Jak nie przytyć oglądając telewizję?

Każdemu od czasu do czasu zdarza się dłuższe posiedzenie przed telewizorem – czy to w gronie rodzinnym czy też znajomych, celebrujemy niektóre wydarzenia (np. sportowe czy kulturalne). Co zrobić, aby tego typu posiedzenia nie odbiły się negatywnie na sylwetce? Warto dobrze się zastanowić, bo miło spędzony czas połączony z nadmiernym folgowaniem sobie to częsta przyczyna powstawania problemów z masą i składem ciała. Oto proste wskazówki, które pomogą bezstresowo spędzać czas przed telewizorem:

Przeczytaj koniecznie:

Oglądanie telewizji ogłupia?

Po pierwsze: im częściej i dłużej – tym gorzej dla sylwetki!

O ile sporadyczne oglądanie telewizji nie jest groźne, o tyle dłuższe i regularne posiedzenia przed migającym ekranem, poważnie zwiększają ryzyko występowania nie tylko problemów z masą i składem ciała, ale także zdrowiem. Związane jest to nie tylko z brakiem ruchu i przyjmowaniem pozycji siedzącej (lub półleżącej), wynika również z faktu, iż negatywnie wpływa na nasze wybory żywieniowe, osłabiając mechanizmy samokontroli.

Po drugie: zwracaj uwagę na to co jesz i pijesz!

Programy telewizyjne mogą być na tyle absorbujące, iż nie jesteśmy w stanie kontrolować tego co jemy, ani także zapanować nad ilością pochłanianych pokarmów. Generalnie w żołądku ląduje wszystko co znajduje się w zasięgu ręki – czyli najczęściej chipsy, słodycze, słone orzeszki i inne mało wartościowe przekąski. Osobną kategorię stanowią napoje. Najczęściej sięgamy po alkohol (piwo, słodkie drinki), a także różnego typu napoje słodzone – gazowane, owocowe, etc. Jest to o tyle problematyczne, iż kalorii w płynie nasz mózg nie rejestruje, dodatkowo porcja alkoholu osłabia silną wolę i łagodzi nasze podejście do założeń realizowanego planu żywieniowego.

Po trzecie: przygotuj się odpowiednio!

O ile sporadyczne wyłamanie się z założeń zdrowego odżywiania – szczególnie jeśli mówimy o osobach zdrowych, posiadających znormalizowaną masę i skład ciała, nie będzie stanowiło większego problemu, o tyle częstsze telewizyjne biesiady – już tak. Dlatego warto się do nich przygotować – szczególnie jeśli nie mamy możliwości ani specjalnej ochoty aby z nich zrezygnować. Przede wszystkim ograniczyć należy ilość spożywanego niskojakościowego jedzenia, które stanowi wyłącznie źródło pustych kalorii. A jak to zrobić? Najlepiej znajdując satysfakcjonujące dla nas zamienniki. I tak zamiast chipsów i słonych przekąsek przygotować warto sobie zapas owoców – truskawki, jagody, borówki, pomarańcze, jabłka, itd. – nie dość, że są smaczne to jeszcze wartościowe pod względem odżywczym. Pomyśleć można także o orzechach – migdałach, orzechach włoskich, laskowych. Spożywane w wersji niesolonej i nieprażonej stanowią doskonałą alternatywę dla fistaszków, chipsów czy paluszków. Kwestia ograniczenia spożywanego alkoholu to w zasadzie w wielu przypadkach sprawa podstawowa – może okazać się dla niektórych osób bardzo trudna. Nie mniej jednak warto zastanowić się nad swoimi priorytetami i podejściem do pracy nad sylwetką, w miarę możliwości wypracować kompromis i kształtować swój charakter poprzez walkę z pokusami ;-). Na koniec  chciałbym podkreślić, aby nie bazować na spontanicznych żywieniowych pomysłach – trzymanie się bilansu kalorycznego w takich sytuacjach jest bardzo ważne – szczególnie dla osób, które dopiero rozpoczynają zmagania o wypracowanie estetycznej sylwetki.

Podsumowanie

Specjaliści są zgodni, co do tego, iż częste i długotrwałe przesiadywanie przed telewizorem może bardzo negatywnie wpływać zarówno na zdrowie jak i estetykę sylwetki. Dlatego warto zwracać uwagę na to, co się w takich sytuacjach je i pije, a także pracować nad swoją samokontrolą.