Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Ekstremalna redukcja hamuje produkcję testosteronu!

Ekstremalna redukcja hamuje produkcję testosteronu!
Praca nad kompozycją sylwetki ukierunkowana na obniżenie poziomu zatłuszczenia organizmu nie zawsze niesie za sobą jedynie pozytywne następstwa zdrowotne. Niekiedy proces odchudzania przybiera taką formę, że staje się dosłownie zabójczy, dla których parametrów organizmu. Jak się okazuje, ekstremalna i długotrwałą redukcja może drastycznie obniżyć poziom testosteronu u mężczyzn. Co najważniejsze nieraz zdarza się, że nie są to kilku czy kilkunastoprocentowe różnice, ale niemalże całkowite zablokowanie produkcji wspomnianego hormonu! Efektem tego jest oczywiście obniżenie komfortu życia, spadek libidu i utrata tkanki mięśniowej.

Odchudzanie – rzadko omawiane skutki

Proces odchudzania bardzo szybko wywołuje w organizmie skomplikowaną odpowiedź hormonalną. Kluczowymi czynnikami odpowiedzialnymi za ten fakt są:

  • obniżenie spożycia energii,
  • obniżenie spożycia wybranych makroskładników,
  • spadek podaży wybranych mikroskładników,
  • zwiększona aktywność fizyczna,
  • przyjmowanie niektórych suplementów diety,
  • szybki spadek poziomu tkanki tłuszczowej.

Deficyt kaloryczny w połączeniu z nadmierną aktywnością fizyczną pociągają za sobą szereg zmian fizjologicznych mających na celu dostosowanie się organizmu ludzkiego do trudnych warunków i zapewnienia odpowiedniej dostępności energii. Oczywiście samo w sobie nie koniecznie jest to problemem. Przykładowo, to właśnie zmiany w wydzielaniu niektórych hormonów inicjują uruchomienie rezerw tłuszczowych co skutkuje ubytkiem nadmiernej masy ciała. Przy okazji może dochodzić też do obniżenia aktywności cytokin prozapalnych, usprawnienia funkcjonowania gospodarki lipidowej i glukozowej i wielu innych pozytywnych konsekwencji. Aktywność fizyczna w połączeniu z dietą redukcyjną stanowią jednak czynnik, w przypadku którego zastosowanie mają słowa Paracelsusa, które mówią, iż „lekarstwo od trucizny różni tylko dawka”.

Jeśli redukcja trwa zbyt długo lub gdy ma ona zbyt ekstremalny przebieg dłuższej coraz bardziej uwypuklają się negatywne skutki odchudzania. Organizm za wszelką cenę stara się zaadaptować do niskiej dostępności pożywienia uruchamiając mechanizmy kompensacyjne i rozpaczliwie szukając energetycznych oszczędności.

 

Odchudzania a funkcje reprodukcyjne

Istnieje stosunkowo wiele nieprawidłowości, do których doprowadza przesadnie głęboki lub zbyt długo utrzymujący się deficyt kaloryczny. Najczęściej podkreślanym skutkiem jest spadek tempa przemiany materii związany m.in. ze zmniejszeniem aktywności tarczycy i upośledzeniem metabolizmu produkowanych przez nią hormonów (w praktyce spadek tempa metabolizmu ma bardziej skomplikowane uzasadnienie, ale ten aspekt omówię innym razem).  To jednak nie wszystkie, negatywne konsekwencje.

Zbyt ekstremalne bądź też przesadnie długotrwałe odchudzanie doprowadza do wyraźnego obniżenia popędu płciowego zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Związane jest z dość prostym i na dobrą sprawę genialnym mechanizmem biologicznym. Otóż bardzo głęboki lub też permanentny deficyt kaloryczny odbierany jest przez organizm jako sygnał, iż nie ma warunków sprzyjających prokreacji. Jeśli bowiem organizm „widzi”, że brakuje pożywienia, to doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że wydanie na świat potomstwa oznacza skazanie go lub siebie na śmierć głodową. Organizm nie zna pojęcia „odchudzanie”, nie bierze pod uwagę, że możemy celowo odmawiać sobie jedzenia, dla organizmu więc niskokaloryczna dieta oznacza, że dostępność pokarmu jest niska, (drugim czynnikiem alarmującym jest niski poziom tkanki tłuszczowej w ustroju). W związku z tym zablokowaniu ulegają funkcje reprodukcyjne, u mężczyzn obniżeniu lub wręcz zablokowaniu ulega sekrecja LH i FSH, co z jednej strony hamuje produkcję testosteronu (skutkuje to zanikiem libido), a z drugiej doprowadza do zmniejszenie płodności. Tak organizm „schroni swoje geny” oraz dodatkowo oszczędza energię, bo zarówno produkcja wspomnianych hormonów jak i działania ukierunkowane na prokreację (choćby poszukiwania partnerki), związane są z wydatkami energetycznymi.


Z praktyki dietetyka

W swojej praktyce zawodowej często sugeruję swoim klientom wykonywanie badań krwi ukierunkowanych na ocenę stanu gospodarki hormonalnej organizmu. Oprócz oznaczania poziomu hormonów tarczycy proponuję też by w panelu znalazły się badania poziomu hormonów płciowych, u mężczyzn są to przede wszystkim: testosteron całkowity (a niekiedy także wolny) oraz estradiol, a pomocniczo również prolaktyna i luteotropina szerzej znana jako „LH”, (odpowiada za pobudzenia gonad do produkcji testosteronu i jest wskaźnikiem pracy przysadki, a pośrednio też – podwzgórza). Zdarza się, że trafiają do mnie osoby po wielomiesięcznej redukcji (nie zawsze w pełni skutecznej). W zasadzie regułą jest, że poziom testosteronu w ich wypadkach jest albo w dolnej granicy normy, albo też – co w cale nie jest rzadkością – poniżej dolnej granicy. Często też drastycznie obniżony jest poziom LH.

Mówiąc wprost, organizmy wspomnianych osób funkcjonują w pewnej materii tak, jakby miały za sobą kurację sterydową (sterydy anaboliczno-androgenne blokują układ podwzgórzowo-przysadkowy odpowiedzialny za produkcję gonadotropin), a zazwyczaj – wcale nie mają. Nie zawsze jest okazja by porównać wyniki z okresem sprzed redukcji. Jeśli jednak taka możliwość istnieje, to okazuje się, że w toku ekstremalnej redukcji (przy udziale zabiegów takich jak VLCD), lub też przy zastosowaniu mniej ekstremalnych, ale bardzo długotrwałych kuracji odchudzających poziom testosteronu obniża się o 70 – 80! Konsekwencją jest nie tylko spadek libido, ale duże problemy z wypracowaniem i utrzymaniem pożądanego składu ciała.

Podsumowanie

Pomimo, iż nadmiar tkanki tłuszczowej sam w sobie może być czynnikiem upośledzającym wydzielanie i metabolizm testosteronu, to również zbyt długotrwała z nią walka niesie często za sobą podobne, a niekiedy nawet bardziej nasilone konsekwencje. Odchudzać należy się w sposób odpowiedzialny planując czas redukcji w taki sposób by deficyt kaloryczny nie był utrzymywany bez żadnych przerw p[rzez wiele miesięcy. Podobnie też podaży energii nie należy obniżać gwałtownie – o ile nie jesteśmy mocno otyli (wtedy głębokie restrykcje mogą być pożądane, ale znowuż nie powinny trwać dłużej niż kilka tygodni). W innym wypadku poziom testosteronu ulegnie obniżeniu, a przywrócenie jego wyjściowych wartości zająć może wiele miesięcy.