Trendy żywieniowe w roku 2016 - Cz. I

Nowo rozpoczęty rok 2016, tak jak minione lata, zapewne przyniesie coś nowego w “obiegowej dietetyce”. W roku 2015 swoją pozycję wzmacniała dieta bezglutenowa, ciągle na topie okazała się być też “dieta paleo”, a w podejściu kulturystycznym zaobserwować można było zwiększenie zainteresowania dietą tłuszczową. Czy te trendy się zmienią? Pewności oczywiście mieć nie sposób. Biorąc pod uwagę dotychczasowe tendencje oraz sygnały płynące zarówno ze świata nauki a także przebłysków i hitów pojawiających się w literaturze popularno-naukowej, można pokusić się o pewne spekulacje.

Przeczytaj koniecznie:

Rola diety w drodze do celu

 

Można zauważyć też pewien nurt nawiązujący do “wegańskiej wrażliwości”, dla przykładu istnieją analizy które pokazują, że np. chętniej kupujemy jaja od kur z wolnego wybiegu nie tylko dlatego, iż uważamy je za bardziej wartościowe, ale również dlatego, że przejmujemy się losem zwierząt i życzymy sobie by żyły w bardziej przyjaznych warunkach. Oczywiście to nie jest prawdziwy weganizm, ale pewnego rodzaju zwiastun, jeśli chodzi o zwrot w kierunku konsumenckich zainteresowań.

Ciekawych danych dostarczają też analizy rynku informacji i reklamy przeprowadzone na terenie USA. Eric Pierce z New Hope Natural Media powołuje się na badania, które pokazują, że terminy takie jak “weganizm” coraz częściej pojawiają się w mediach i idzie wraz z nimi pozytywny wydźwięk. Czy rok 2016 będzie rokiem weganizmu? Zapewne nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale są podstawy by uważać, że popularność “diet roślinnych” wzrośnie, a percepcja konsumencka będzie uwzględniać pewien element wrażliwości typowej dla wegan.

Węglowodany wrócą do łask?

O węglowodanach coraz częściej mówi i pisze się w sposób stawiający ten składnik pokarmowy w negatywnym świetle. W niektórych kręgach, upowszechnił się pogląd zgodnie z którym, to właśnie węglowodany odpowiadają za problem nadwagi i otyłości. Wzrost popularności takiego przekonania idący oczywiście w parze z modą na diety niskowęglowodanowe, stanowi naturalny kontrapunkt dla modnej jakiś czas temu diety niskotłuszczowej (taka jest niestety specyfika mody, że często nowe trendy stanowią po prostu zaprzeczenie poprzednich). Wiele wskazuje na to, że powoli trend ten będzie się odwracał.

W roku 2016 prawdopodobnie popularność będą zyskiwać “starożytne zboża” (i pseudozboża), zwłaszcza quinoa, orkisz, jak i szarłat oraz kamut (dwa pierwsze już są bardzo “modne”, ale o dwóch ostatnich mało kto słyszał). Niewykluczone, że zwiększy się zainteresowanie gryką, prosem i owsem. Pod obstrzałem będą natomiast nadal nowoczesne odmiany pszenicy, a także jęczmień i żyto, choćby ze względu na to, że są obfitym źródłem glutenu (wspomniany wcześniej też zawiera gluten, ale - co ciekawe - fakt ten rzadko kiedy bywa podnoszony).

Niewykluczone, że rok 2016 będzie mieć też swój topowy owoc (tak jak minione lata miały swoje “owocowe gwiazdy”: jak jagody goji, jagody Acai, owoce noni. Co to będzie w tym roku? Trudno powiedzieć. Z puntu widzenia sportowców na pewno warto zainteresować się arbuzem, wiśnią Montmorency oraz winogronami, bo w przypadku tychże owoców zaobserwowano pozytywny wpływ na wydolność organizmu.