Wielkość talerza a odchudzanie

Nie ulega wątpliwości, że z żywieniowego punktu widzenia na naszą sylwetkę wpływa przede wszystkim to co jemy i ile tego spożywamy, a wszystkie inne kwestie kulinarne mają drugorzędne znaczenie. Tym niemniej jednak istnieją pewne, zaskakujące aspekty, które – wg niektórych źródeł – także mogą rzutować na to jak spożywany pokarm wpłynie na nasz organizm właśnie poprzez oddziaływanie na mechanizmy kontroli łaknienia. Jednym z takich zagadnień jest postulowany ostatnio coraz częściej wpływ wielkości talerza na to jak szybko osiągamy stan sytości i w efekcie – na to ile jemy. Jest to niezwykle ciekawy temat i warto poświęcić mu odrobinę uwagi.

Przeczytaj koniecznie:

Odchudzasz się? Zjedz jajko na śniadanie!

Jedzenie czyli optyczne złudzenie…

Pojęcia odnoszące się do wielkości spożywanej porcji zazwyczaj opierają się na dość niestabilnej skali, wiele bowiem zależy od… punktu odniesienia. Nie ulega wątpliwości, że nakładając dokładnie tę samą porcję jedzenia na mały lub też na duży talerz odbieramy zgoła inne wrażenia. W przypadku większego naczynia porcja zawsze wydaje się mniejsza, a w przypadku mniejszego - większa. Tymczasem przecież – jak mówi obiegowe przekonanie - podobno jemy… oczami, oczywiście nie w sensie dosłownym, ale to jak wygląda jedzenie, które spożywamy ma przecież dla nas niebagatelne znaczenie i nie można tego faktu ignorować.

Naiwny umysł?

Zgodnie z popularyzowaną ostatnio opinią, gdy spożywamy posiłki na dużych talerzach, informacja dotycząca wielkości porcji w tempie ekspresowym dociera do  mózgu i wpływa na mechanizmy kontrolujące łaknienie, w taki sposób zjadamy więcej. Powyższy wniosek, choć może zaskakiwać to po chwili refleksji uznać należy za logiczny. Skoro bowiem mózg ulega złudzeniu, że nałożyliśmy sobie „mało” jedzenia, to będzie chciał byśmy zjedli więcej. Należy sobie jednak zadać pytanie czy faktycznie nasz umysł, na poziomie regulacji poboru pokarmu, jest taki naiwny no i czy my – chcąc poprawić kompozycję sylwetki – powinniśmy na ten aspekt zwracać uwagę.

Ciekawe badanie

Dość interesujących danych w omawianej materii dostarczają wyniki badania przeprowadzonego przez specjalistów z Texas Christian University, którzy w jednym z eksperymentów postanowili sprawdzić czy rzeczywiście wielkość talerza, na którym serwowany jest posiłek wpływa na mechanizmy kontroli łaknienia w taki sposób, że zmienia to ilość spożytego pokarmu. W studium wzięli udział zarówno szczupli jak i otyli ochotnicy, którzy zostali losowo przydzieleni do różnych grup. Każda grupa w ramach omawianego badania otrzymała posiłek w postaci spaghetti z sosem pomidorowym najpierw na małych talerzach (21cm), a następnie, innego dnia na większych talerzach (27cm).

Ważne: za każdym razem była to ta sama potrawa. Wielkość porcji w jednym i drugim wypadku była dobierana indywidualnie wg życzeń poszczególnych uczestników. Co się okazało?

Wyniki eksperymentu

Wyniki cytowanego badania są co najmniej intrygujące w świetle obowiązujących przekonań. Okazało się bowiem, że ochotnicy o prawidłowej masie ciała, zarówno w przypadku większych jak i mniejszych naczyń, dostarczyli niemal identyczną ilość energii. Co ciekawe, w przypadku osób otyłych i z nadwagą - na większych talerzach podaż kalorii była nawet odrobinę mniejsza. Na podstawie przeprowadzonych obserwacji autorzy studium doszli do wniosku, że wielkość naczynia na jakim podawany jest posiłek nie ma istotnego znaczenia dla podaży energii, a co za tym idzie – na podstawie tego eksperymentu można stwierdzić, że teoria, zgodnie z którą wielkość talerza wpływa na kontrolę poboru pożywienia jest trochę wątpliwa.

Oczywiście to tylko jedno badanie, to mało w świecie nauki. Na szczęście znaleźli się też inni eksperci zainteresowani podobną tematyką.

Kolejny dowód w sprawie…

Zacytowane wyniki wspomnianego eksperymentu badaczy z Texas Christian University rzuciły cień na obiegowy pogląd mówiący, iż wielkość talerza wpływa istotnie na spożycie pokarmu i sugerujący, że powinniśmy jeść posiłki w małych naczyniach. Warto jednak wspomnieć, że do podobnych wniosków doszli badacze z Pennsylvania State University, którzy swoje studium zaprojektowali w trochę inny sposób. Otóż autorzy postanowili zweryfikować czy zmniejszenie wielkości talerza wpłynie na spożycie energii w ramach jednego posiłku w przypadku zdrowych dorosłych ochotników.

W ramach cytowanego eksperymentu wykonane zostały trzy interwencje, w których uczestnicy bądź to ustalali sami wielkość porcji nakładanych na talerze o różnej wielkości, bądź otrzymywali ściśle ustalone porcje na talerzach o różnej wielkości. Nie rozwodząc się już nad szczegółami projektu należy wspomnieć, że znowuż okazało się, że wielkość talerza nie miała znaczenia dla spożycia energii. Po raz kolejny okazało się więc, iż obiegowy pogląd mówiący, że wielkość talerza „ma znaczenie” jest co najmniej wątpliwy.

Wnioski

Biorąc pod uwagę wyniki zacytowanych badań uznać należy, że rozgłaszany powszechnie pogląd mówiący o istotnym wpływie wielkości talerza na uczucie głodu czy też – na ilościowe spożycie pokarmu, jest co najmniej wątpliwy w swojej prawdziwości. Jest to bez wątpienia dobra wiadomość dla wszystkich osób, które pracę nad sylwetką chciały rozpocząć od wymiany serwisów kuchennych na mniejsze. Zaoszczędzone pieniądze można będzie śmiało wydać na pizzę i hamburgery… A tak całkiem serio, ważne jest to, by podczas odchudzania nie rozpraszać swojej uwagi zajmując się aspektami, które nie są istotne dla pracy nad sylwetką. Warto więc sobie zapamiętać, że rozmiar po prostu nie ma znaczenia, oczywiście tylko w kwestii… wielkości talerza… Rozmiar serwowanego posiłku ma już wpływ niebagatelny, (dlatego nawet cheeseburger nie ma podejścia do Royala czy… BigMaca).