Miód po treningu – „tak” czy „nie”?

Miód uchodzi za produkt o walorach prozdrowotnych. Sporo mówi się nie tylko o jego pozytywnym wpływie na układ odpornościowy, ale także przedstawiany bywa jako lepszy zamiennik dla stołowego cukru. Chociaż wiele obiegowych teorii na jego temat należy potraktować jako rodzaj anegdoty, to faktem jest, że wpływ miodu na organizm jest dość ciekawy i od lat wzbudza zainteresowanie wielu naukowców. Z racji tego, iż miód składa się głównie z węglowodanów, warto spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy sprawdzi się on jako składnik napoju pitego w trakcie wysiłku czy też – jako element żywieniowej strategii ukierunkowanej na poprawę regeneracji powysiłkowej.

Przeczytaj koniecznie:

Miód w diecie odchudzającej

 

Co się okazało?

W grupie uczestników spożywających 70g miodu przez miesiąc czasu zaobserwowano wyraźną poprawę w gospodarce lipidowej i glukozowej oraz – uwaga – lekkie obniżenie całkowitej masy ciała i spadek poziomu tłuszczu zapasowego. U osób przyjmujących sacharozę masa ciała uległa zwiększeniu o 1,3% i oczywiście nie zanotowano korzystnych następstw w obrębie wskaźników zdrowia metabolicznego. Mając na uwadze powyższe aspekty można dojść do wniosku, że miód będzie znakomitym źródłem węglowodanów również dla osób aktywnych borykających się z nadmiernym poziomem zatłuszczenia czy też – z nieprawidłowościami w obrębie gospodarki lipidowej i insulinowo-glukozowej. Szczegółowe dane na temat powyższego badania można znaleźć pod linkiem znajdującym się poniżej:

http://www.ayubmed.edu.pk/JAMC/25-3/Majid.pdf

Warto wiedzieć, iż powyższe dane nie są odosobnione. Już wcześniej zaobserwowano, że konsumpcja miodu korzystnie wpływa na nasze zdrowie metaboliczne. Co więcej, w badaniach na zwierzętach zaobserwowano także, iż spożywanie miodu w połączeniu z wysiłkiem fizycznym wpływa korzystnie na stan zdrowia kości (efekt wyraźnie lepszy niż ten będący skutkiem samych „treningów”). W zasadzie istnieje wiele potencjalnie pozytywnych skutków związanych z włączeniem miodu do diety. Większość jednak wymaga głębszego przebadania. Mimo braku całkowitej pewności, śmiało można opierać się na istniejących przesłankach i „zaryzykować” włączenie miodu do listy pokarmów (czy też suplementów) stosowanych w okresie okołowysiłkowym. Całe „ryzyko” polega bowiem jedynie na możliwości doświadczenia dodatkowych korzyści.

Wnioski

Wiele wskazuje na to, że miód może stanowić wartościowe źródło węglowodanów (i nie tylko węglowodanów) w przypadku sportowców osób aktywnych fizycznie. Może być śmiało używany zarówno w trakcie wysiłku (w celu poprawy zdolności wysiłkowych przy długotrwałych treningach i startach w zawodach typu maratony), jak i po jego zakończeniu (jako element przyspieszający regenerację).  Warto też wiedzieć, że prawdopodobnie miód stanowić może zdrowszy i bezpieczniejszy dla zdrowia i sylwetki zamiennik stołowego cukru. Istnieją dowody wskazujące, że skutki konsumpcji miody i cukrów takich jak sacharoza są drastycznie inne, przynajmniej jeśli za punkt odniesienia weźmiemy wskaźniki zdrowia metabolicznego.