Czy margaryna  “ogłupia”?

Na temat tego co lepsze: masło czy margaryna, krąży wiele sprzecznych teorii. Z jednej strony pojawiają się argumenty o szkodliwości kwasów nasyconych i cholesterolu, z drugiej natomiast – zmianki o przeładowaniu diety kwasami omega 6 i izomerami trans. Trudno powiedzieć czy ktoś kiedyś definitywnie owy spór rozstrzygnie, niemniej jednak zanim to się stanie warto zwrócić uwagę na kilka ciekawych aspektów. Otóż niedawno opublikowane badania wskazują, że dzieci, które jedzą margarynę mają zazwyczaj niższe IQ niż ich rówieśnicy preferujący masło.

Przeczytaj koniecznie:

Czym smarować pieczywo

Interesujące badanie

Naukowcy Nowej Zelandii postanowili sprawdzić powiązanie pomiędzy sposobem odżywiania a inteligencją. W związku z tym przeprowadzili badanie obejmujące łącznie 871 dzieci urodzonych w latach 1995 – 96, (oczywiście w projekcie brali również udział rodzice). Za pomocą specjalnego kwestionariusza badacze ocenili najpierw sposób żywienia dzieci, a następnie poddali je specjalnym testom pozwalającym ocenić inteligencje.  Okazało się m.in. że dzieci, które często jadały margarynę uzyskały istotnie gorsze wyniki (średnio o 4 punkty), niż dzieci które jadały masło.

Chociaż powyższe badanie nie dowodzi bezpośrednio przyczynowo-skutkowej zależności, to mocno daje do myślenia. Oceniano bowiem wpływ różnych czynników żywieniowych, jednak wpływ konsumpcji margaryny był zdecydowanie najbardziej znaczący. Co istotne, kiedy dobrze zastanowimy się nad możliwymi mechanizmami leżącymi u podłoża tej sugerowanej zależności, to okaże się, że nie są one wcale nieprawdopodobne, czy chociażby – zaskakujące! W zasadzie opierając się na dostępnej wiedzy, można było z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć wynik obserwacji.

Jedzenie ma znaczenie

O tym, że sposób odżywiania może w dłuższej perspektywie czasowej wpływać na inteligencję wiadomo nie od dziś. M.in. dlatego zwraca się tak dużą uwagę na kwestię prawidłowego bilansowania diety w przypadku dzieci i młodzieży, a także – kobiet w ciąży. Okazuje się, że szczególnie duże znaczenie może mieć w tym zakresie spożycie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Dość często spotkać się można z założeniem mówiącym iż ich niedobór w diecie negatywnie wpływa na kondycję psychiczną i może utrudniać rozwój umysłowy. Wiele wskazuje jednak na to, że owa teorie staje się słuszna dopiero wtedy gdy ulegnie odpowiedniemu doprecyzowaniu.

Otóż pozytywny wpływ na rozwój umysłowy ma spożycie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3 takich jak kwas alfa linolenowy, czy zwłaszcza długołańcuchowe kwasy” eikozapentaenowy i dokozaheksaenowy. W przypadku kwasów tłuszczowych z rodziny omega 6, takich jak dominujący w naszej diecie kwas linolowy taka prawidłowość nie występuje. Co więcej istnieją przesłanki ku temu by uważać, że jego nadmierna konsumpcja może niekorzystnie wpływać na rozwój inteligencji, zaburzając metabolizm kwasów omega 3. Tak więc mając to na uwadze widzimy, że stwierdzenie mówiące iż „tłuszcze wielonienasycone pozytywnie wpływają na IQ” jest tylko w połowie prawdziwe. W praktyce liczy się położenie wiązania podwójnego, które oznaczone jest właśnie symbolem „omega”.

Co siedzi w margarynie?

Margaryny przedstawiane są często jako lepsza alternatywa dla masła. Ich  głównym „walorem” jest brak cholesterolu, niska zawartość kwasów nasyconych oraz wysokie stężenie kwasów jedno i wielonienasyconych. Problem polega na tym, że zdecydowana większość margaryn przeładowana jest kwasami omega 6 i zarazem bardzo uboga w kwasy omega 3. W efekcie ich konsumpcja doprowadza do pogłębienia dysproporcji pomiędzy tymi kwasami tłuszczowymi, co w dalszej konsekwencje upośledza metabolizm tych ostatnich. Taka sytuacja, oprócz szeregu innych niekorzystnych następstw takich jak nasilenie przebiegu procesów zapalnych, zdecydowanie też nie stanowi okoliczności sprzyjającej intensywnemu rozwojowi umysłowemu.

Osobnym i zarazem o wiele większym problemem jest obecność w margarynach izomerów trans nienasyconych kwasów tłuszczowych. Związki te powstają w procesie katalitycznego uwodornienia tłuszczów roślinnych, czyli ich przemysłowego utwardzania pozwalającego z płynnego oleju otrzymać… margarynę. Na szczęście ilość dostępnych produktów otrzymywanych tym sposobem systematycznie maleje, nawet jednak nowoczesne margaryny pewną dawkę kwasów tłuszczowych trans mogą zawierać, choć jest ona na szczęście niska (zazwyczaj poniżej 1%).  W przypadku tańszych produktów jednak niestety związki te ciągle stanowią znaczny udział składu.

Warto mieć świadomość, iż badania naukowe jednoznacznie wskazują, że izomery trans w sposób ewidentnie niekorzystny  wpływają na funkcjonowanie całego organizm, w tym również – mózgu. Są szczególnie niebezpieczne dla dzieci i młodzieży, gdyż nie tylko zwiększają ryzyko rozwoju poważnych chorób, ale także spożywane regularnie mogą negatywnie wpływać na rozwój inteligencji oraz zaburzać procesy uczenia się, zapamiętywania i kojarzenia. Oczywiście margaryny nie są jedynym ich źródłem. Izomery trans znajdują się również w słodyczach, daniach typu fast-food i w rafinowanych olejach roślinnych.

Wnioski

Margaryny, zwłaszcza te tańsze, powstałe w procesie utwardzania tłuszczów roślinnych bez wątpienia stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia, przede wszystkim – w przypadku dzieci. Warto zwrócić uwagę na kwestie jakościowego doboru pokarmów. W przypadku tłuszczów jadalnych należy podkreślić, że nie ma absolutnie żadnego powodu dla którego młodzież i dzieci nie miałyby spożywać masła. Istnieje natomiast kilka dobrych powodów, by wykluczyć z diety margarynę.

 

Źródła: ntelligence. Volume 37, Issue 5, September-October 2009, Pages 506-513.