Błędy żywieniowe rodziców

Kształtowanie zdrowych nawyków żywieniowych u dzieci pomaga zapobiegać wielu chorobom i otyłości w ich dorosłym życiu. To do trzeciego roku życia odbywa się tak zwane programowanie metaboliczne. To w jaki sposób żywimy dzieci zaowocuje także w ich późniejszych latach życia. To właśnie w tym momencie kształtują się nawyki żywieniowe dziecka. W teorii każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że nadmiar cukru, soli, utwardzanych tłuszczy, barwników, konserwantów i wzmacniaczy smaku nie jest potrzebny dziecku do prawidłowego rozwoju. Mimo coraz większej świadomości związanej z odżywianiem, rodzice popełniają wiele błędów, rzutujących na dorosłe życie dziecka.

Przeczytaj koniecznie:

Otyłe mamy a ryzyko nadwagi u dziecka

Większości z nas zdaje sobie sprawę, że słodycze, fast foody czy przetworzone jedzenie, nie jest dla dziecka najlepszym wyborem. Nie będę w związku z tym pisać o tym, że w diecie dzieci powinny znajdować się jak najmniej przetworzone produkty, w tym dużo warzyw oraz owoców. Przypomnę jedynie, że to my, dorośli ponosimy odpowiedzialność za to, co znajdzie się na talerzu dziecka. Dzieci nie są świadome tego, co jest dla nich dobre, a co nie. Uczą się dopiero smaków. Warto zdawać sobie sprawę, że dziecko aby zaakceptować nowy smak może potrzebować nawet piętnastu prób. Nie rezygnujmy więc zbyt łatwo z podawania dziecku warzyw. Uzbrójmy się w cierpliwość. Jeśli nauczymy małe dziecko zjadać warzywa, z dużym prawdopodobieństwem, nie będzie miało ono problemu z ich zjadaniem w dorosłym życiu. Być może częściej wybierać będzie sałatki i inne warzywne dodatki niż lody, cukierki, czy batoniki.

Istotne jest nie tylko to, co dajemy dziecku do jedzenia, ale również to w jaki sposób to robimy i jakich wyborów żywieniowych dokonujemy sami.

Błąd nr 1 : Nie dbamy o to, co sami zjadamy

Dziecko jest wyśmienitym obserwatorem. Nie umknie jego uwadze, że sami nie zjadamy śniadania, że nie nakładamy sobie na talerz surówki, że po obiedzie do kawki zjadamy ciasto, że na stole stoi miseczka z cukierkami, które zjadają dorośli.

Dziecko to wszystko widzi i uczy się. Dla niego rodzicie są autorytetem, który będzie naśladować. Jeśli chcemy zadbać o nawyki żywieniowe dziecka, sami powinniśmy zadbać również o to co i w jaki sposób spożywamy.

Błąd nr 2: Rozpraszanie uwagi dziecka zabawkami lub telewizją podczas posiłku

Bardzo często rodzice tłumaczą się, iż tylko w taki sposób są w stanie sprawić, że dziecko zje obiad. Niestety, nie wróży to niczego dobrego na przyszłość. Dziecko nie rozwija potrzeby poświęcania czasu na posiłek, zjedzenie go w spokoju, skupienie uwagi na jedzeniu. Gdy jemy oglądając telewizję, jesteśmy w stanie zjeść dużo więcej niż gdy siedzimy przy stole i skupiamy uwagę na posiłku.

Błąd nr 3: Nerwowa atmosfera podczas posiłku, pośpiech

Jako dorośli, to my musimy zadbać o to, by na zjedzenie śniadania przed wyjściem do żłobka czy przedszkola starczyło czasu. Jeśli już jako dziecko spożywamy posiłki „w biegu”, to tak też będziemy robić w przyszłości. Wpływa to negatywnie na stosunek do jedzenia, trawienie oraz ilość i jakość spożywanych pokarmów.