"Kanapeczki" w menu sportowca

Na forach internetowych, w branżowej prasie czy w wypowiedziach niektórych kulturystów zauważyć można wyraźną dezaprobatę dla kompozycji żywieniowej zwanej „kanapką”. Ogólnie przyjęło się, że na kanapkach „masy się nie zbuduje”, a żeby zrobić formę trzeba jeść ryż, kasze, makarony, mięso i jaja.

Tymczasem kanapka stanowi dość wygodną formę posiłku i rezygnacja z niej przysparzać może wielu organizacyjnych problemów. Czy więc w sportowej diecie jest miejsce na „kanapki”?

Niestety jakość przeciętnej kanapki jaką zabiera ze sobą większość osób do szkoły czy pracy – pozostawia sporo do życzenia. Pieczywo z białej mąki, kiełbasa składająca się w 30% z mięsa lub kiepskiej jakości szynka, najczęściej margaryna lub „mix” do smarowania zawierający niezdrowe tłuszcze trans, czasem plasterek ogórka lub pomidora. Do popicia kolorowy napój lub co najwyżej jogurt owocowy zawierający 3 – 4 łyżeczki cukru na 100g. Na takich posiłkach jedyne co można zbudować to wystający brzuch. Jednak winna temu nie jest sama „idea” kanapki, a niewłaściwy dobór produktów spożywczych. Czy można więc dokonać takich ulepszeń by kanapka stanowiła cenny element diety sportowej? Owszem – można, trzeba jednak dokonać małej rewolucji.

Przede wszystkim warto poszukać dobrej piekarni i wybierać  chleb razowy. Tutaj przypominam, że fakt iż chleb jest koloru brązowego czy ma napis „z ziarnami”, nie oznacza że jest razowy. Należy więc przeczytać etykietę i sprawdzić czy w składzie jest mąka razowa w ilości większej niż kilka procent. Następnie proponuję zrezygnować z wędlin, a zamiast nich używać samodzielnie upieczone, uduszonej czy też ugotowanej szynki, zakupionej uprzednio w stanie surowym. Dobrą alternatywą jest także pierś z kurczaka czy indyka, wołowina czy ryba, a także twaróg lub jajko. Zamiast margaryny proponuję dobre jakościowo masło (ja polecam irlandzkie, którego nazwa rozpoczyna się na literkę „K”, pochodzi ono bowiem od krów wypasanych trawą).

Uzupełnieniem powyższej kompozycji powinno być  warzywo, jak choćby sałata, ogórek, rzodkiewka, szczypior, papryka, ewentualnie pomidor i ulubione przyprawy ziołowe – które są cennym źródłem przeciwutleniaczy. Tak zaprojektowana kanapka charakteryzuje się nieporównywalnie wyższą jakością żywieniową niż bułka z salami. Dodatkowo polecam w ramach posiłku opartego na kanapkach uwzględnić wybrany owoc, a zamiast napoju czy jogurtu owocowego proponuję naturalny kefir, sok warzywny lub po prostu wodę mineralną.

Reasumując: kanapka, jako forma przygotowania posiłku może okazać się nie tylko wygodnym, ale również wyjątkowo wartościowym elementem sportowej diety. Należy jednak przyłożyć odpowiednich starań do tego, by we właściwy sposób ją skomponować.