Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Jak to jest z tym śniadaniem?

Jak to jest z tym śniadaniem?

Tadeusz Sowiński

Z jednej strony śniadanie przedstawiane bywa jako „najważniejszy posiłek jedzony w ciągu dnia”, z drugiej strony natomiast coraz częściej można się spotkać z celowym omijaniem tego posiłku, w celu poprawy niektórych parametrów metabolicznych i w celu przyspieszenia spalania tłuszczu. Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy jedzenia śniadania przedstawiają na obronę swoich twierdzeń liczne argumenty. Na przekór jednym i drugim, chciałbym w niniejszym artykule oprzeć się na dość ciekawych danych naukowych, rzucających trochę inne światło na „śniadaniowy dylemat”.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 90 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 6000 posiłków i 600 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

 

Pierwszy ciekawy eksperyment

Bardzo ciekawych danych w omawianej materii dostarcza opublikowany niedawno wynik badania, którego uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy:

  • pierwsza grupa regularnie spożywała śniadanie – posiłek miał być zjedzony przed godziną 11:00 i dostarczał około 700 kcal.
  • druga grupa nie spożywała śniadania, a pierwszy posiłek w jej wypadku miał być zjedzony najwcześniej po godzinie 12:00.
  • I tutaj mała uwaga: chociaż może się wydawać, że czasowa różnica pomiędzy obiema grupami w spożywaniu pierwszego posiłku była niewielka, to w praktyce sytuacja wyglądała odmiennie. Członkowie z grupy pierwszej mieli przykazane by zjeść śniadanie maksymalnie o godzinie 11:00, ale to przecież nie oznacza, że czekali do ostatniej chwili…

Eksperyment trwał łącznie 6 tygodni, na finiszu po zebraniu wszystkich danych wnioski były następujące:

  • ani omijanie, ani spożywanie śniadania nie oddziaływało na dobowe spożycie energii. Oznacza to, że uczestnicy, którzy nie jedli śniadania nadrabiali kalorycznie w kolejnych posiłkach ale nie ponad pułap, który dostarczyliby ze śniadania. Analogicznie ochotnicy spożywający śniadanie nie zwiększali w ten sposób podaży kalorii ogółem.
  • nie zaobserwowano, by podejmowane interwencje w odmienny sposób oddziaływały na masę i skład ciała,
  • nie zanotowano różnic w spoczynkowej przemianie materii, hormonów regulujących łaknienie, takich jak grelina i peptyd YY,
  • nie zanotowano także rozbieżności w stężeniu hormonów tarczycy,
  • osoby unikające śniadań miały niższą termogenezę związaną z wysiłkiem fizycznym w godzinach porannych, ale w późniejszym okresie ulegało to kompensacji.
  • nie zanotowano różnic pomiędzy interwencjami w poziomie lipidów (LDL, HDL, cholesterol całkowity i triglicerydy) i stężeniu białka C-reaktywnego.
  • co ciekawe, przy zastosowaniu testu obciążenia glukozą zaobserwowano wyższą odpowiedź ze strony insuliny w grupie unikającej śniadań!

Powyższe obserwacje są ciekawe z co najmniej dwóch powodów: po pierwsze wskazują one, że wbrew propagatorom jedzenia śniadań - unikanie tego posiłku wcale nie prowadzi do objadania się w późniejszych posiłkach, a po drugie pokazują - wbrew opiniom „przeciwników” spożywania śniadań, że rezygnacja z tego posiłku wcale nie nasila utraty tkanki tłuszczowej, ani też – nie poprawia wrażliwości insulinowej, a w tym aspekcie akurat wręcz może nieść za sobą skutek odwrotny!

Więcej na ten temat w poniższej publikacji:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4763497/

Wadą zaprezentowanego studium jest to, że nie dotyczyło ono sportowców, ani też – osób aktywnych fizycznie. Wzięły w nim udział jednostki borykające się z nadmierną masą ciała, nie powinno się więc przenosić zanotowanych wniosków w sposób bezpośredni na osoby szczupłe i wysportowane, na szczęście istnieją też dane prowadzone z udziałem osób o prawidłowej masie ciała i odnoszące się do aktywności fizycznej.



Poprzednia strona 2 / 3 Następna strona