Niski testosteron bezpowrotnie obniża możliwości seksualne

Już samo słowo „testosteron” budzi jednoznaczne skojarzenia: siła, mięśnie, libido. Faktycznie ten kluczowy męski hormon płciowy wpływa i na możliwości wysiłkowe, i na sylwetkę, i na zdolności seksualne, a jego niedobór może okazać się katastrofalny w skutkach, zwłaszcza dla kwestii związanych ze sferą seksu. Okazuje się bowiem, że zbyt niski poziom testosteronu powoduje trwałą przebudowę obszarów męskich narządów płciowych!

Przeczytaj koniecznie:

Lukrecja obniża poziom testosteronu

Testosteron – jaką rolę pełni?

Testosteron nie bez powodu nazywany bywa “kluczowym męskim hormonem”. W dzisiejszych czasach, co prawda, powoli odchodzi się od klasyfikowania hormonów jako “męskie” czy “żeńskie”, gdyż zarówno estrogeny jak i androgeny potrzebne są obojgu płci, to jednak nie ulega wątpliwości, że testosteron szczególnie ważne funkcje pełni właśnie w organizmie mężczyzn. Owe funkcje powiązane są z rozwojem pierwszorzędowych i drugorzędowych cech płciowych, a także z libido, samopoczuciem i siłą oraz masą mięśniową, ale także z innymi ważnymi parametrami związanymi z gospodarką energetyczną i zdrowiem metabolicznym.

Niedobór androgenów a funkcje seksualne

Niski poziom testosteronu jest czynnikiem istotnie wpływającym na funkcje seksualne. Jego konsekwencją jest to, że mężczyzna staje się niewrażliwy na sygnały wysyłane przez płeć przeciwną i nie przejawia zainteresowania seksem. Dodatkowo niski poziom testosteronu obniża zdolność odbycia satysfakcjonującego stosunku płciowego. Tak więc „efekt” jest dwupłaszczyznowy. To jednak nie wszystko. Konsekwencje niskiego poziomu testosteronu bywają niekiedy długoterminowe. Ciała jamiste, z których zbudowany jest penis są niezwykle wrażliwe na niedostatek testosteronu. Kiedy dostępność tego hormonu spada, dochodzi do ich przebudowy. W takiej sytuacji zmniejszeniu ulega ilość włókien mięśni gładkich w ciałach jamistych, które zastępowane są przez włókna kolagenowe. To upośledza zdolność do osiągania pełnego wzwodu. Dochodzi także do nasilonej kumulacji komórek tłuszczowych w obrębie ciał jamistych, co pogłębia powyższy skutek. Niedobór testosteronu wpływa więc na kondycję struktur anatomicznych zaangażowanych w kontrolę mechanizmu erekcji.

Viagra to za mało

Chociaż mogłoby się wydawać, że w czasach wysokiej dostępności środków takich jak Viagra czy Cialis problem z zaburzeniami wzwodu został rozwiązany, to rzeczywistość wygląda inaczej. Wszelkiego rodzaju inhibitory fosfodiesterazy typu 5 (zwanej w skrócie PDE-5), czyli leki przepisywane na receptę takie jak Viagra, Cialis i Levitra, które wzmagają działanie tlenku azotu, mają co prawda wysoką skuteczność we wpływaniu na możliwość odbycia satysfakcjonującego stosunku płciowego, ale nie sprawdzają się zbyt dobrze u osób z niedoborem androgenów. Badania naukowe wskazują, że dopiero wyrównanie poziomu androgenów przynosi znaczącą poprawę w omawianym zakresie. Związane jest to z tym, że aktywność wspomnianej powyżej fosfodiesterazy typu 5 w obrębie mięśni gładkich ciał jamistych uzależniona jest w dużej mierze od poziomu testosteronu.

Skąd się bierze niedobór testosteronu?

Niedobór testosteronu nie jest dziś sytuacją rzadką. Po pierwsze trzeba wiedzieć, że poziom tego hormonu obniża się z wiekiem. Po 40. roku życia proces ten może przybierać na sile. Po drugie – współczesny tryb życia także nie sprzyja utrzymywaniu wysokiej produkcji androgenów: stres, niedobór snu, niska aktywność fizyczna i zła dieta, a także nadmierna masa ciała – to czynniki obniżające poziom testosteronu. Do spadków poziomu tego hormonu może prowadzić także stosowanie sterydów anaboliczno-androgennych. Problem nie pojawia się w trakcie kuracji sterydowej, ale zazwyczaj po jej zakończeniu. Co prawda, stosowane są specjalne środki zaradcze mające za zadanie przywrócić naturalną produkcję testosteronu, ale nie zawsze przynosi to zamierzony skutek.