Suszone owoce – tak czy nie?

Suszone owoce bywają przedstawiane w różnym świetle. Z jednej strony poleca się je jako zdrowszą alternatywę dla słodyczy, z drugiej natomiast - zwraca uwagę na wysoką wartość energetyczną związaną z obecnością cukrów takich jak sacharoza, glukoza i fruktoza. Warto więc spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy suszone owoce stanowią wartościowy składnik zdrowej diety, czy też lepiej jest ich po prostu unikać.

Przeczytaj koniecznie:

Jogurt owocowy - wróg Twojej sylwetki

Suszone owoce od podszewki

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że suszone owoce to w sumie skoncentrowany odpowiednik owoców świeżych, od których różnią się tylko niższą zawartością wody. W rzeczywistości jednak sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana, gdyż sam proces suszenia jak i dalszego przetwarzania ma wpływ na ich finalną wartość odżywczą i zdrowotną. I tak o ile dawniej owoce suszone były na słońcu tak dziś zazwyczaj używa się specjalnych maszyn nadmuchujących gorące powietrze. Dzięki temu owoce schną szybko, ale niestety ze względu na wysoką temperaturę straty witamin i niektórych przeciwutleniaczy mogą być spore. To jednak nie wszystko.

Konserwowane chemicznie

Suszone owoce bywają zazwyczaj także konserwowane przy zastosowaniu dwutlenku siarki. Związek ten chroni przed namnażaniem bakterii i grzybów, a choć uznany jest za bezpieczny, to ma pewne wady, a mianowicie może wywoływać reakcje alergiczne, a przede wszystkim – powoduje straty witaminy B2. Owoce konserwowane dwutlenkiem siarki są więc istotnie mniej zasobne w tę witaminę. Czy są na rynku owoce suszone bez dodatku konserwantów? Są, ale dostać je stosunkowo trudno (dostępne w sklepach ze „zdrową żywnością”), a jeśli się to uda – trzeba liczyć się z większym wydatkiem.

Z dodatkiem oleju

Owoce suszone bardzo często „traktowane” są dodatkiem tłuszczu, zazwyczaj mającego postać oleju słonecznikowego. Niby nie ma w tym zabiegu niczego złego, w końcu dodatek jest skromny, a sam olej słonecznikowy uznawany jest za źródło zdrowych kwasów tłuszczowych. W rzeczywistości jednak sam olej słonecznikowy nie jest cennym składnikiem diety (gdyż zasobny jest w kwas linolowy, którego jemy za dużo), a najważniejsze jest to iż łatwo ulega utlenieniu, w efekcie czego staje się źródłem niebezpiecznych dla naszego zdrowia związków chemicznych.

Z dodatkiem cukru

Owoce suszone same w sobie są już dość kaloryczne, zazwyczaj bowiem składają się głównie z... cukru, który stanowi nieraz i ponad 70% ich całkowitej masy. Przykładowo 100g rodzynek to niemal aż 300kcal, dla porównania 100g winogron dostarcza niespełna 70kcal, czyli ponad czterokrotnie mniej. Niestety niektóre suszone owoce są jeszcze dosładzane, przykładem jest tutaj kwaśna z natury żurawina, którą trudno znaleźć w wersji bez dodatku cukru.

Suszone owoce – zalety

Owoce suszone oprócz wspomnianych powyżej wad mają też pewne zalety, przede wszystkim – nie da się temu zaprzeczyć - stanowią lepszą alternatywę dla konwencjonalnych słodkości. Są od nich mniej kaloryczne, zawierają błonnik, a także pewne dawki witamin i składników mineralnych (zwłaszcza potasu) oraz przeciwutleniacze cenne dla naszego zdrowia. Tego faktu pominąć się nie da. Mając na uwadze, że w wielu wypadkach garść suszonych moreli czy rodzynek jest w stanie skutecznie zwalczyć ochotę na zjedzenie ciastka czy batonika uznać należy, że uwzględnianie suszonych owoców w zdrowej diecie ma pewne uzasadnienie.

Podsumowanie

Suszone owoce mają zarówno pewne wady jak i zalety. Na ich niekorzyść wpływać może fakt, że są stosunkowo wysokokaloryczne i często wzbogacone cukrem i tłuszczem oraz – dwutlenkiem siarki. Niemniej jednak suszone owoce posiadają pewne walory, na ich korzyść przemawia to, że dostarczają pewnej dawki witamin, składników mineralnych, błonnika, antyoksydantów oraz – że stanowią atrakcyjną i bardziej wartościową alternatywę dla słodyczy.