Czego nie wiesz na temat twarogu?

Sery twarogowe stanowią integralny elementy diety wielu osób, zwłaszcza – tych aktywnych fizycznie, pracujących nad sylwetką i chcących zdrowo się odżywiać. Nie wszystko jednak co pisze się i mówi na temat twarogu jest prawdą. Mało tego, wiele faktów dotyczących tego produktu bywa pomijanych. W niniejszym opracowaniu przytoczę kilka ciekawostek na temat serów twarogowych, z których istnienia nie wszyscy zdają sobie sprawę.

Przeczytaj koniecznie:

Twaróg z oliwą, mit czy hit?

 

Twaróg można zrobić samodzielnie

Samodzielne wykonanie twarogu jest banalnie proste, najlepiej jednak wychodzi wtedy gdy mamy dostęp do świeżego mleka, które sami poddajemy obróbce. Mleko ze sklepu trudniej jest ukwasić, choć oczywiście nie jest to niemożliwe, nieraz jednak potrzeba metody prób i błędów przy doborze surowca. Najlepiej sprawdza się mleko pasteryzowane, (a nie UHT) lub mikroflitrowane. Należy je podgrzać do około 22 – 25°C i dodać odpowiednią dawkę ilość tzw. „szczepionki” (czyli odpowiedniego „zestawu” mikroorganizmów), aby mógł powstać skrzep już po około 12-14 godzinach. Ważna jest stała temperatura podczas ukwaszania mleka. Po powstaniu skrzepu, należy przenieść go do sita wyłożonego lnianą tkaniną, co pozwoli na oddzielenie serwatki. Proces można przerwać w dowolnym momencie, np. wtedy gdy już uznamy, że konsystencja sera nam odpowiada. I tak oto otrzymujemy twarożek miękki niedogrzewany. Istnieją także inne metody, pozwalające otrzymać inne rodzaje twarogu.

Twaróg nie koniecznie powinien być chudy

Wiele osób wybiera celowo twarogi chude, a następnie dodaje do nich oliwę by zwiększyć zawartość tłuszczu. Faktycznie oliwa może być cennym dodatkiem do diety (ale tylko ta wysokogatunkowa), nie oznacza to jednak, że ma stanowić główne źródło tłuszczu, zwłaszcza, że tłuszcz mleczny też ma swoje walory. Przede wszystkim jest już zemulgowany, co czyni go lżej strawnym, poza tym dostarcza sporo średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych działających termogennie, dodatkowo dostarcza też pewnych dawek witamin A, E, D, i K, a także – sprzężonych dienów kwasu linolowego zwanych CLA. Oczywiście wybierając twaróg półtłusty czy pełnotłusty nie zwiększymy drastycznie spożycia wspomnianych składników w porównaniu do tego ile byśmy ich dostarczyli jedząc twaróg chudy. Wspominam o nich by się tłuszczu mlecznego przesadnie nie bać i nie usuwać go za wszelką cenę z diety po to by uzupełnić deficyt dużymi dawkami oliwy. Przy okazji dopowiem, że badania naukowe wskazują, że wyższy udział energii z tłuszczu mlecznego w diecie nie wpływa negatywnie ani na sylwetkę ani na kondycję układu krążenia.

Francuzi nie jadają twarogu

Francuzi znani powszechnie ze swojego umiłowania do serów nie jadają tak popularnego u nas sera twarogowego. Traktowany jest on przez nich jako produkt pośredni – surowiec do otrzymywania innych przetworów mlecznych. Niektórzy powyższemu faktowi przypisują dodatkowe znaczenie sugerując, że skoro Francuzi sera twarogowego nie jadają, to znaczy, że nie jest to produkt wysokiej jakości i że powinniśmy także go unikać. Cóż, oczywiście można znaleźć wiele powodów ku temu by twarogu nie jeść, ale ten nie jest specjalnie rozsądny. Francuzi nie jadają „sera białego”, gdyż nie pasuje do niego żadne wino. Połączenie wina i sera jest dla mieszkańców Francji bardzo ważne w odniesieniu do ich kulinarnych zwyczajów i upodobań. Ot – cała filozofia.