"Sztuczny" testosteron a SEX

Zewnętrzne podawanie testosteronu może być elementem HTZ – hormonalnej terapii zastępczej lub hormonalnego leczenia zastępczego (HLZ). Przede wszystkim dotyczy to mężczyzn w wieku 45-60 lat i starszych. Mężczyźni w wieku 20-30 lat mają bardzo wysoki poziom endogennego (wytwarzanego w jądrach) testosteronu i nie jest konieczne podawanie go z zewnątrz. Niestety – terapia hormonalna ma wpływ na cały organizm i najważniejszym skutkiem ubocznych jest hamowanie wydzielania wewnętrznego testosteronu. Poprzez sprzężenie zwrotne organizm reaguje na nadmierną ilość testosteronu – blokując własną produkcję. Dzieje się to poprzez złożony mechanizm osi podwzgórze - przysadka mózgowa - jądra - HPTA (hypothalamus - pituary - testis - axis) W konsekwencji po “odstawieniu” testosteronu – bardzo długo trwa „uruchomienie” własnej produkcji, w jądrach.

Dla mężczyzny może to oznaczać problemy zdrowotne, w tym seksualne. Dodatkowo duża ilość estrogenów prowadzi do szeregu powikłań (część testosteronu jest konwertowana do estrogenów, poprzez działanie enzymu – aromatazy). Niewielka ilość estrogenów u mężczyzny – nie dość, że jest zalecana (ochrona serca, stawów, kości) – to wręcz niezbędna do prowadzenia aktywności seksualnej (paradoks).

W każdym wypadku podawanie „sztucznego testosteronu" należy rozważyć dopiero po wszechstronnych badaniach lekarskich (serce – osłuchiwania przez specjalistę, EKG, często USG – echo serca; prostata, morfologia krwi, badanie moczu, poziom testosteronu całkowitego i wolnego, estrogenów, poziom PSA - Prostatic Specific Antigen itd.). Ze względu na możliwe powikłania jakąkolwiek terapię w tym zakresie należy prowadzić pod okiem lekarzy (endokrynologa i urologa) – nie samodzielnie! Jeśli zewnętrznie podawany testosteron ma być elementem kuracji (w celu przywrócenia funkcji seksualnych) –może być to droga donikąd. Zaburzenia erekcji mogą mieć źródła psychicznie oraz dziesiątki przyczyn fizjologicznych (np. cukrzyca, nadciśnienie, choroby układu krążenia, palenie papierosów, spożywanie nadmiernej ilości alkoholu, zaburzenia neurologiczne, problemy psychiczne np. depresje, problemy z związku, kompleksy i małe poczucie własnej wartości i inne.). Zanim zastosuje się terapię testosteronem – należy znaleźć źródło problemów.

Dodatkowo mężczyzna w wieku 20-30 lat z reguły nie może mieć zbyt niskiego poziomu testosteronu (chyba, że cierpi na rzadką chorobę, stosował nielegalne środki farmakologiczne, jest uzależniony od alkoholu itd.) – całkiem odwrotnie jest u osób z grupy 50-60 lat (poziom testosteronu spada z wiekiem). Dysfunkcja erekcji może być pierwszym objawem, że z układem sercowo-naczyniowym dzieje się coś złego. Zamiast kolejnego ostrzeżenia może zdarzyć się zawał serca czy wylew krwi do mózgu.

Z badań wynika, że podawanie testosteronu osobom w średnim wieku „70% przywraca potencję i libido" oraz „zwiększa gęstość mineralną kości (BMD) i beztłuszczową masę ciała" (źródło prof. dr hab. n. med. Stefan Zgliczyński, „HTZ u mężczyzn").

Równie istotna jest poprawa komfortu życia, zwiększenie sprawności, siły i masy mięśniowej – co może mieć bezpośrednie przełożenie na sprawność seksualną (większe poczucie własnej wartości, bardziej atrakcyjna sylwetka). Obecnie obok testosteronu proponuje się osobom w średnim wieku podawanie hormonu wzrostu. Z pewnością podjęcie terapii hormonalnej powinno być ostatnim podejmowanym krokiem.

Wcześniej należy:

  1. wdrożyć właściwe nawyki żywieniowe (dieta)
  2. zwiększyć swoją aktywność (marsze, nordic walking, spacerowanie)
  3. zadbać o zmniejszenie poziomu tłuszczu i zwiększenie masy mięśniowej (trening, dieta)

Podsumowując: testosteron może przyczynić się do ponownego odkrycia życia seksualnego - jednak terapia powinna być prowadzona wyłącznie pod okiem lekarzy, po wszechstronnych badaniach lekarskich. Należy unikać podejmowania samodzielnych terapii, szczególnie środkami nieznanego pochodzenia, z czarnego rynku (w najlepszym wypadku środki te nie zadziałają, w najgorszym – doprowadzą do poważnych powikłań zdrowotnych).