Testosteron i DHT - dwa bratanki

Kwestie związane z testosteronem i mechanizmem jego działania nie są do końca poznane – współcześni naukowcy intensywnie pracują nad rozwiązaniem tej fizjologicznej zagadki. W niniejszym artykule postaram się w przystępny sposób wyjaśnić na czym polegają wątpliwości związane z tym jakże ważnym, anabolicznym hormonem i jego metabolitami.

DHT (dihydrotestosteron) w powszechnym przekonaniu jest „niechcianym dzieckiem testosteronu”, które odpowiada za łysienie, przerost prostaty i inne niepożądane skutki aktywności anabolicznej męskich hormonów. Tymczasem, jak wspomniałem w poprzedniej części tego artykułu aktywnością anaboliczną przewyższa on swojego antenata. Dlaczego więc zależy nam na zwiększaniu poziomu testosteronu, a nie DHT?

Pomijając już kwestię wyżej wymienionych negatywnych skutków wynikających z podwyższonego poziomu DHT, należy zwrócić uwagę na fakt , iż istnieje jeszcze jeden ważny aspekt związany z jego aktywnością biologiczną. Jak już sobie powiedzieliśmy, w przypadku zdecydowanej większości komórek to DHT odpowiada za „moc” testosteronu. Natomiast sytuacja wygląda trochę inaczej w przypadku…. tkanki mięśniowej!!! Otóż okazuje się, iż w mięśniach aktywność enzymu 5-alfa-reduktazy, który odpowiada za przemianę testosteronu w dihydrotestosteron (DHT), jest relatywnie niska. Oznacza to, że jedynie niewielkie ilości testosteronu ulegają przemianom do DHT. Z drugiej strony wysoka jest też aktywność enzymów, które DHT rozkładają (takich jak 3 alfa i 3 beta HSD). Można by więc założyć, że w mięśniach to nie DHT, a przede wszystkim testosteron odpowiada za przebieg procesów anabolicznych.

Żeby jednak trochę zaciemnić obraz, podkreślę, że powyższa wypowiedź dotycząca mechanizmu działania testosteronu na komórki mięśniowe jest póki co hipotezą – zwłaszcza w kontekście najnowszych badań. Niedawno grupa naukowców z Wydziału Inżynierii Medycznej Uniwersytetu Tokijskiego wykazała , iż aktywność 5-alfa-reduktazy w tkance mięśniowej choć w normalnych warunkach jest niska, to zwiększa się w trakcie wysiłku. To z kolei sugeruje, że jednak DHT może pełnić tutaj bardzo istotną rolę, a skupianie się jedynie na samym testosteronie nie jest do końca uzasadnione. Są to w świetle dotychczasowych ustaleń istotne odkrycia, możliwe bowiem że zrewolucjonizują podejście środowisk naukowych i w dalszym etapie sportowych do roli testosteronu i DHT we wspomaganiu zdolności wysiłkowych i kształtowania ogólnie rozumianej formy sportowej.