Alkohol a przyrost tkanki tłuszczowej

Czy picie alkoholu przyczynia się do rozwoju nadwagi i otyłości? To w gruncie rzeczy dość trudne pytanie, bo badania w tej materii dostarczają sprzecznych danych. Również codzienne obserwacje nie ułatwiają wyciągnięcia jednoznacznych wniosków. Dlatego też warto temu zagadnieniu przyjrzeć się bliżej i zastanowić w jaki sposób etanol wpływa na kompozycję sylwetki.

Przeczytaj koniecznie:

Alkohol a forma sportowa

 

A mój kolega pije codziennie i ma idealną formę…

Częstym argumentem młodych ludzi, mającym świadczyć, iż alkohol sylwetce nie szkodzi jest relacja z życia wzięta dotycząca znajomego, czy też kolegi znajomego, co podobno nie oszczędza się w spożywaniu alkoholu, a mimo to ma wysportowaną i szczupła sylwetkę. Cóż, z takim argumentem trudno polemizować inaczej niż wskazując, że takie jednostki zawsze się zdarzają. Są osoby, które palą po dwie paczki papierosów dziennie, a mimo to dożywają sędziwego wieku, są osoby co jedzą głównie w barach szybkiej obsługi, a wyglądają lepiej niż racjonalnie odżywiający się pasjonaci zdrowego trybu życia. Tak już jest i koniec, lecz nie wszyscy mają tyle szczęścia.

Rozwinięcie tematu

Zainicjowany temat można byłoby oczywiście rozpatrywać jeszcze na różnych płaszczyznach, ale wtedy artykuł stałby się za długi i w końcu też - zbyt nudny. Jako uzupełnienie warto dopowiedzieć, iż ciekawe opracowanie dotyczące wpływu alkoholu na ryzyko rozwoju nadwagi i otyłości dostępne jest pod poniższym linkiem (abstrakt):

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16047538

Podsumowanie

Chociaż etanol sam w sobie nie jest tak tuczący jak wskazywać by mogła jego wartość energetyczna, to w praktyce włączenie napojów alkoholowych do diety, może niekiedy utrudniać pracę nad sylwetką. Osoby, które regularnie sięgają po napoje wyskokowe, powinny mieć ten fakt na uwadze. Oczywiście „wszystko jest dla ludzi”, a niniejszy artykuł nie ma na celu propagowania całkowitej abstynencji, ale raczej umiar w spożyciu i świadomość potencjalnych konsekwencji.