Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Dieta na masę dla hardgainera

Dieta na masę dla hardgainera
Choć problem otyłości i nadwagi w krajach zachodnich z roku na rok konsekwentnie się pogłębia, to jednak osoby, które wykazują tendencję raczej do chudnięcia niż do tycia, wcale nie są rzadkością. Zwłaszcza dotyczy to młodych sportowców, entuzjastów dyscyplin siłowych i im pokrewnych, którzy jak na złość chcieli by przytyć – a nie mogą. Są to tzw. „hardgainerzy”, czyli osoby obdarzone niezwykle szybkim metabolizmem.

Osobiście wychodzę z założenia, że zawsze jest sposób na to by dorzucić trochę mięsa i poprawić estetykę sylwetki, należy jednak zadbać o pewne priorytety i wystrzegać się podstawowych błędów. Poświęcę więc chwilę uwagi na omówienie elementarnych zasad, którymi powinni kierować się chudzielcy, jeśli chcą coś w swoim życiu zmienić.

Po pierwsze, żeby przytyć trzeba jeść. Wiem, że to truizm, ale jak patrzę nieraz na pojemniki z suchym ryżem i piersią z kurczaka ugotowaną na wiór to sam tracę apetyt. Dodajmy na to na kolację twaróg z oliwą i rano owsiankę na wodzie i mamy receptę na to jak zafundować sobie stagnację. Takim jedzeniem to się karze w przedszkolu niegrzeczne dzieci. Pomyśl, jeśli jesteś obdarzonym szybkim metabolizmem, młodym aktywnym fizycznie mężczyzną, to żeby utrzymać aktualną masę potrzebujesz około 3500kcal, żeby przytyć natomiast, dodatkowo około 500 – 1000kcal więcej. Czyli nawet 4500kcal na dobę. Jedna gotowana pierś z kurczaka to około 150kcal, woreczek ryżu – 400kcal. Czyli filet z ryżem to w Twoim wypadku około 500 – 600kcal, jak jesz w ciągu dnia 6 podobnych posiłków to cudów nie ma, jedyną masę jaką będziesz z tego mieć, to masę roboty z wepchnięciem w siebie tak przygotowanego posiłku.

Pamiętaj o trzech podstawowych zasadach: nie bój się tłuszczu, nie koncentruj się na białku i bazuj na węglowodanach. Umieść w diecie całe jaja, migdały/orzechy, oliwę z oliwek, masło, bardziej zasobne w tłuszcz mięsa takie jak karkówka czy udziec drobiowy, no i tłuste ryby. Potrzebujesz 3 dużych objętościowo posiłków i 2 – 3 mniejszych w postaci przekąsek. Przy czym duże posiłki powinny dostarczać po około 1000kcal, a mniejsze po około 500 – 700kcal. Jak już zapewne rozumiesz pierś z kurczaka z ryżem wcale nie jest najmocniejszą pozycją. Żeby dużo jeść – musisz jeść to co lubisz. Zastanów się na co masz ochotę, wypisz sobie ulubione potrawy i pokarmy na kartce i dokonaj pewnej selekcji. Już na starcie wykreśl wszystkie fast-food’y, chipsy i słodycze, ponieważ one mogą co najwyżej stanowić sporadyczne urozmaicenie Twojej diety przy okazji urodzin kolegi, ale nie bazę menu. Niech pozostaną konkrety. Wolisz ziemniaki niż ryż – świetnie – jedz ziemniaki, wolisz karkówkę niż drób – znakomicie jedz karkówkę.

Pamiętaj też, że raczej mało realne jest, iż Twój niedostatecznie szybki przyrost masy mięśniowej spowodowany jest niedostatecznie intensywnym treningiem. Większość młodych hardgainerów ćwiczy zbyt często, zbyt długo i zbyt intensywnie. Mięsnie rosną jeśli mają na to czas, czyli potrzebny jest odpoczynek. Trzy konkretne treningi w ciągu tygodnia stanowią dla Ciebie najprawdopodobniej najbardziej optymalne rozwiązanie. Ćwiczenie pięć, czy sześć razy w tygodniu to dobry sposób by zaliczyć przetrenowanie. Podobnie skończyć może się przesiadywanie na siłowni przez kilka godzin pod rząd. Trening nie jest celem samym w sobie, podobnie jak przereklamowana zdecydowanie „pompa mięśniowa”. Trening ma być bodźcem do wzrostu, a stanie się nim tylko wtedy kiedy będzie zwięzły, treściwy konkretny.

Jeśli masz problem z przybieraniem na wadze możesz także wspomóc się suplementami i odżywkami. Pamiętaj jednak, że stanowią one tylko dodatek i wbrew kolorowym hasłom reklamowym, nie posiadają magicznej anabolicznej mocy powodującej genetyczną transformację. Kup gainera, ewentualnie kreatynę. Skoncentruj się jednak na treningu i diecie. Masa jest w Twoim zasięgu, potrzebujesz tylko wiedzieć i zapamiętać gdzie są Twoje priorytety.