Owoce i warzywa a sprawa pestycydów

W ostatnim czasie, na rozmaitych forach, blogach i portalach coraz częściej można spotkać się z przestrogami, by uważać na owoce i warzywa, gdyż rzekomo są one mocna nafaszerowane pestycydami. Powstają nawet specjalne rankingi, „czarne listy” najbardziej skażonych owoców i warzyw oraz przemawiające do wyobraźni opisy negatywnych skutków beztroskiego objadania się winogronami, sałatami, truskawkami i innymi źródłami pestycydów. Warto się jednak zastanowić, czy tego typu informacje mają rzetelne uzasadnienie, czy też może są kolejnym sposobem na to by wzbudzić w nas strach i znowuż wywołać dezorientację w kwestii tego co jest „zdrowe” a co „nie”.

Przeczytaj koniecznie:

Light, Bio, Activ, Eco -uważnie czytaj etykiety!!!

 

Pestycydy wokół nas

Nie ulega wątpliwości, że od dawna jesteśmy permanentnie narażani na kontakt z pestycydami. Są one obecne w glebie, wodzie, a także pokarmach pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Cokolwiek by nie mówić, jakkolwiek by nie przekonywać faktem jest, iż żywność, którą spożywamy jest źródłem pestycydów. Należy jednak mieć na uwadze, że sama obecność pestycydów w jedzeniu nie koniecznie musi być zagrożeniem zdrowotnym. By jakaś substancja mogła negatywnie wpływać na nasz organizm musi być podana w odpowiednio wysokiej dawce. To samo dotyczy pestycydów. Oczywiście sama ich obecność w żywności nie jest powodem do chluby, ale też nie musi być powodem do paniki. W celu oceny bezpieczeństwa żywności prowadzone są więc specjalne badania mające określić zawartość substancji szkodliwych i odnieść do norm, które zostały ustalone w oparciu o badania naukowe dotyczące toksyczności związków takich jak m.in. pestycydy. I jak to wygląda w praktyce?

Dane naukowe

Warto podkreślić, iż wyniki badań prowadzonych na terenie państw europejskich są o wiele bardziej optymistyczne niż te wykonywane np. na terenie USA. Dla nas jednak najbardziej interesujące powinny być analizy naszego rodzimego rynku. Co istotne – na szczęście takie dane istnieją i można je przeanalizować oraz – wyciągnąć odpowiednie wnioski. Polscy badacze przeanalizowali 317 krajowych warzyw i owoców dostępnych w naszych sklepach badając je na zawartość pestycydów. Konia z rzędem temu kto zgadnie w ilu próbach zanotowano przekroczenie dopuszczalnych norm. W świetle obiegowo rozgłaszanych plotek można byłoby sądzić, że co najmniej połowa badanych pokarmów będzie „świecić” podczas analiz. W praktyce jednak okazało się inaczej. Obecność pozostałości pestycydów zanotowano w 28% próbkach przy czym jednie w 0,6% próbek zawartość tych związków przekraczała dopuszczalne normy! Mówiąc wprost – jedynie 2 próbki z 317 były skażone taką ilością pestycydów, która mogłaby się okazać dla nas szkodliwa!

Więcej na ten temat w treści publikacji dostępnej pod poniższym linkiem:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26024398

Wyniki badań polskich naukowców nie są odosobnione. Do podobnych wniosków doszli też szwajcarscy badacze, którzy postanowili przeanalizować zawartość pestycydów w cytrusach, o których mówi się na około, że są skoncentrowanym źródłem rozmaitych zanieczyszczeń. Po przeanalizowaniu 240 próbek okazało się, że jedynie w przypadku 3 poziom zanieczyszczeń był przekroczony. W ostatnich latach w ogóle widać postęp w materii zanieczyszczeń środowiskowych obecnych w pokarmach pochodzenia roślinnego. To jest bez wątpienia optymistyczny trend i dobrze by było gdyby się utrzymał.

Podsumowanie

Problem obecności pestycydów w żywności z pewnością nie jest wymysłem nawiedzonych panikarzy, ale biorąc pod uwagę dane naukowe, przedstawiana w obiegowych przekazach skala zjawiska wydaje się mocno przeszacowana. Najbardziej szkodliwe mogą okazać się teorie, które sugerują, iż spożycie owoców i warzyw należy ograniczać by uchronić się przed nadmierną ekspozycją organizmu na działanie pestycydów. Warzywa i owoce warto jeść codziennie, gdyż istnieje wiele udokumentowanych korzyści wynikających z tej praktyki. W celu minimalizacji ekspozycji na działanie środków ochrony roślin można natomiast sięgać bo pokarmy ekologiczne.