„Wyszczuplający chip”, czyli odchudzanie rodem z filmów science-fiction

W końcu musiało do tego dojść i stało się, naukowcom z Imperial College w Londynie udało się opracować unikatowy środek odchudzający, który umożliwiać będzie redukcję łaknienia nawet o 20%. Nie ma on jednak formy proszku do rozpuszczania w wodzie, kolorowych tabletek, ani kapsułek czy płynów. Można powiedzieć, że raczej przypomina program komputerowy, który wgrywa się bezpośrednio do… mózgu. To nie scenariusz filmu science-fiction. To dzieje się naprawdę, tu i teraz!

Przeczytaj koniecznie:

Trzy najgłupsze diety świata

Konwencjonalne odchudzanie to przeszłość…

Realizowanie założeń odchudzającej diety bywa zazwyczaj trudne, nawet jak posiłki są dobrze zbilansowane i smaczne, to organizm najczęściej i tak negatywnie reaguje na sam deficyt energetyczny, którego wprowadzenie konieczne przecież jest dla uzyskania ubytku masy ciała. Mówiąc wprost, organizm nie lubi jak zaczyna mu się żałować niezbędnego paliwa i buntuje się gdy musi sięgać do rezerw zgromadzonych w centralnej części sylwetki oraz w rejonie ud i bioder. W reakcji obronnej uaktywnia on mechanizmy, które objawiają się narastającym i trudnym do zniesienia głodem. Istnieje wiele różnych żywieniowych trików, które mogą pomóc „oszukać głód”, ale żadna metoda nie daje 100% gwarancji. Zupełnie inaczej sytuacja ma wyglądać z odchudzaniem przy pomocy chipu.

Rewolucyjny pomysł

Unikatowy wynalazek profesora Chrisa Toumazou i profesora Stephena Bloom’a z Imperial College w Londynie po „podłączeniu” do nerwu błędnego wysyła sygnały, które są zdolne do oszukania ośrodka głodu i utwierdzenie mózgu w przekonaniu, że otrzymał wyższą niż w rzeczywistości dawkę jedzenia. Efektem jest zmniejszenie łaknienia i idące za nim w parze obniżenie spożycia pokarmu, skutkujące utratą zbędnych kilogramów. Przeprogramowywanie mózgu za pomocą implantu wydaje się rozwiązaniem niezwykle kontrowersyjnym, przypomina bowiem wgrywanie oprogramowania z płyty na twardy dysk komputera. Okazuje się, że sam pomysł jednak by takie rozwiązanie wprowadzić w życie ma wielu zwolenników, nie tylko wśród osób borykających się z zaawansowana otyłością, ale także wśród lekarzy i dietetyków.

Czy faktycznie uda się zrewolucjonizować odchudzanie?

Z pewnością trudno sobie wyobrazić sytuację, w której odchudzający chip trafia do sklepów jako produkt powszechnego użytku. Jeśli uda się wcielić w życie odchudzanie za pomocą implantu, to będzie to raczej alternatywa dla zabiegów chirurgicznych mających na celu np. zmniejszenie objętości żołądka. Jeśli urządzenie przejdzie wszystkie wymagane badania i okaże się zarówno skuteczne jak i bezpieczne, to bez wątpienia będziemy mogli mówić o rewolucji, podobnie jak rewolucją było opracowanie i zastosowanie rozruszników serca. Niestety nie ma co liczyć, że w raz z prowadzeniem w życie „odchudzania za pomocą implantów” problem nadmiernej masy ciała zniknie z powierzchni ziemi. Rozwiązanie to będzie zapewne stosowane jedynie w szczególnych przypadkach. Tak więc rola odpowiedniego trybu życia obejmującego zrównoważoną dietę i regularną aktywność fizyczną  z pewnością nie straci na znaczeniu.