Ortoreksja

Zdrowe odżywianie, zbilansowana dieta, dostarczanie wraz z pokarmem odpowiednich ilości makro i mikroskładników – to tematy, które są często poruszane przez osoby trenujące, dbające o sylwetkę. Przykładanie dużej wagi do dobrej jakości pożywienia to sprawa istotna i nie jest niczym złym. Co się jednak stanie, gdy ta nieszkodliwa troska i sumienne przestrzeganie diety zacznie się przeradzać w potrzebę nieustannej kontroli tego, co ląduje na talerzu?

Przeczytaj koniecznie:

Zdrowe odżywianie w pigułce, czyli jak zrobić wiosenne porządki w jadłospisie?

 

Kiedy zjedzenie czegoś z „ listy produktów zakazanych” kończy się ogromnymi wyrzutami sumienia, karaniem się bardziej restrykcyjną dietą/głodówką i intensywnymi ćwiczeniami, to istnieje niemałe prawdopodobieństwo, że dbałość zamieniła się obsesję. Obsesję na punkcie zdrowego żywienia, która przewartościowuje życie – nagle zdrowa żywność staje na pierwszym miejscu, a gdzieś daleko za nią postawione są inne zajęcia, zainteresowania. Pogorszeniu ulegają relacje z rodziną i ze znajomymi.

Czym jest ortoreksja?

Ortoreksja jest stosunkowo świeżym terminem. Po raz pierwszy została opisana przez Stevena Bratmana w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Jest to patologiczna obsesja na punkcie zdrowego odżywiania (nie mająca na celu zmniejszenia/zwiększenia masy ciała).

Ortoreksja tylko pozornie wydaje się być mało groźna. Jednak przymus nieustannej kontroli, odrzucanie wielu pokarmów jako „szkodliwych”, skupianie się na planowaniu oraz przygotowywaniu posiłków,  próbowanie podwyższenia samooceny poprzez „trzymanie czystej miski” może doprowadzić m.in. do niedożywienia, a także do zaburzeń w relacjach międzyludzkich.

Ortoreksja – jak rozpoznać problem

Przeczytaj, a następnie postaraj się uczciwie i obiektywnie odpowiedzieć na zadane pytania. Jeżeli „TAK” będzie stanowiło znaczną większość pojawiających się odpowiedzi, to istnieje prawdopodobieństwo dotknięcia tym problemem.

  • Czy zastanawiasz się, jak inni mogą jeść tak mało odżywcze i niezdrowe pożywienie?

  • Czujesz się zobowiązany do samokontroli i nieustannego trzymania prawidłowej, „czystej” diety?

  • Masz poczucie winy, gdy zjadłeś coś „zakazanego”?

  • Czy potrafisz i masz ochotę na zjedzenie posiłku  – raz na jakiś czas – bez zamartwiania się jego jakością i wartość odżywczą?

  • Czy gotowanie, dbanie o jakość posiłku jest dla ciebie ważniejsze niż np. życie towarzyskie?

  • Czy zjesz posiłek przygotowany przez inną osobę bez prób kontroli i dopytywania się jakich składników użyła?

  • Czy nieustannie studiujesz artykuły, badania naukowe traktujące o jedzeniu i zwracasz szczególną uwagę na te, które informują o szkodliwości danych pokarmów?

  • Czy dieta – w twoim własnym rankingu rzeczy ważnych – stoi przez zabawą, życiem rodzinno-towarzyskim?

Prawdopodobnie osoby trenujące zawodowo odpowiedzą „tak” na większość pytań. Ich dieta musi być „dopięta na ostatni guzik” z prostego powodu: ma ogromny wpływ (w połączeniu z treningiem) na wyniki.

Czy orotreksję można leczyć?

Najtrudniejszy będzie początek, czyli samo przyznanie się do problemu oraz ustalenie, jaki czynnik sprawił, że dbałość o dietę zamieniła się w obsesyjne i restrykcyjne podejście do odżywiania. Z ortoreksją, podobnie jak z innymi zaburzeniami odżywiania (anoreksja, bulimia), niezmiernie ciężko poradzić sobie bez pomocy lekarza (psycholog, psychiatra).

Jeżeli czujesz, że poczucie własnej wartości uzależniasz od dietetycznego reżimu, to koniecznie skorzystaj z terapii. Jedzenie, choć istotne, to tylko jeden z aspektów życia.