Promocja z okazji pierwszego dnia lata! Ceny wszystkich planów -25% z kodem "FITLATO" Skorzystaj z promocji

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Dietetyczne triki: jak poradzić sobie z wilczym głodem

Dietetyczne triki: jak poradzić sobie z wilczym głodem
Stosunkowo łatwo jest ułożyć dietę odchudzającą, której konsekwentne stosowanie przyniesie zamierzony efekt. W praktyce jednak kłopotliwe okazuje się utrzymanie założeń takiej diety. Znaczna część osób zaczyna odchudzanie „w poniedziałek” i kończy w środę, najdalej w piątek zajadając się pizzą, frytkami czy czekoladą. Kolejna próba zastosowania tej samej diety od kolejnego poniedziałku również ma najczęściej podobny finisz.

W taki oto sposób odchudza się znaczna część zarówno kobiet jak i mężczyzn, nieraz całymi miesiącami – oczywiście bez zadawalającego efektu.

Czynnikiem niweczącym zmagania z nadprogramowymi kilogramami jest najczęściej uczucie głodu , które spowodowane jest ograniczeniem spożycia kalorii. Im większa restrykcja kaloryczna – tym silniejsze uczucie głodu i szybsze przerwanie założeń diety. Tak więc w pierwszej kolejności zadbać należy o to, by ograniczenie dostarczanej z pożywieniem energii nie było zbyt drastyczne. „Obcięcie” 400 – 600 kcal na początek, powinno obyć się bez gwałtownych napadów głodu i kompulsywnego obżarstwa. Nawet najbardziej zdroworozsądkowe podejście do kwestii deficytu energetycznego nie sprawi jednak, że organizm przestanie się domagać dodatkowych porcji jedzenia.  Są na szczęście inne zabiegi pozwalające sobie z tym problemem poradzić.

Kluczowym czynnikiem pokarmowym tłumiącym uczucie głodu jest białko. Badania naukowe wykazują dość konsekwentnie, że zwiększenie spożycia protein do około 30 % kaloryczności jadłospisu zdecydowanie obniża łaknienie. Mechanizm tej korelacji nie jest do końca poznany, jednak na podstawie zebranych danych przypuszczać należy, że wynika on z poprawy wrażliwości leptynowej, czyli zdolności odczytywania przez tkanki sygnałów wysyłanych przez ważny hormon uczestniczący w gospodarce energetycznej organizmu. Jak się okazuje poziom leptyny i wrażliwość leptynowa to parametry bezsprzecznie powiązane z nadwagą, otyłością i skłonnością do tycia. Zwiększenie spożycia białka kosztem podaży węglowodanów i/lub tłuszczu może stanowić skuteczny sposób na poprawę tych parametrów metabolicznych.

Szczególnie ważne  wydaje się tutaj dostarczenie odpowiedniej ilości protein w pierwszym posiłku w ciągu dnia. Rola odpowiednio zbilansowanego śniadania w kontroli łaknienia, jak i też regulacji gospodarki hormonalnej, wydaje się nie do przecenienia. Polecam zrezygnować z popularnych kanapek, płatków śniadaniowych, słodkich jogurtów czy nawet owoców, w zamian natomiast należy włączyć dobre źródło białka (jaja, mięso, ryba, ewentualnie twaróg) oraz pewną dawkę tłuszczu i błonnika (np. w postaci orzechów, migdałów, a także warzyw z dodatkiem oliwy lub oleju lnianego). W praktyce może to więc być jajecznica lub omlet, sałatka mięsno-warzywna czy ewentualnie orzechowo-twarogowy koktajl z dodatkiem odżywki białkowej.

Żywieniowe triki polegające na pewnym modyfikacjach jadłospisu, przemyślanego doboru pokarmów czy też zmian w proporcjach pomiędzy poszczególnymi makroskładnikami mogą okazać się znakomitą alternatywą dla daleko idących restrykcji kalorycznych, które w praktyce trudne są do utrzymania, choćby przez nasilanie uczucia głodu, z którym nie każdy jest w stanie wygrać.

W niniejszym artykule poruszyłem aspekt dotyczący relacji pomiędzy podażą protein, a łaknieniem (relacja ta wydaje się być wyjątkowo silna) oraz zaproponowałem modyfikację śniadania, która w praktyce może okazać się strzałem w dziesiątkę , zwłaszcza w wypadku osób brukających się z napadami głodu. W kolejnych artykułach postaram się zaproponować kilka innych prostych rozwiązań, które pomogą tak ukierunkować dietę, by jej stosowanie przyniosło w końcu zamierzony efekt.