“Antydieta” od „dietetyka”

W zawodzie dietetyka, podobnie jak w wielu innych profesjach, istnieją „specjaliści”, którym brak nie tylko należytego przygotowania merytorycznego, ale także odpowiedniego podejścia. Jak bowiem można nazwać praktykę polegającą na komponowaniu skrajnie niskokalorycznej diety na produktach takich jak paprykarz czy „gorący kubek”. Zapraszam więc do zapoznania się z projektem „antydiety” i jego krótką analizą.

Przeczytaj koniecznie:

Poprawiamy “antydietę” od “dietetyka”

Na czym opierać się powinna dieta redukcyjna

Oczywistym jest, że podstawowym zadaniem diety redukcyjnej jest stworzenie odpowiedniego środowiska do tego, by organizm zaczął korzystać z zapasów tłuszczowych. W celu wywołania tego stanu wprowadza się deficyt kaloryczny. Dzięki temu uruchomione zostają rezerwy zmagazynowane w tkance tłuszczowej, organizm dzięki nim pokrywa swoje potrzeby energetyczne. Tyle, że powyższy aspekt nie wyczerpuje tematu „przemyślanej redukcji”. Praktyka pokazuje, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.

Warto wiedzieć, że organizm oprócz energii potrzebuje też szeregu innych składników pokarmowych, których łącznie istnieje aż kilkadziesiąt. Należą do nich niezbędne aminokwasy, witaminy, składniki mineralne oraz niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ważna jest też odpowiednia konsumpcja błonnika, a także – o czym chyba nie trzeba przypominać – istotne znaczenie dla efektu finalnego ma rozkład makroskładników. Dodatkowo dieta winna mieć też walor praktyczny – powinna być możliwa do zrealizowania przez osobę, dla której została ułożona, tak więc powinna brać w swoich założeniach szereg czynników osobniczych, takich jak choćby możliwości czasowe na przygotowanie posiłków. Wszystkie te zagadnienia muszą być wzięte pod uwagę.

Dobry dietetyk powinien...

Dobry dietetyk powinien ułożyć dietę taką, która pomimo pewnego deficytu energetycznego (winien być on dobrany indywidualnie), zaspokaja zapotrzebowanie na wszystkie niezbędne składniki pokarmowe, a jeśli tego nie zapewnia (co może się zdarzyć), proponuję odpowiednią suplementację wyrównawczą. I tak, żeby pokryć potrzeby ustrojowe zaleca się opierać menu na produktach nisko przetworzonych technologicznie, gdyż zazwyczaj są one bardziej zasobne w składniki nieenergetyczne, a i zarazem – mniej kaloryczne. Produkty mocno przetworzone są dla odmiany najczęściej źródłem jedynie „pustych kalorii”, a bazowanie na nich przy komponowaniu menu może wywołać lub pogłębić niedobory żywieniowe. Pomijam już fakt, że produkty mocno przetworzone są mniej sycące i mniej termogenne, co także ma znaczenie w kontekście redukcji.

“Antydieta” od „dietetyka”

Wiemy już na czym powinna opierać się żywieniowa strategia odchudzająca. Warto teraz odnieść tę wiedzę do praktycznego przykładu diety ułożonej przez „specjalistę” dla otyłego mężczyzny, który podjął regularną aktywność fizyczną. Poniżej zamieszczam wypis z jednego dnia redukcyjnego menu, za które oczywiście klient zapłacił z własnej kieszeni.

Śniadanie: Kanapka z wędliną i warzywami

Skład:

  • Bułka (100g)
  • Wędlina (20g)
  • Ogórek
  • Sałata