w tym również – testosteronu wolnego. Trudno jednak wyizolować wpływ spożycia samego włókna pokarmowego, gdyż w większości badań, w przypadku których notowano powyższy efekt, w grę wchodził wpływ także innych czynników takich jak spożycie tłuszczu i białka. Niemniej za prawdopodobne należy uznać, że wysokie spożycie błonnika nie służy utrzymaniu wysokiego poziomu testosteronu.