Czy istnieją “genetyczne predyspozycje do tycia”?

W obiegowym ujęciu sporo mówi się o “tendencjach do tycia”. Aspekt ten bywa też jednak przedstawiany jako “wygodna wymówka”, która nie ma referencji w postaci badań naukowych. Z drugiej strony, nie trzeba być wytrawnym obserwatorem by zauważyć, że są osoby, które tyją z niezwykłą łatwością jak i takie, którym “jedzenie wszystkiego i to bez umiaru - nie szczególnie szkodzi, przynajmniej jeśli chodzi o sylwetkę. Warto więc pochylić się nad tym zagadnieniem i spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie istnieją przekonujące dowody na to, że można być “predysponowanym genetycznie” do nadwagi i otyłości…

Przeczytaj koniecznie:

Epidemia nadwagi i otyłości

Nadmierna masa ciała - złożona natura problemu

Problem nadwagi i otyłości bywa przedstawiany w różnoraki sposób. Coraz rzadziej jego istotę sprowadza się jedynie do “zaburzenia bilansu energetycznego”, a coraz częściej wskazuje na złożoną etiologię, na którą oddziałuje wiele czynników. Oczywiście ciągle można spotkać się z rozbrajającymi stwierdzeniami, które przekonują, że “to wszystko przez łakomstwo”, albo że “winne temu są węglowodany”, ale współczesna nauka patrzy na problem o wiele szerzej uwzględniając m.in. aspekty psychologiczne, kulturowe jak i… genetyczne. I nie są to tylko akademickie dywagacje, ale zagadnienia, które mogą mieć silny wydźwięk praktyczny pozwalający zarówno lepiej zrozumieć etiologię otyłości, jak i przede wszystkim - staranniej dobierać środki zaradcze.

Genetyczne podłoże otyłości jest faktem

Jeśli ktoś upiera się, że “otyłość to prosty skutek przejadania a geny nie mają tutaj znaczenia” ten ignoruje fakty.  Isaac Asimov tymczasem mawiał, że chociaż wiedza stwarza problemy, to ignorancja ich nie jest drogą do ich rozwiązania. Oczywistym jest fakt, iż nadmierna masa ciała rodzi się w wyniku zaburzenia bilansu energetycznego, ale owa nieprawidłowość nie koniecznie jest jej przyczyną pierwotną, a sama ma złożoną etiologię.  I tutaj pewne znaczenie mają zarówno czynniki psychologiczne (które przykładowo - mogą warunkować objadanie się w wyniki stresu), jak również czynniki genetyczne, które mogą zaburzać mechanizmy kontroli łaknienia, a także wpływać na procesy wydatkowania energii.

Dla wielu osób zapewne zaskoczeniem będzie fakt, iż udział czynników genetycznych w rozwoju otyłości szacuje się na około 40 - 70%! Do takich wniosków przynajmniej doszli ekspercie zajmujący się tym tematem: Anthony G. Comuzzie, David B. Allison, co można przeczytać w ich publikacji, z której skrót dostępny jest bezpłatnie pod poniższym linkiem:

http://www.sciencemag.org/content/280/5368/1374.abstract

Nie oznacza to oczywiście, że generalnie czynniki środowiskowe są mniej ważne niż czynniki genetyczne.  Zazwyczaj bowiem to one właśnie decydują, że genetyczne uwarunkowania odcisną swoje piętno na sylwetce.