Indywidualny plan

Dietetyczny

Indywidualny plan

Treningowy

Indywidualny plan

Dieta + Trening

Opieka dietetyka i trenera Już od

Plan dieta + trening 29,99 zł/mies.

Opieka dietetyka Już od

Plan dietetyczny 26,66 zł/mies.

Opieka trenera Już od

Plan treningowy 23,33 zł/mies.

Plany dieta i trening
{{$parent.show_arts ? 'Artykuły' : 'Baza wiedzy'}}
Sklep

Typy osób dbających o „zdrowe odżywianie"

Typy osób dbających o „zdrowe odżywianie"
Zazwyczaj osoby „zmuszone” przez zaistniały kiepski stan zdrowia i wyglądu do podjęcia działań ukierunkowanych na poprawę kondycji zdrowotnej i estetyki sylwetki, wzbudzają ogólną aprobatę i pozytywne nastawienie najbliższego otoczenia. Bywa jednak i tak, że zachowania osoby „będącej na diecie” są na tyle irytujące, że w miejsce wsparcia pojawiają się zniecierpliwienie i złość. Oto najpopularniejsze typy osób, wzbudzające dość często niechęć i dezaprobatę:

Pozer

Wszelkie działania pozerów ukierunkowane są na zrobienie sporego zamieszania wokół własnej osoby. Zanim jakiekolwiek działania zostaną przez niego podjęte, najbliższe osoby zostaną poinformowane o kupnie niezbędnych akcesoriów, ubrań, karnetu na modną siłownię, najlepszych i najskuteczniejszych suplementów. Zazwyczaj jednak ilość wydanych pieniędzy nijak ma się do efektów – pozerzy zazwyczaj bywają na siłowni (ploteczki + lekki wysiłek by się specjalnie nie spocić), odwiedzają najlepszych dietetyków (są zazwyczaj nietypowym przypadkiem) z tym, że zmiana dotychczasowych nawyków żywieniowych niespecjalnie im się udaje. Podsumowując, pozerzy zazwyczaj dużo mówią, tworzą sporo szumu na temat nowoczesnych metod i najlepszych suplementów z najwyższej półki, jednak w praktyce nie są skłonni podejmować realnych działań ukierunkowanych na poprawę wyglądu i zdrowia.

Sezonowiec

Tak jak zmieniają się pory roku, tak w życiu typowego sezonowca można wyróżnić dwa etapy – jeden polegający na szybkim zrobieniu formy przed sezonem plażowym, a drugi związany z beztroskim folgowaniem swoim niezdrowym nawykom żywieniowym i poszerzaniem obwodu pasa. Sezonowcy pogodzili się już po prostu z tym, iż „bycie na diecie” zawsze kończy się efektem jo-jo. Naiwność tego przekonania może być wyjątkowo irytująca. W jaki sposób kilku tygodniowe odchudzanie może zapobiec tyciu w późniejszym okresie czasu, związanym z powrotem do niezdrowych nawyków żywieniowych i brakiem regularnej aktywności fizycznej?

Przemądrzała alfa i omega

W przypadku tego typu osobnika problemem jest w zasadzie tylko jakość wiedzy i kategoryczny sposób narzucania swojego zdania, np. „Łączysz ogórka z pomidorem? Umrzesz!”. Oczywiście, często sposób odżywiania takiej jednostki związany jest z jakąś mistyczną tajemnicą i ciekawą ideologią – niespójną i nie popartą rzetelną wiedzą, ale obrazową i niosącą ważne przesłanie. Irytujące w osobach uważających się niesłusznie żywieniowymi guru jest to, iż negatywnie wpływają na inne osoby – utrudniając osiąganie wymarzonych efektów a nierzadko przyczyniając się do poważnych problemów zdrowotnych.

Dietetyczny  ”hipochondryk”

Jego dieta opiera się wyłącznie na specjalnie i w trudach wyselekcjonowanych pod kątem indywidualnych predyspozycji produktów żywnościowych. Generalnie większość ogólnie dostępnego jedzenia mu szkodzi – przyczynia się do ewidentnych „spadków” lub błyskawicznego przyrostu niechcianej tkanki tłuszczowej, ewentualnie posiada druzgoczący wpływ na kondycję zdrowotną. Tymczasem przesadna dbałość o jakość odżywiania – a także pory spożywania posiłków i wiele innych niuansów, sprawia, iż osoba ta staje się niewolnikiem zdrowego odżywiania. Obcowanie na co dzień z osobą, próbującą przekonać Cię do tego, że to co Ty jesz niebezpieczną trucizną może okazać się wyjątkowo irytujące.

Podsumowanie

„Bycie na diecie” z pewnością wpływa na styl życia. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek, nie popadać w przesadę i skoncentrować się na kwestiach najistotniejszych bo może okazać się, iż osoby z najbliższego otoczenia będą miały nas serdecznie dość, a centymetrów w pasie pomimo energii zainwestowanej w całe przedsięwzięcie wcale nie u było.