Dlaczego moja waga rośnie?

Dlaczego tak trudno utrzymać efekty redukcji? Właśnie udało ci się zrzucić kilka nadprogramowych kilogramów i jesteś z siebie bardzo zadowolony/zadowolona. Myślisz, że najgorsze już za tobą. Tymczasem stoisz przed trudniejszym zadaniem niż odchudzanie. Przed tobą zadanie polegające na utrzymaniu osiągniętych efektów.

Przeczytaj koniecznie:

Czy palenie papierosów odchudza?

 

SPADEK POZIOMU LEPTYNY

W trakcie redukcji spada również poziom leptyny. Leptyna jest hormonem peptydowym produkowanym głównie przez komórki tkanki tłuszczowej . Hormon ten pełni ważną rolę w regulowaniu przemiany materii i masy ciała. Kiedy poziom tkanki tłuszczowej znajduje się na normalnym, stałym poziomie i dostarczamy odpowiednią ilość energii wraz z pożywieniem, leptyna wysyła do mózgu sygnały, że jedzenia nie brakuje, a zapasy tkanki tłuszczowej są wystarczające. Wraz ze spadkiem spożywanej energii i tkanki tłuszczowej w ciele, poziom leptyny spada.

W przypadku spadku poziomu leptyny obserwuje się rosnące uczucie głodu, a także zmniejszenie wydatkowania energii. Dlatego tak trudno jest ci odmówić sobie dokładki obiadu, czy słodyczy.

Leptyna wpływa również na pobudzenie hormonów tarczycy.  W momencie, gdy leptyny jest mniej, zmniejsza się również produkcja hormonów tarczycy.

Prawdopodobieństwo wystąpienia negatywnych skutków w wyniku spadku leptyny oraz obniżenia hormonów tarczycy wzrasta proporcjonalnie do długości trwania diety i jej radykalności.

Ważną informacją jest to, że poziom leptyny i nasilenie głodu występuje również w wyniku niewystarczającej ilości snu. Dlatego tak ważne jest, by dbać zarówno o ilość, jak i o jakość naszego snu.

Jak więc widać, to błędy popełnione w czasie redukcji sprawiają, że utrzymanie jej efektów jest tak trudne.

Oczywiście chudnąc nie jesteśmy w stanie całkowicie uniknąć spadku tempa metabolizmu, czy też obniżenia poziomu leptyny i zmniejszenia produkcji hormonów tarczycy.

Jeśli jednak podejdziemy do redukcji rozsądnie, możemy te procesy zminimalizować.

Przede wszystkim redukcja nie powinna być zbyt długa oraz zbyt rygorystyczna.

Należy skupić się przede wszystkim na zmianie nawyków żywieniowych, a nie na drastycznym obniżaniu spożycia kalorii. Jeśli natomiast znajdujemy się już na etapie stosunkowo niskich kalorii, warto zadbać o krótkookresowe zwiększenie podaży energii. Badania pokazują, że taki zabieg pomaga wyraźnie podnieść poziom leptyny.

Po drugie nie skupiaj się na aktywności fizycznej spalającej kalorie. Skup się na treningu wspierającym budowę tkanki mięśniowej, a więc na treningu z obciążeniem. Dzięki temu nie stracisz jej w czasie redukcji tak dużo jak wtedy, gdy wykonywać będziesz jedynie treningi cardio. Dzięki temu przynajmniej częściowo uchronisz się przed zmniejszeniem tempa metabolizmu.

Po zakończeniu redukcji nie rzucaj się od razu na dodatni bilans kaloryczny. Weź pod uwagę, że w wyniku spadku wagi, twoje zapotrzebowanie kaloryczne jest mniejsze niż przed dietą. Jeśli planujesz zmniejszać ilość aktywności fizycznej, rób to stopniowo.