8:1:1 VS 2:1:1 – które BCAA lepsze?

Teoretycznie mogłoby się wydawać, że BCAA to po prostu BCAA, czyli komplet trzech aminokwasów egzogennych charakteryzujących się specyficzną budową i wyjątkowym metabolizmem. W sytuacji gdy zechcemy zapoznać się z ofertą pierwszego lepszego sklepu z suplementami, szybko okaże się, że wybór wcale nie jest prosty. Na runku są nie tylko środki różnych firm zawierające BCAA w różnej formie (proszek, płyn, tabletki, kapsułki) i z różnymi dodatkami, ale też różniące się proporcjami pomiędzy poszczególnymi aminokwasami rozgałęzionymi.

Przeczytaj koniecznie:

Co to są BCAA i jakie mają znaczenie dla formy sportowej

 

I tak oto rynek zdominowały dwie „optymalne” proporcje, pierwsza to 2:1:1 a druga to 8:1:1. Obie z przewagą kluczowego składnika - leucyny co jeszcze bardziej utrudnia wybór. W tym momencie warto spróbować odpowiedzieć na pytanie – która proporcja jest lepsza?

Czym dokładnie są BCAA?

Skrót BCAA pochodzi z języka angielskiego od nazwy:  branched chain amino acids, co można przetłumaczyć jako jako „aminokwasy o rozgałęzionych łańcuchach”. Do BCAA zalicza się: leucynę, izoleucynę i walinę należące jednocześnie do grupy aminokwasów niezbędnych zwanych egzogennymi, czyli takimi, które muszą być dostarczane z pokarmem gdyż organizm nie jest w stanie ich sam syntetyzować. BCAA na tle innych aminokwasów wyróżniają się specyficzną budową (posiadają rozgałęziony łańcuch alifatyczny – boczny), a także tym, że metabolizowane są nie w wątrobie, a przede wszystkim w tkance mięśniowej, gdzie pełnią bardzo istotne funkcje, zwłaszcza w toku trwania aktywności fizycznej.

Jak „działają” BCAA?

Dostępność aminokwasów rozgałęzionych dla tkanki mięśniowej i mózgu ma duże znaczenie w kontekście rozwijania formy sportowej, tak w odniesieniu do procesu odbudowy uszkodzonych włókien mięśniowych, jak i rozwijania zdolności wysiłkowych czy zmniejszaniu zmęczenia. Istnieją pewne dowody w postaci wyników badań naukowych, iż stosowanie suplementów zawierających może m.in.:

zmniejszyć nasilenie procesów katabolicznych w obrębie tkanki mięśniowej,

przyspieszyć odnowę powysiłkową pobudzając anaboliczne enzymy inicjujące proces syntezy białek mięśniowych,

zmniejszyć zmęczenie ośrodkowe ograniczając przenikanie tryptofanu do mózgu (a więc zarazem zmniejszając substratu do syntezy serotoniny, której zwiększona produkcja zmniejsza możliwości wysiłkowe),

zmniejszyć bolesność powysiłkową, (czyli tzw. DOMSY, które pojawiają się kilka naście godzin po zakończeniu treningu),

wspomóc spalanie tłuszczu (ten efekt jest pośredni, niemniej istnieją pewne, ograniczone dowody sugerujące, że suplementacja BCAA może być przydatna w okresie redukcji tkanki tłuszczowej przyczyniając się do przyspieszenia postępów w poprawie składu ciała),

Tak więc korzyści z suplementacji aminokwasami rozgałęzionymi można odnieść. Problem polega na tym, iż na rynku mamy różne proporcje BCAA w poszczególnych preparatach i konsument, których chciałby wybrać „najlepszą opcję” może mieć po prostu problem.

2:1:1 VS 8:1:1

Póki co, zdecydowana większość producentów oferuje i poleca preparaty BCAA zawierające te aminokwasy w proporcji wynoszącej 2:1:1. Tyle, że – jak mawiał Gottfried Wilhelm Leibniz – „kto szuka prawdy, nie powinien liczyć głosów”. Tak więc, fakt, iż na rynku dominują preparat zawierające w bardziej zrównoważony stosunek poszczególnych BCAA nie koniecznie oznacza, że taki proporcje są najlepsze. Warto więc głębiej przeanalizować zagadnienie wpływu poszczególnych aminokwasów rozgałęzionych na organizm. W tym celu należy sięgnąć do badań naukowych i publikacji traktujących o właściwościach poszczególnych BCAA.