Dlaczego po posiłku bogatym w cukry stajemy się senni?

Niby powinny dodawać energii - mówi się przecież, że „cukier krzepi” - a tymczasem po spożyciu zasobnego w nie posiłku często stajemy się senni i nic nam się nie chce. Wcale nie jest rzadkością, że sportowcy po przyjęciu podwójnej porcji wysokowęglowodanowego żelu energetycznego przed treningiem stwierdzają nagle, że najchętniej chwilę by się zdrzemnęli. Skąd bierze się to uczucie i jak jemu zaradzić?

Przeczytaj koniecznie:

Wpływ treningu na sen

Opisana powyżej zależność faktycznie istnieje i ma swoje uzasadnienie. Żeby rozwikłać tę zagadkę trzeba zgłębić tajniki ludzkiej fizjologii.

Za nasz nastrój i chęć do działania odpowiadają specyficzne związki zwane neuroprzekaźnikami, których zadaniem jest przekazywanie sygnałów pomiędzy neuronami, komórkami gruczołowymi oraz mięśniowymi. Na poziom tych związków wpływają pokarmy, które spożywamy, a wpływ ten odbywa się na wielu płaszczyznach: pewne składniki żywności stanowią „surowce” do produkcji neuroprzekaźników (aminokwasy), inne natomiast stymulują uwalnianie hormonów wpływających na ich poziom i aktywność.

Hormonem  wpływającym w sposób istotny na poziom neurotransmiterów jest insulina.  Z jednej strony nasila ona uwalnianie z wątroby tryptofanu – aminokwasu, z którego powstaje serotonina (neuroprzekaźnik o działaniu „odprężającym”), z drugiej strony usuwa ona z krwiobiegu aminokwasy konkurujące z tryptofanem w przenikaniu przez barierę krew-mózg  które mogą służyć do syntezy neuroprzekaźników stymulujących. 

Tak więc insulina sprzyja wybitnie dostępności surowca do produkcji neuroprzekaźnika o charakterze „wyciszającym”, a z drugiej powoduje obniżenie produkcji katecholamin, stymulujących do działania. I tak oto spożycie produktu zasobnego w węglowodany – zwłaszcza wysokoglikemiczne cukry proste – powoduje, że stajemy się senni i tracimy motywację do działania. Działanie to jest szczególnie widoczne u osób z obniżoną wrażliwością tkanki mięśniowej na działanie insuliny – trzustka w takiej sytuacji produkuje jej więcej i efekt „usypiający” ulega spotęgowaniu.

Reasumując, rozwikłanie tej wydawałoby się przedziwnej zagadki jest więc dość proste. Myślę, że warto jednak pokusić się wyciągnięcie pewnych praktycznych wniosków z przedstawionego tutaj mechanizmu. Po pierwsze spożywanie sporych dawek cukrów prostych przed wysiłkiem nie jest raczej najlepszym sposobem na poprawę wydolności, po drugie uwzględnienie pewnych ilości węglowodanów w posiłkach wieczornych może okazać się korzystnym rozwiązaniem w przypadku osób borykających się z problemami z zasypianiem.