Dlaczego jedzenie powinno być smaczne?

Zdrowe odżywianie utożsamiane jest z ascezą, wyrzeczeniem się smakowitości potraw na korzyść ich zdrowotności czy korzystnego wpływu na estetykę sylwetki. Biorąc pod uwagę łatwy dostęp do żywności niezdrowej, wysoko-przetworzonej, bogatej w cukry rafinowane i utwardzone tłuszcze, komponowanie zdrowego jadłospisu z pominięciem potrzeby zaspokajania apetytu niesie za sobą ryzyko frustracji, a także zmniejsza szanse na utrzymanie zaplanowanego reżimu dietetycznego. Ma to szczególne znaczenie w wypadku programów żywieniowych ukierunkowanych na redukcję tkanki tłuszczowej.

 Co prawda o ile przygotowanie mniej smacznych posiłków pozwala lepiej zapanować nad chęcią zjedzenia dokładki, o tyle jednocześnie zwiększa potrzebę spożycia pokarmów niepożądanych, które zaspokoją nie tylko głód, ale i apetyt.

Również w wypadku stosowania tzw. „dieta na masę”, aspekt smakowitości ma spore znaczenie. W okresie zwiększania masy ciała wiele osób ma problem z dostarczeniem odpowiednio wysokiej ilości kalorii z konwencjonalnego pożywienia. Modelowe diety kulturystyczne składają się często z posiłków zaprojektowanych z pominięciem aspektów takich jak smak czy wygląd potrawy. Dostarczenie 4000kcal z pokarmów które są nie tylko monotonne, ale również niesmaczne i nieapetycznie podane jest nie lada wyczynem i mało komu się to udaje.

Przesadne koncentrowanie się na kaloryczności spożywanych posiłków, zawartości białka, węglowodanów i tłuszczu, czy pór przyjmowania pokarmów stanowić może źródło frustracji i prowadzić do ortoreksji. Dodatkowo pomijanie aspektów takich jak smakowitość, czy wygląd potraw zubaża życie w jedną z największych przyjemności jaką jest jedzenie. Stanowić może także przyczynę tzw. „skoków w bok”, prowadzących do kompulsywnego objadania się produktami żywnościowymi najgorszej jakości. Spożywanie niesmacznych pokarmów, czy też zmuszanie się do ich jedzenia to nie tylko rodzaj udręki psychicznej, ale także gorsza przyswajalność zawartych w pokarmie składników odżywczych.