Kontuzja, przerwa w treningach – jak jeść by nie utracić wypracowanych efektów?

Chyba każdemu niekiedy zdarza się taka sytuacja, że regularne wykonywanie treningów staje się niemożliwe i to nie z powodu kaprysu czy świadomego wyboru, ale ze względu na chwilowe załamanie zdrowotne wynikające z przebytej kontuzji lub choroby. W takich chwilach pojawia się pytanie: jak się odżywiać, by nie tylko wspomóc organizm w rekonwalescencji, ale także – by nie utracić ciężko wypracowanych efektów?

Przeczytaj koniecznie:

Skąd biorą się kontuzje?


Co daje lepsze jakościowo jedzenie?

Lepsza jakościowo żywność ma kilka istotnych i trudnych do przecenienia zalet. Po pierwsze jest bardziej odżywcza, czyli zawiera więcej potrzebnych organizmowi składników takich jak witaminy, niezbędne pierwiastki, niezbędne kwasy tłuszczowe i aminokwasy. Po drugie jest mniej zasobna w substancje niepożądane takie jak cukry dodane, utwardzone tłuszcze, konserwanty, sztuczne barwniki, sól kuchenna. Po trzecie żywność lepsza jakościowo jest też bardziej sycąca. Dzięki temu łatwiej jest utrzymać bilans kaloryczny pod kontrolą. Ten aspekt może mieć kluczowe znaczenie. Ostatnia kwestia to taka, że jedzenie lepszej jakości nierzadko jest także bardziej termogenne, czyli mocniej podkręca metabolizm i bardziej nasila spalanie tłuszczu zapasowego.

Ujemny bilans, neutralny czy dodatni?

Stosunkowo wiele dylematów wiąże się z ustaleniem dziennej podaży energii podczas przerwy od ćwiczeń. Osoby „liczące kalorie” nierzadko mają problem czy wprowadzić lekki deficyt - tak trochę na wyrost - by nie przybyło tkanki tłuszczowej lub by nawet się jej pozbyć (ta wątpliwość dotyczy zazwyczaj osób z tendencją do tycia), czy też może na spokojnie, czy też może postawić na lekką nadwyżkę i dobudować parę kilo, których nie udało się do tej pory dorzucić (ten dylemat dotyczy raczej osób szczupłych z szybkim metabolizmem) czy też celować w neutralny bilans? Cóż, sprawa nie jest prosta, ale liczyć należy się z tym, że przy deficycie kalorycznym, bez treningów siłowych łatwo jest pozbyć się mięśni, a przy dodatnim – łatwo o przyrost tkanki tłuszczowej. Dlatego też raczej należy celować w bilans neutralny. Opcja wprowadzenia deficytu jest sensowna przy dużej nadwyżce tkanki tłuszczowej, ale jeśli spożycie energii będzie zbyt niskie, sama rekonwalescencja może przebiegać wolniej – co także nie jest pożądane.

Podsumowanie

W czasie przerwy od treningów wywołanych kontuzją warto zwrócić szczególną uwagę na kwestię jakości spożywanych pokarmów starając się zadbać by dieta była pełnowartościowa i urozmaicona. Dzięki temu łatwiej będzie powstrzymać spadki formy i przy okazji – wspomóc kondycję zdrowotną organizmu.