Czy słodziki tuczą? Cz. I

Bezkaloryczne i niskoenergetyczne zamienniki cukru od dawna cieszą się niezwykle dużą popularnością wśród osób odchudzających się i dbających o estetykę sylwetki. Niestety, z ich używaniem wiąże się wiele kontrowersji, które dotyczą nie tylko wpływu na zdrowie, ale właśnie na masę i skład ciała. Zgodnie z niektórymi przekonaniami, regularna konsumpcja słodzików może paradoksalnie przyczyniać się do rozwoju nadwagi i otyłości. Warto więc zadać sobie pytanie, jaki jest realny wpływ substancji będących zamiennikami cukru na nasz organizm?

Przeczytaj koniecznie:

Który słodzik wybrać?

 

Moda na bezkaloryczną słodycz

Bezkaloryczne i niskoenergetyczne zamienniki cukru, zwane także słodzikami, to substancje słodzące, których używa się po to by… zastąpić popularny i nadużywany przez nas cukier stołowy (czy też jego odpowiednik zwany syropem glukozowo-fruktozowym). Dzięki użyciu substancji takich jak chociażby aspartam czy sukraloza zamiast sacharozy można sprawić, że litrowa butelka coli zamiast dostarczać 400kcal stanie się napojem w zasadzie bezkalorycznym. To niewątpliwie duża pokusa dla osób, które nie potrafią odmówić sobie słodkiej przyjemności, a chcą trzymać podaż energii, pochodzącej z cukrów rafinowanych, pod kontrolą.

Rodzaje słodzików

  • Poszczególne bezkaloryczne i niskoenergetyczne zamienniki cukru to wbrew pozorom stosunkowo niejednorodna grupa substancji o zróżnicowanej budowie. Do słodzików zaliczyć można m.in.:
  • aspartam (najbardziej kontrowersyjny i zarazem najlepiej przebadany pod względem wpływu na zdrowie oraz oficjalnie uznany za bezpieczny),
  • acesulfam- K (w zasadzie w odniesieniu do tego związku można byłoby mieć większe zastrzeżenia niż w stosunku do aspartamu, niemniej jednak FDA i EFSA po przeprowadzonych analizach jednomyślnie uznają ten związek za bezpieczny),
  • sukraloza (uznawana za lepszą alternatywę dla aspartamu, nie jest lepiej przebadana od innych słodzików, a z jej stosowaniem również wiążą się pewne kontrowersje, co wynika z faktu, iż uwalnia ona pewne ilości chlorofruktozy i chloroglukozy),
  • sacharyniany (tutaj istnieje pewna dwuznaczność w kwestii bezpieczeństwa, eksperymenty wykonane na zwierzętach pokazały, że związki te są szkodliwe, badania na ludziach jednak nie potwierdziły niekorzystnego wpływu na organizm),
  • cyklaminiany (pod wpływem działania bakterii jelitowych może z nich powstawać cykloheksyloamina – substancja szkodliwa, dlatego też górny bezpieczny limit spożycia ustalony jest na dość niskim pułapie w porównaniu np. do aspartamu, dlatego też raczej nie należy objadać się produktami zawierającymi te substancje).

Do zamienników cukru zaliczane są także poliole, czyli wielowodorotlenowe alkohole, które również charakteryzują się słodkim smakiem i niższą kalorycznością oraz innym metabolizmem niż sacharoza, glukoza czy fruktoza. Powyższe właściwości sprawiają, że uznawane są także za bardziej przyjazne dla zdrowia i sylwetki niż stołowy cukier. W krajach Unii Europejskiej, w przemyśle spożywczym, stosuje się następujące poliole:

  • sorbitol,
  • izomalt,
  • mannitol,
  • syrop sorbitolowy,
  • laktitol,
  • ksylitol,
  • erytrytol.
  • syrop maltitolowy,
  • maltitol.

Związki te jednak u niektórych osób wywołują zaburzenia czynnościowe przewodu pokarmowego, czego efektem są biegunki, wzdęcia, a niekiedy również bóle brzucha.

Do słodzików zaliczać należy także stewiozydy – związki pochodzenia roślinnego o ciekawym potencjale prozdrowotnym. Więcej na temat stewii i zawartych w niej stewiozydów w poniższym artykule:

http://potreningu.pl/articles/2828/kilka-ciekawostek-na-temat-stewii

Naturalną i niezwykle obiecującą substancją słodzącą jest tagatoza, która posiada pewne właściwości prozdrowotne. Artykuł na ten temat tego słodzika dostępny pod poniższym linkiem:

http://potreningu.pl/articles/4825/najbezpieczniejszy--slodzik-d-tagatoza