Opalanie - rób to z głową!

Bez dwóch zdań, sezon upałów śmiało można uznać za rozpoczęty. Amatorzy opalenizny, roznegliżowując swe ciała, świadomie lecz niejednokrotnie beztrosko korzystają z kąpieli słonecznych, a inni zostali zaskoczeni przez promienie niczym drogowcy przez zimę całkowicie zapomniawszy o tym, by zabezpieczyć skórę kremem zawierającym filtr chroniący przed promieniowaniem UV. Co prawda nasłoneczniania ciała ma swoje plusy, jednak gdy jest ono nazbyt „agresywne” i nie ma umiaru w czasie jego trwania, wcale nie będzie skutkowało piękną opalenizną, lecz „rozpaloną”, piekąca skórą, reakcją alergiczną lub – w najgorszym przypadku – udarem słonecznym. Co zrobić, by nie dopuścić do takiej sytuacji oraz jak się „ratować”, gdy niestety do niej już doszło? Tę wiedzę posiądziecie po lekturze tegoż artykułu.

Przeczytaj koniecznie:

Bezpieczne opalanie: jak dobrać właściwy filtr ochronny

Gdyby każdego z nas zapytać, jak należałoby postąpić podczas wystawiania ciała na promienie słoneczne, zapewne nie mielibyśmy problemu, by wspomnieć o konieczności zabezpieczania skóry (nawet w sytuacjach, kiedy niebo jest zachmurzone, a słońce delikatnie i nieśmiało przebija czy też kiedy ekspozycja ciała na świeżym powietrzu będzie dłuższa). Mimo posiadania takiej – podstawowej wiedzy – wiele osób ryzykuje i cierpi katusze pielęgnując poparzone, spieczone na przysłowiową „skwarkę” ciało. Należy wspomnieć, że wystawiana na niekontrolowanego kąpiele słoneczne i niezabezpieczona podczas nich preparatami zawierającymi filtry ochronne stanie się mniej elastyczna, przesuszona (może się łuszczyć), rozszerzą się pory, a także zaczną pojawiać się (lub też powiększą/staną się bardziej widoczne dotychczasowe) zmarszczki.

Dwie banalnie proste zasady…

Warto pamiętać, żeby rozsądnie zaplanować pierwsze kontakty ze słońcem. Tu obowiązują dwie zasady: obowiązkowo preparat zabezpieczający ciało oraz niezbyt długa ekspozycja na promienie słoneczne. Choć wydaje się to banalne, to wiele osób – zwłaszcza ci, którzy wjechali na urlop/mają kilka dni wolnego – i w 100% chcą wykorzystać pogodę. Finał jest przykry, gdyż radość z beztroskiego lenistwa i odpoczynku zamienia się w przymusowe przesiadywanie w cieniu/klimatyzowanym pomieszczeniu, okrywanie „przypieczonych” partii ciała, a następnie oglądanie nieestetycznie wyglądających płatów schodzącego naskórka…

Co zrobić, gdy o dwóch banalnie prostych zasadach przypomniało nam pieczenie skóry i wygląd „raczka””? Przede wszystkim:

Koniecznie i natychmiast zrezygnujmy z dalszej ekspozycji ciała na promienie słoneczne! Niewiele pomoże nam to w obecnej sytuacji, ale zapobiegnie pogłębianiu i dalszemu szkodliwemu działaniu na skórę.

Aby uśmierzyć ból, wpłynąć kojąco na rozpaloną skórę i zahamować stan zapalny należy delikatnie/nie gwałtownie schłodzić ciało. Przydatne w takiej sytuacji będą:

  • letni prysznic
  • maści/żele nawilżająco-chłodzące (jeżeli mamy dostęp do produktów “aptecznych” wybierajmy te, które w składzie mają d-panthenol, alantoninę, wyciągi z ziół i substancje chłodzące). Nie smaruj ciała preparatami natłuszczającymi - nie tylko nie przyniosą oczekiwanej ulgi, ale przede wszystkim opóźnią procesy gojenia.
  • zmoczony w wodzie/schłodzony w lodówce ręcznik
  • można wykorzystać zawartość lodówki: świetnie sprawdzą się okłady z kefiru, maślanki czy też jogurtu. Nie tylko przyniosą ulgę schładzając ciało, lecz także wpłyną na przywrócenie naturalnego pH skóry

Absolutnie niewskazane jest schładzanie ciała kostkami lodu czy też lodowatą wodą, gdyż stwarza to zagrożenie odmrożenia skóry. Jeżeli na skórze, w wyniku poparzenia – pojawiły się swędzące bąble, to w żadnych wypadku nie staraj się ich pozbyć poprzez rozdrapywanie czy też przebijanie.  

Nawadniaj organizm, nie zapominaj o spożywaniu napojów. Już samo przebywanie na słońcu powoduje zwiększone zapotrzebowanie i konieczność uzupełniania płynów, a wystąpienie poparzeń słonecznych dodatkowo je nasila.

Zrezygnuj z zakładania na siebie obcisłych, nieprzepuszczających powietrza ubrań, syntetycznych na rzecz luźnych, naturalnych i zwiewnych tkanin.

W przypadku, kiedy poparzenia są silne, tworzą się bąble, pojawia się wysoka gorączka, mdłości, odczuwalny ból jest silny - czyli w stanie silnego osłabienie organizmu - obowiązkowo należy udać się do lekarza.