Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Czy złość pomaga w treningu?

Czy złość pomaga w treningu?
Aktywność fizyczna jest dobra dla Twojego serca i każdego innego narządu w Twoim ciele. Trening przyspiesza bicie serca i skurcze mięśni. Obniża też ryzyko przewlekłych schorzeń takich jak choroby układu krążenia i cukrzyca typu 2. Treningi wnoszą także wiele dobrego jeśli chodzi o nasze zdrowie psychiczne.

Ćwiczenia poprawiają nastrój, stymulując uwalnianie endorfin i zmieniając substancje chemiczne w mózgu, które wpływają na nastrój. Jeśli jesteś osobą zestresowaną, poranny trening może pomóc ukoić Twoje nerwy i wpłynąć na nastawienie do dnia jeśli wstałeś lewą nogą. Jednak jeśli czujesz w sobie złość czy gniew, uspokój się i zrelaksuj zanim zdecydujesz się rozpocząć intensywny trening.

Czy trening kiedy masz w sobie złość i gniew jest dobry dla Twojego serca?

Czy doświadczyłeś kiedykolwiek takiej złości, że aż czułeś jak mocne bicie serca w klatce piersiowej i pulsującą krew w żyłach? To ten stan kiedy przyspiesza Ci tętno, podnosi się ciśnienie krwi, kiedy cały Twój organizm przygotowuje się do walki z przeciwnikiem lub do ucieczki. Aktywność fizyczna aktywuje ten współczulny układ nerwowy, ponieważ zwęża i rozszerza naczynia krwionośne w sposób, który dostarcza więcej krwi i tlenu do potrzebujących tkanek a mniej do narządów powiązanych z m.in. układem trawiennym. Podczas ćwiczeń nadnercza wydzielają również hormony takie jak noradrenalina i adrenalina, które powodują wzrost tętna i ciśnienia krwi. Jeśli się rozgniewasz już na samym początku treningu, może się okazać, że Twój organizm wyprodukuje podwójną dawkę hormonów przygotowujących Cię do wspomnianej wcześniej walki lub ucieczki. Nie jest to dobre dla Twojego zdrowia, szczególnie serca, ponieważ hormony te przesadnie je aktywują.

Na poparcie tego stwierdzenia, badanie opublikowane w czasopiśmie Circulation wykazało, że intensywne ćwiczenia, gdy jesteś zły, zwiększają trzykrotnie ryzyko zawału serca. W ramach badania naukowcy przeanalizowali prawie 12 500 przypadków zawału serca z 262 ośrodków medycznych w różnych częściach świata. Pytali uczestników o ich działania i emocje na około godzinę przed zawałem. Odkryli oni, że 14,4% badanych odczuwało gniew przed nastąpieniem zawału, z czego 13,6% przyznało, że wcześniej dodatkowo ćwiczyli. Ci, którzy czuli złość i jednocześnie wykonywali intensywny trening, byli dużo bardziej narażeni na problem z sercem. Sam gniew także zwiększył ryzyko, ale mniej niż w połączeniu tej emocji z aktywnością.

Złość może być czynnikiem wywołującym atak serca

Intensywne emocje, takie jak gniew czy wściekłość, same w sobie, mogą zwiększyć prawdopodobieństwo zawału serca, ale połączenie gniewu i forsownych ćwiczeń podnosi ryzyko jeszcze bardziej. Jednym zastrzeżeniem jest to, że badania zależały od tego, czy ludzie w ogóle pamiętają, co zrobili godzinę przed zawałem serca i jak się wtedy czuli. Celem było pokazanie przyczyny i skutku w jak najbardziej przystępny i wiarygodny sposób, a wiadomo, że ludzie mogliby nie pamiętać co się działo wcześniej, bo sam zawał jest przecież ciężkim przeżyciem. Tak czy inaczej wykazało ono, że nie powinniśmy rozpoczynać intensywnego treningu, gdy jesteśmy mocno zdenerwowani, nasze serca biją jak szalone a krew zdawałoby się gotuje się z gniewu.

Aktywność fizyczna obniża ryzyko zawału serca

Powyższe badania nie powinny nikogo zniechęcać do ćwiczeń. Regularna aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i może zdecydowanie poprawić nastrój. Może nas wręcz odciągnąć od złych emocji a wiele osób przyznaje, że sport działa na nich uspokajająco. Poruszanie ciałem jest dobrą metodą na uwolnienie emocjonalne i zwalczanie stresu.

Ponadto, ćwiczenia zwiększają uwalnianie endorfin z mózgu i układu nerwowego. Endorfiny mają silne właściwości uśmierzające ból i poprawiające samopoczucie. Mówi się, że mogą nawet „uzależniać” i wtedy chcemy ćwiczyć więcej i więcej, bo potrzebujemy tego wyrzutu dobrych odczuć. Są przecież osoby, które nie wyobrażają sobie zakończenia dnia bez jakiejś dawki ruchu. Śmiało można powiedzieć, że ruch to dobra strategia na radzenie sobie ze stresem i złymi emocjami.

Jednak gdy czujesz ogromną złość, serce bije jak szalone, krew pulsuje, wówczas przypomnij sobie powyższe badania. Wniosek z tego taki, że sport jest jak najbardziej dobry dla naszego zdrowia i samopoczucia, ale w skrajnie negatywnych emocjach, dla własnego dobra, powinniśmy się najpierw uspokoić, wyciszyć, doprowadzić serce do normalnego trybu pracy i dopiero wtedy ruszyć na trening.

Jeśli nie możesz się uspokoić, lepiej żebyś tego dnia odpuścił intensywny trening a postawił na jogę, rozciąganie lub spacer na łonie przyrody. Jest to szczególnie ważne dla osób, które mają wysokie ciśnienie krwi, lub są predysponowane do chorób serca. Warto też pamiętać, że wszelkiego rodzaju stymulanty jeszcze bardziej zwiększą ryzyko poważniejszych problemów.

Podsumowanie

Aktywność fizyczna to świetny sposób na walkę ze stresem, ale nie sprawdzi się jeśli rządzą nami skrajnie negatywne emocje. W złości spróbuj wybrać lżejszą aktywność a na intensywny rusz wtedy, kiedy poprawi się Twoje samopoczucie. Działaj z głową i dbaj o swoje serce.

 

W artykule mówimy o: Zdrowie Trening