Nie potrafisz schudnąć? Naucz się radzić sobie ze stresem

Niektóre osoby pomimo tego, że doskonale wiedzą jak należy się odżywiać, żeby schudnąć i starają się wprowadzić w życie rozmaite restrykcje żywieniowe – niestety nie mogą pozbyć się nadwagi. Owszem, niektórym przez kilka dni udaje się utrzymać założenia diety i stracić kilogram na wadze, ale w pewnym momencie przychodzi załamanie i pojawia się czekolada, ciastko, pudełko lodów, cała pizza… Są też tacy, którzy pomimo utrzymania założeń niskokalorycznej diety chudną strasznie opornie, tak jakby ich organizm nie reagował na wprowadzane restrykcje. Przyczyną takich problemów nie koniecznie jest genetyka, a – stres.

Przeczytaj koniecznie:

Ziemniaki w diecie odchudzającej

Sytuacje stresowe, jeśli nie mają charakteru permanentnego i nie stanowią przesadnie silnych bodźców zazwyczaj wpływają na nasz organizm korzystnie, są wręcz bodźcem do rozwoju i nabywania tzw. adaptacji. Próg wytrzymałości na stres u niektórych osób jest jednak wyraźnie niższy niż u innych, przez co gorzej znoszą one obciążenie psychiczne związane z wykonywaniem obowiązków zawodowych, egzaminami na uczelni, wystąpieniami publicznym czy napiętą sytuacją w rodzinie, wśród znajomych i w pracy.

W takim wypadku stres staje się czynnikiem, który zaburza prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Popularnym sposobem na jego rozładowanie jest jedzenie, a najlepiej sprawdzają się pokarmy szczególnie zasobne w cukier – czyli słodycze. Skąd ta zależność?

Zjedzenie sporej dawki wysokoglikemicznych cukrów sprawia, że trzustka zaczyna produkować duże ilości insuliny, pod wpływem tego hormonu natomiast wątroba zwalnia duże ilości tryptofanu, który jest prekursorem dla serotoniny – neuroprzekaźnika o charakterze relaksującym, znoszącym napięcie nerwowe.

Tryptofan jednak by dostać się do układu nerwowego musi pokonać barierę krew-mózg, gdzie jego konkurentami są inne aminokwasy takie jak leucyna, fenyloalanina czy tyrozyna. Tak się składa, że insulina obniża poziom tych aminokwasów we krwi, upychając je w tkance mięśniowej, dzięki czemu tryptofan bez przeszkód przenika do mózgu. Tym sposobem zjedzenie tabliczki czekolady sprawia, że chwilowo – czujemy się lepiej. Potem zazwyczaj pojawiają się wyrzuty sumienia związane z nielimitowanym łakomstwem.

Niestety, ale gotowana na prze pierś z kurczaka i brokuł nie wykazują takiego działania jak czekolada czy ciasteczka, dlatego w przypadku stresu „zapominamy” o dietetycznych restrykcjach i zjadamy się słodyczami. Dla wielu osób jest to problem nie do przeskoczenia, stres w ich przypadku zawsze wiąże się łakomstwem i przyrostem masy ciała. Stosowanie coraz bardziej restrykcyjnych diet oczywiście nie jest skutecznym sposobem zaradczym, a co więcej – stanowi źródło kolejnego stresu i może pogłębiać problem. Potrzebna jest „leczenie przyczynowe”, czyli usunięcie źródła problemu.

Stres towarzyszy nam od zarania dziejów i z oczywistych względów z naszego życia po prostu wyeliminować się go nie da. Można natomiast nauczyć sobie z nim  radzić. Nie tyle bowiem sama obecność czynników stresowych, co brak umiejętności przeciwstawiania się im i umiejętnego ich wykorzystywania w życiu codziennym sprawia, że działają one na nas destrukcyjnie. Nauka radzenia sobie ze stresem nie jest wcale prosta i wymaga czasu oraz bezustannej pracy nad sobą. Istnieje jednak kilka w miarę prostych metod, które można z powodzeniem wdrożyć w życie.

Zasada pierwsza: ważne jest psychiczne nastawienie oraz działanie wg planu. Warto zacząć dzień bez pośpiechu – nawet kosztem wcześniejszej pobudki. Osoby, które wybierają się do pracy czy szkoły w biegu – są zestresowane już od rana.

Zasada druga: warto zjeść śniadanie. Dostarczenie kompletu składników odżywczych, zwłaszcza magnezu i witamin z grupy B, których dobrym źródłem może okazać się musli (płatki owsiane, orzechy, owoce) z jogurtem naturalnym korzystnie wpływa na samopoczucie. Pozytywny wpływ wywierają także węglowodany.

Zasada trzecia: nie należy stawiać sobie zbyt wysoko poprzeczki. Pamiętaj, że nie musisz sprostać wymaganiom stawianym Ci przez wszystkich dookoła. Naucz się asertywności, planuj działania i koncentruj się na tym co dla Ciebie ważne. Zyskasz kontrolę nad własnym życiem i tzw. spokój wewnętrzny.

Zasada czwarta: nie porównuj się z innymi, nie staraj się dopasować do zbyt ciasnych dla Ciebie standardów. To, że masz wady, nad którymi trzeba popracować nie wyklucza samoakceptacji. Praca nad sobą powinna być źródłem satysfakcji i samorealizacji.

Zasada piąta: nie przesadzaj z kawą i energetykami. Kofeina w nich zawarta może zwiększać Twoją wrażliwość na stres i potęgować niekorzystne jego skutki.

Zasada szósta: zadbaj o regularną aktywność fizyczną. Trening - nawet lekki – pozwala znieść napięcie psychiczne i pomaga radzić sobie ze stresem. Pamiętaj o tym zwłaszcza w chwili wolnego czasu – nie trwoń go na bezsensowne czynności takie jak oglądanie TV.

Zasada siódma: znajdź czas na realizację własnych pasji, choćby raz w tygodniu zajmij się tylko sobą i tym czego pragniesz. Tłumienie własnych potrzeb jest źródłem frustracji.

Zasada ósma: zadbaj o odpowiednią długość snu, nie zarywaj nocy, staraj się spać minimum 7, a najlepiej 8 godzin na dobę, osoby które krócej śpią – gorzej znoszą stres.

Zasada dziewiąta: kup magnez i suplement zawierający kwasy tłuszczowe omega 3. Składniki te korzystnie wpływają na układ nerwowy.

Zasada dziesiąta: w razie potrzeby – skorzystaj z wizyty u psychologa. Dobry specjalista pomoże odnaleźć źródła frustracji i zaproponuje sposoby na poradzenie sobie z Twoimi problemami.