Kwasy omega 3 pomagają rzucić palenie

Od kilku lat coraz więcej pisze się i mówi o prozdrowotnych właściwościach kwasów tłuszczowych zaliczanych do rodziny omega 3. Odpowiednie spożycie tych lipidów zmniejszać może ryzyko rozwoju chorób układu krążenia i innych przypadłości o podłoży zapalnym. Okazuje się jednak, że kwasy omega 3 mają także inne, ciekawe właściwości. Zwiększenie ich spożycia może pomagać w walce z tytoniowym nałogiem!

Przeczytaj koniecznie:

Omega 3 – lepsza ryba czy kapsułka?

Czym są kwasy omega 3?

Tłuszcze zawarte w pożywieniu występują zazwyczaj w postaci triacylogilceroli, czyli estrów glicerolu i trzech reszt kwasów tłuszczowych. Wspomniane kwasy tłuszczowe różnią się pomiędzy sobą budową, a co za tym idzie – właściwościami biologicznymi. Czynnikami różnicującymi mogą być:

  • długość łańcucha węglowego,
  • konfiguracja przestrzenna,
  • obecność (lub jej brak) wiązań podwójnych,
  • lokalizacja wiązań w łańcuchu węglowym.

Kwasy tłuszczowe omega 3 to kwasy wielonienasycone (do których zaliczamy alfa-linolenowy, eikozapentaenowy i dokozaheksaenowy), w     przypadku których ostatnie wiązanie podwójne w łańcuchu węglowym znajduje się przy trzecim od końca atomie węgla. To tyle w kwestii systematyki. Jeśli chodzi o aktywność biologiczną to pochodne omega 3 pełnią w organizmie funkcje hormonów tkankowych o działaniu przeciwzapalnym i przeciwagregacyjnym. Uważa się, że odpowiednie ich spożycie zmniejsza ryzyko rozwoju wielu chorób, w tym również miażdżycy i nadciśnienia. To jednak nie wszystko. Kwasy omega 3 mają także inne ciekawe właściwości.

Kwasy omega 3 w walce z tytoniowym nałogiem

Opublikowane na łamach "Journal of Psychopharmacology" w zeszłym roku wyniki badania przeprowadzonego przez izraelskich naukowców z Uniwersytetu Hajfy pokazały, że suplementacja kwasami omega 3 może zwiększyć szansą na zerwanie z tytoniowym nałogiem. Studium objęło 48 osób w wieku 18-45 lat, które przez ostatni rok wypalały nie mniej niż 10 papierosów dziennie (średnia wynosiła 14 sztuk na dobę). Ochotników podzielono na dwie grupy, pierwsza przez miesiąc czasu otrzymywała kapsułki omega-3, a druga natomiast suplementowała placebo. Uczestnicy nie wiedzieli co otrzymują, mało tego – nawet nie sugerowano im w żaden sposób by próbowali ograniczyć ilość wypalanych papierosów.

Co się okazało?

Po miesiącu trwania eksperymentu, a następnie po kolejnych 30 dniach od jego zakończenia (od zaprzestania stosowania suplementów), autorzy projektu sprawdzili u uczestników nasilenie głodu nikotynowego oceniając ilość badanych papierosów po specjalnej prowokacji. Owa prowokacja polegała na tym, że ochotnicy biorący udział w badaniu mieli przez 2 godziny przed spotkaniem z naukowcami nie palić papierosów. Następnie w ramach testu uczestnikom pokazywano rozmaite obrazki mające wzbudzić chęć sięgnięcia po papierosa. Okazało się, że palacze z grupy omega 3 mieli istotnie mniejszą ochotę na „dymka”. W praktyce, w ciągu dnia wypalali oni średnio o 2 papierosy mniej niż osoby z grupy placebo. Efekt ten utrzymywał się jeszcze po miesiącu od zakończenia suplementacji!

Wnioski

Chociaż wydawać się może, że zmniejszenie ilości wypalanych papierosów o 2 sztuki to niewiele, w praktyce jest to jednak zredukowanie ilości przyjmowanej nikotyny i innych szkodliwych substancji o niemal 15% i to jedynie za pomocą suplementu. Zdaniem autorów badania jest to ilość znacząca i może okazać się cenna przy rzucaniu palenia. Wnioski więc są takie, że osoby chcące zerwać z tytoniowym nałogiem powinny pomyśleć o zwiększeniu spożycia kwasów omega 3 poprzez włączenie do diety obfitych ich źródeł (jak choćby ryby morskie) lub też poprzez suplementację kierunkową. Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze, że kwasy omega 3 łatwo się utleniają i wysokie ich spożywanie przy jednoczesnej ekspozycji na działanie czynników nasilających produkcję wolnych rodników może być szkodliwe dla zdrowia. Powyższy zabieg polecić należy więc osobom zdeterminowanym, chcących rzucić palenie, a nie robiących jedynie naiwne przymiarki.