Czy batony dla sportowców są zdrowe?

W ostatnim czasie można zauważyć wyraźny wzrost zainteresowania produktami o „podwyższonej zdrowotności”. I tak oto na rynku pojawiają się artykuły o modyfikowanym składzie surowcowym, w taki sposób by stawały się one bardziej wartościowe i bardziej przyjazne dla zdrowia i sylwetki lub też po prostu – by można było je tak zareklamować. Za przykład mogą posłużyć „batoniki zbożowe”, które podobno stanowić mają lepszą alternatywę dla konwencjonalnych słodkości. Pytanie tylko – czy są nią w rzeczywistości?

Przeczytaj koniecznie:

Zdrowe przekąski między posiłkami

Czy aby na pewno to lepsza alternatywa?

Do tego, iż słodycze zazwyczaj nie należą do szczególnie wartościowych i przyjaznych dla sylwetki produktów wiedzą dziś chyba wszyscy. Pokusa by po nie sięgać jest jednak na tyle duża, że niewiele osób może się im oprzeć. Słodkości kuszą smakiem i przyjemnymi skojarzeniami, poza tym są ogólnodostępne, a ich „przygotowanie” (czyli – odpakowanie z papierka) nie wymaga czasu i uwagi.  Producenci żywności wiedzą o tym doskonale, ale zdają sobie też sprawę z tego, że w społeczeństwie przybywa jednostek zainteresowanych tym by jeść lepsze jakościowo, przyjaźniejsze dla sylwetki i zdrowsze produkty i starają się wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom również w przypadku słodyczy. W związku z tym w ostatnim czasie można zauważyć ciekawy trend polegający na tym, że sklepy spożywcze dosłownie zasypywane są wyrobami cukierniczymi aspirującymi do miana „fit”. Sztandarowym przykładem mogą być tutaj batoniki zbożowe typu „musli” i rozmaite ich wersje (z orzechami, suszonymi owocami, dodatkiem serwatki, etc.). Wyroby te cieszą się rosnącym zainteresowaniem właśnie ze względu na rzekomo wysoką wartość odżywczą i zdrowotną.

Naga prawda

Gdybyśmy mieli bazować na reklamowych sloganach i opisach z opakowań to łatwo moglibyśmy ulec wrażeniu, że batoniki zbożowe to znakomicie zbilansowane, pełnowartościowe przekąski, które nie tylko nie szkodzą sylwetce, ale wręcz mogą wspomagać jej kształtowanie.  Na rzecz tego wszystkiego świadczyć mają obecność komponentów takich jak:

  • pełnoziarniste surowce zbożowe (płatki owsiane, mąki, otręby),  
  • suszone owoce,
  • orzechy,
  • mleko.

Produkty tego typu zawierają błonnik, wzbogacane bywają w witaminy i składniki mineralne, wydawałoby się więc, że ich konsumpcja przybliża do plażowej formy i dobrego zdrowia. Niestety jeśli naprawdę uważnie przestudiujemy etykiety to pojawią się  wątpliwości… W składzie tychże produktów znajdują się bowiem także:

  • sacharoza,
  • fruktoza,
  • syrop glukozowo-fruktozowy,
  • utwardzone tłuszcze roślinne.

Wspomniane komponenty mogą stanowić niemal połowę składu tychże produktów. Czyli w praktyce są to po prostu… konwencjonalne słodycze, wzbogacone jedynie o „modne” dodatki (błonnik, witaminy).

Wnioski

Zbożowe batoniki niestety wcale nie muszą okazać się wartościowym składnikiem diety. Owszem bywają one niekiedy lepszą alternatywą dla konwencjonalnych ciastek i batonów, ale daleko im do ideału. Warto tymczasem wiedzieć, że bardzo często – gdy jesteśmy przekonani o zdrowotności danego produktów – wyłączamy mechanizmy kontrolne i potrafimy zjeść go więcej, niż jego konwencjonalnych odpowiedników. Biorąc pod uwagę, iż kaloryczność batoników zbożowych może być podobna do kaloryczności zwykłych słodyczy, taka praktyka może okazać się zgubna…