Jak się wyrzeźbić?

Większość kobiet rozpoczynających swoją przygodę z siłownią zapytana o to, jaki jest jej cel odpowiada: „chcę się wyrzeźbić”. Kobiety najczęściej nie chcą zbudować mięśni, chcą się wyrzeźbić. Co ciekawe, rzeźby chcą zawsze, niezależnie od tego, czy potrzebują redukować tkankę tłuszczową, czy skupić się na dobudowaniu tkanki mięśniowej. Pytanie o rzeźbę, sposoby na nią i ilość powtórzeń w treningach przewija się jak mantra.

Przeczytaj koniecznie:

Pięć mitów na temat tego jak rzeźbić mięśnie

Cały szkopuł polega na tym, że z punktu widzenia fizjologii ludzkiego organizmu mięśni nie można wyrzeźbić. W bardzo dużym uproszczeniu - mięsień może ulegać hipertrofii, czyli rosnąć lub katabolizmowi, czyli ulegać rozpadowi, zmniejszaniu się. Nie istnieje więc metoda treningowa, która ukierunkowana byłaby na rzeźbę mięśni, gdyż takowa nie istnieje.

Nie mniej jednak pojęcie rzeźby obecne jest w świecie fitness. Pod pojęciem wyrzeźbionej sylwetki nie kryje się jednak nic innego jak zbudowane mięśni w połączeniu z niskim poziomem tkanki tłuszczowej.

Powszechnie króluje przekonanie, że na rzeźbę wykonywać powinniśmy ćwiczenia w większym zakresie ruchów. To jest, ćwiczenia w seriach powinny wynosić 15-20 powtórzeń.

Nie można jednak generalizować i powiedzieć, że duża ilość powtórzeń jest na rzeźbę, natomiast mały zakres powtórzeń jest odpowiedni na masę.

To, w jakim kierunku podąży nasze ciało zależy od bodźca jakiemu je poddamy, czyli treningu, ale to czy zobaczymy oczekiwane zmiany zależy w dużej mierze od naszego żywienia, a także odpowiedniej regeneracji.

Mięśnia nie da się wyrzeźbić poprzez dużą liczbę powtórzeń.

Kobiety, które chcą się rzeźbić, tak naprawdę nieświadomie chcą budować masę mięśniową.

Bez tkanki mięśniowej nie ma rzeźby. Sam niski poziom tkanki tłuszczowej nie sprawi, że sylwetka będzie „wyrzeźbiona”. Sprawi jedynie, że ciało będzie szczupłe. Oznacza to zatem, że kobiety marzące o sylwetce z zarysowanymi, delikatnie mięśniami, czy też o sylwetce kształtnej i jędrnej, w rzeczywistości potrzebują zbudować mięśnie. Jeśli marzysz o jędrnym ciele, to nie oznacza to nic innego, jak to, że marzysz o mięśniach. Tak właśnie o tych strasznych, męskich mięśniach. Stereotypy sprawiły, że mięśnie u kobiet kojarzone są z przesadnie rozbudowaną, kulturystyczną sylwetką. W rzeczywistości mięśnie nadają ciału kształt i jędrność, a prawie żadna kobieta w naturalny sposób nie osiągnie wielkich mięśni niczym kulturysta.

Dochodzimy do momentu, w którym należy przypomnieć, że mięśni nie zbudujemy będąc nieustannie na ujemny bilansie kalorycznym i nie dając mięśniom odpowiedniego bodźca do rozwoju. A bodźcem tym nie jest nic innego jak porządny trening siłowy.

Kobiety nie powinny tylko machać sztangą po 20 razy w serii. Najlepiej jest bazować na różnej ilości powtórzeń, chyba że mamy jasno ukierunkowany cel, na przykład naszym celem jest czysta siła. Warto na treningu pobudzać włókna białe, reagujące na mały zakres powtórzeń i czerwone, które uaktywniają się podczas dłuższego czasu wysiłku, a więc i większej ilości powtórzeń.

Niemniej jednak, jeśli chcemy cokolwiek zbudować, musimy zadbać o żywienie i trening. Trening, który jest odpowiednim bodźcem dla mięśni. Trening, w którym ciężar jest ciężki i stanowi pewnego rodzaju wyzwanie. Trening, w którym ćwiczymy całe ciało, a nie jedynie pośladki, tricepsy i brzuch. Trening, w którym nie ograniczamy się do ćwiczeń izolowanych, a bazujemy na ćwiczeniach wielostawowych, złożonych.