Słowa mają znaczenie – czyli czego nie warto mówić w trakcie pracy nad estetyką sylwetki

Praca nad estetyką sylwetki wiąże się z wprowadzaniem zmian nie tylko w sposobie odżywiania i trybie życia – to także konieczność przeprogramowania sposobu myślenia. Bo to co mówisz i jak mówisz posiada niebagatelny wpływ na to co myślisz, jak działasz i jakie decyzje podejmujesz. Tak naprawdę, od tego co wypowiadasz, nierzadko zależy sukces całego przedsięwzięcia. Warto zatem chwilę przemyśleć swój sposób wypowiadania się na temat pracy nad estetyką sylwetki i niektóre sformułowania na stałe wyłączyć z użycia.

Przeczytaj koniecznie:

Dobre rady, przez które źle skończysz...

„Nie uda mi się”

Osoby wątpiące na bieżąco w swoją skuteczność i osiągnięcie wymarzonych efektów, dość często usprawiedliwiają się potrzebą przygotowania się do ewentualnej porażki. Tymczasem przekonywanie samego siebie, że uzyskanie upragnionych rezultatów jest poza możliwościami negatywnie odbija się na motywacji, zaangażowaniu, sprawia, iż nie doceniane są postępy i pierwsze efekty. W rezultacie słowa te stają się samospełniającą się przepowiednią… Badania naukowe potwierdzają, iż pozytywna motywacja i ukierunkowanie na sukces, pomagają go osiągnąć. Zarówno osobom będącym pod względem wytrenowania na poziomie amatorskim, jak również w przypadku wyczynowych zawodników rozmaitych dyscyplin sportowych.

„Już nigdy nie zjem czekolady”

Utwierdzanie się w przekonaniu, iż już nigdy nie sięgniemy po ulubione smakołyki odnosi skutek odwrotny do zamierzonego – „zakazany owoc” nabiera wręcz mistycznej mocy, przyciąga i smakuje jeszcze lepiej, choć okupiony bywa sporymi wyrzutami sumienia i niekiedy frustracją…  Zamiast zadręczać się myśleniem o produktach żywnościowych, dla których miejsca w codziennym menu po prostu nie ma, warto skoncentrować się na doskonaleniu technik kulinarnych i komponowaniu potraw trafiających w nasze gusta kulinarne – w tym również wartościowych pod względem odżywczym deserów. Koncentrowanie uwagi na tym co nie tylko smaczne, ale jednocześnie zdrowe znacznie zwiększa szansę na wypracowanie wymarzonej sylwetki.

„Muszę…”

Określając swoje cele, wiele osób motywuje się do działania w niezdrowy sposób, generując niepotrzebny stres. „Muszę schudnąć (mniej jeść, więcej się ruszać, mieć większe bicepsy, etc.) stwarzają pewnego rodzaju presję, która niekoniecznie jest w takiej sytuacji wyjściem optymalnym, co potwierdzają badania specjalistów z dziedziny psychologii. Znacznie lepiej sprawdza się sformułowanie „chcę…”  odnosi się bowiem do potrzeb i zdecydowanie lepiej wpływa na zaangażowanie, a poza tym sprawia, iż trudna walka o lepszą sylwetkę może stać się źródłem satysfakcji a nawet przyjemności… Dodatkowo ewentualne trudności czy potknięcia nie są traktowane jako życiowa tragedia i nie doprowadzają do frustracji. Świadomość, iż „chcę” działać w określonym kierunku pomaga utrzymać dystans do siebie i odnaleźć zdroworozsądkowe podejście w chwilach kryzysu.

Podsumowanie

Słowa mają moc wpływania na myśli i sposób działania. Z przyzwyczajenia często nadużywamy sformułowań podkopujących naszą pewność siebie i poczucie własnej skuteczności. Warto zmodyfikować swoje podejście do pracy nad estetyką sylwetki, by niepotrzebnie nie utrudniać sobie zadania.