Triada atletki- czy dotyczy tylko sportsmenek?

Większość z nas nie ćwiczy zawodowo. Ćwiczymy dla przyjemności, dla rozrywki, ze względów estetycznych, po to by nieco schudnąć, by nabrać kondycji. W przypadku większości kobiet uprawianie sportu bardzo mocno wiąże się z chęcią schudnięcia czy kształtowania sylwetki. Bardzo często zapominamy, że cele te nie wymagają od nas sześciu treningów tygodniowo i restrykcyjnej diety.

Przeczytaj koniecznie:

Regenerację po ciężkich treningach

 

Należy jednak wiedzieć, że nie jest to stan naturalny dla kobiety, a w dłużej perspektywie czasu wiąże się z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.

Chronicznie niski poziom BMI, wraz z zatrzymaniem miesiączkowania oraz niedoborami żywieniowymi są czynnikami rozwoju osteoporozy.

Badania pokazują, iż kobiety cierpiące na FAT mają aż o 29% niższą gęstość kości niż kobiety zdrowe. Badania pokazują również odwracalność procesu utraty gęstości kości wraz z powrotem menstruacji. Jednakże, jeśli kobieta nie miesiączkowała ponad 2 lata, poziom gęstości kości pozostaje na stałe niższy niż u kobiet prawidłowo miesiączkujących. Kobiety z zanikiem miesiączki mogą nigdy nie osiągnąć normalnej gęstości kości, co zwiększa ryzyko wystąpienia wcześniejszej osteoporozy.

Zaburzenia miesiączkowania mogą również prowadzić do rozwoju niepłodności.

Nie należy bagatelizować tego problemu. Brak miesiączkowania nie jest stanem naturalnym dla kobiety!

Triada sportsmenki dotyczy wielu kobiet trenujących amatorsko i rekreacyjnie. Zwłaszcza w dobie rozwijającej się mody na „sportowy” styl życia, modne intensywne treningi, dążenie do wyrobienia formy „na scenę”, presji szczupłej sylwetki kreowanej przez media. Wieczne restrykcje kaloryczne, zanikający okres to niestety nie rzadkość. Problem ten jest bardzo często bagatelizowany.

Jak rozpoznać pierwsze symptomy triady atletki?

Poniższa lista przedstawia najczęściej występujące symptomy:

  • częste uczucie zmęczenia, senność, brak energii, nawet wtedy, gdy wyśpisz się i odpoczniesz,
  • problemy z ciągłością snu, wybudzanie się, problemy z zaśnięciem,
  • brak efektów mimo diety redukcyjnej, puchnięcie, tycie, utrata masy mięśniowej,
  • częste oddawanie moczu,
  • zaburzony obraz własnego ciała,
  • spadek siły/wytrzymałości, pogorszenie wyników sportowych,
  • częste infekcje, osłabiona odporność,
  • niskie hormony płciowe oraz wolne hormony tarczycy,
  • nieregularne cykle menstruacyjne.

Leczenie symptomu triady atletki polega przede wszystkim na zmniejszeniu objętości treningowej, zwiększeniu kaloryczności diety, uzupełnieniu niedoborów żywieniowych, poświęcenie więcej czasu na regenerację oraz relaks. Niezwykle ważna jest redukcja stresu.

Zaleca się zwiększenie podaży kalorii do 45 kcal/kg ciała przez co najmniej 90 dni lub do momentu przywrócenia prawidłowej fizjologii. Ponadto spożycie węglowodanów nie powinno być niższe niż 5-6 g/kg masy ciała, a jeżeli trening jest intensywny lub długi, węglowodany powinny być zwiększone nawet do 7-12 g/kg masy ciała.

Przywrócenie funkcji fizjologicznych może zająć pół roku i więcej.

W przypadku zaawansowanych przypadków i braku poprawy po wprowadzeniu działań dietetycznych, leczenie może wymagać wykonania dodatkowych badań, a także współpracy lekarza, dietetyka, jak i psychologa.

Podsumowując, triada atletki nie dotyczy jedynie zawodowych sportsmenek. Coraz częściej dotyka kobiety trenujące amatorsko. Nie należy lekceważyć charakterystycznych dla niej symptomów. Głównymi powodami występowania triady atletki, są zbyt duże restrykcje kaloryczne i/lub zbyt duża intensywność/ilość treningów.