Dlaczego kobietom tak trudno jest zwiększyć ilość tkanki mięśniowej?

Nie ulega wątpliwości, że w przypadku kobiet rozwój masy mięśniowej przebiega drastycznie wolniej niż ma to miejsce u mężczyzn (powinny o tym pamiętać panie, które boją się, że trening z obciążeniem doprowadzi do gwałtownego rozrostu muskulatury i nagłej maskulinizacji sylwetki). Oczywiście, można sprowadzić odpowiedź na to pytanie do lakonicznego stwierdzenia, iż „winne są hormony”. Tyle, że takie postawienie sprawy absolutnie nie wyczerpuje tematu przyczynowości i na pewno nie ułatwia wyciągnięcia odpowiednich wniosków praktycznych, które mogłyby pomóc w przełamywaniu fizjologicznych ograniczeń. Stąd też w niniejszym opracowaniu postaram się w sposób czytelny przedstawić istotę problemu odnosząc się do często popełnianych błędów.

Przeczytaj koniecznie:

Jak rozpoznać zastój - przyczyny i rozwiązanie problemu


Źle rozplanowany trening siłowy

Zarówno w przypadku zakresów powtórzeń, jak i doboru sprzętu treningowego panuje w klubach fitness ewidentny dymorfizm płciowy. W praktyce oznacza to, że wolne ciężary (sztangi, hantle), są „okupowane” przez mężczyzn, a wszelkiego rodzaju maszyny zajmują aktywne fizycznie kobiety. Co gorsza paniom często się wydaje, że „kobiecy trening” powinien polegać na wykonywaniu niezliczonej ilości powtórzeń. W praktyce tego typu metody są zdecydowanie nieefektywnym bodźcem do syntezy białek mięśniowych. Dodajmy do tego jeszcze uwarunkowania hormonalne i niechęć do nadwyżki energetycznej i mamy receptę na to jak nie robić postępów…

Nadmiar aerobów

Trening aerobowy może mieć pozytywny wpływ na układ krążenia, może także poprawiać kondycję oraz wspomagać redukcję tkanki tłuszczowej (o ile zostaną spełnione określone warunki). Jego „zbawienne” oddziaływanie na organizm jest jednak przez niektóre osoby mocno przeceniane. Dotyczy to np. praktyk, w ramach których poleca się wykonywanie długich sesji na bieżni czy rowerku stacjonarnym w okresie rozwoju tkanki mięśniowej „żeby podkręcić metabolizm” czy też „żeby zapobiec przyrostowi tkanki tłuszczowej”. Treningi tego typu mogą BLOKOWAĆ PROCES SYNTEZY BIAŁEK MIĘŚNIOWYCH. Związane jest to z aktywacją enzymów (takich jak AMPK) działających antagonistycznie do enzymów anabolicznych (mTOR). Fakt ten wykazał już dr Hickson w latach 80, a jego odkrycia zostały wielokroć potwierdzone przez innych naukowców. Szczególnie nierozsądne jest wykonywanie aerobów po treningach z obciążeniem, a już zwłaszcza – w przypadku kobiet. To w zasadzie jest recepta na „zablokowanie” rozwoju tkanki mięśniowej.

Niechęć do „anabolicznych” suplementów

Chociaż wpływ suplementów na budowę masy mięśniowej bywa niekiedy przeceniany, to faktem jest, że umiejętny ich dobór może być pomocny w rozwoju muskulatury. Niestety panie często boją się dozwolonych i bezpiecznych środków wspierających proces syntezy białek. Mowa tutaj m.in. o kreatynie – genialnym dodatku przyspieszającym rozwój siły i tkanki mięśniowej. Tymczasem w praktyce, mało która kobieta jest zainteresowana suplementacją kreatynową, a szkoda bo dzięki wspomnianej substancji może przełamać niektóre, fizjologiczne ograniczenia. Więcej na temat możliwości stosowania kreatyny przez panie w poniższym opracowaniu:

http://potreningu.pl/articles/4144/czy-to-prawda-ze-kobiety-nie-powinny-stosowac-kreatyny

Podsumowanie

Jak widać sytuacja wygląda następująco: panie nie muszą bać się działań na rzecz rozwoju tkanki mięśniowej, powinny jednak pamiętać, że proces jej rozwoju w ich wypadku zachodzi bardzo opornie, co związane jest nie tylko z uwarunkowaniami hormonalnymi (na które nie ma wpływu, no chyba że w grę wchodzi doping), ale także z nieodpowiednim podejściem do diety, treningu oraz suplementów, jak i samych mięśni. W kwestii tego co  panie powinny zrobić, żeby przyspieszyć rozwój tkanki mięśniowej w więcej już niebawem na PoTreningu.pl.