Sterydy VS kobiety: fakty, mity, efekty?

Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż doping w sportach wytrzymałościowych i siłowych jest powszechny. Najwięcej mogą zyskać panie. Dlaczego? Bo kobieta odnosi spektakularne i niezwykłe efekty już po znikomych dawkach oxandrolonu, winstrolu czy metanabolu. Ze względu na specyfikę ustroju (znikome wytwarzanie testosteronu, DHT i DHEA u kobiet) – nawet najmniejsza ilość sterydów anaboliczno-androgennych może czynić cuda u pań.

Przeczytaj koniecznie:

Metanabol w praktyce – pytania i odpowiedzi

Niestety, drugi koniec kija uderza równie przerażająco – stosowanie silnych androgenów obniża głos, zmienia rysy twarzy, powiększa łechtaczkę oraz deformuje sylwetkę kobiety. A że granicę gdzie efekty anaboliczne są znaczące, a androgenne małe - jest łatwo przekroczyć, niektóre panie dowiadują się, gdy jest już za późno.

Film youtube – przerażające zmiany głosu i sylwetki u kobiety od 18 roku życia stosującej sterydy anaboliczno-androgenne:



Pionierami dopingu u kobiet bez wątpienia byli przedstawiciele ZSRR oraz NRD. W tej ostatniej „demokratycznej” republice kontrolowanej przez ZSRR przez dziesiątki lat kwitł program dopingowy. Nawet obecnie doping wśród pań jest powszechny.

Mógłbym przytoczyć tutaj setki przykładów, niech starczy garstka:

  • Marion Jones – i wpadka ze stosowaniem THG (afera BALCO; mistrzyni świata i mistrzyni olimpijska w biegu na 100 i 200 m); preparatem był designer drug- specjalnie zaprojektowany, niewykrywalny w testach środek o działaniu anabolicznym,
  • Julia Zaripowa – wpadka 30 stycznia 2015 roku [7] z powodu nieprawidłowości paszportu biologicznego (Mistrzyni olimpijska z Londynu (2012) w biegu na 3000 m z przeszkodami); zaburzone wyniki w paszporcie świadczą np. o stosowaniu dopingu, znacznikiem może być poziom hematokrytu, hemoglobiny, poziom testosteronu, estrogenów, hormonu wzrostu itd.
  • Tatiana Czernowa (brązowa medalistka w siedmioboju) - wpadka 30 stycznia 2015 [7] roku – ORAL TURINABOL (pochodna metanabolu); kara? Odebrano jej tytuły i medale zdobyte w ciągu 3 lat,
  • Cristiane „Cris Cyborg” Santos (czołowa światowa zawodniczka damskiego MMA, federacja STRIKEFORCE) – STANAZOLOL (WINSTROL); 16 grudnia 2011 roku po walce z Hiroko Yamanaka wykryto u niej SAA; została ukarana grzywną 2500$ oraz odebrano jej licencję, zawieszono na 12 miesięcy. Dodatkowo odebrano jej tytuł mistrzowski [6,8 ]
  • Carina Damm – zawodniczka MMA; wpadła 15 maja 2008 roku [8]; stosowała NANDROLONE; kara? grzywna 2500$, zawieszenie na rok licencji,

Mistrzynie z NRD: naiwne ofiary czy bezwzględne zawodniczki?

Wiele osób zaangażowanych w proceder dopingu w NRD przedstawia się jako zbrodniarzy (w takim tonie utrzymany jest artykuł „Zabijali we mnie Heidi” Angeliki Kuźniak [2]). A przecież ... zawodniczki z NRD dobrze wiedziały, że poprawa rekordu życiowego (w pchnięciu kulą, rzucie młotem czy pływaniu) w ciągu kilku tygodni nie jest możliwa bez „wspomagania”. Niektóre z pań faszerowano dopingiem dopiero po kilkunastu latach wyczynowego treningu!  Oczywiste jest, że musiano zastosować farmakologię (np. oral-turinabol i testosteron). Dlaczego zawodniczki udają niewiniątka, skrzywdzone przez trenerów i lekarzy? Odpowiedź jest prosta – pieniądze! W procesach odszkodowania liczono w grubych tysiącach euro. Tylko śmieszyć mogą zawarte w tekście stwierdzenia o przyroście masy zawodniczki o np. 20 kg. A później dopiero po wielu latach, pracując w domu opieki bohaterka (Ute Krause) zrozumiała, że brała środki dopingujące. Heidi Krieger (zmienił płeć): „W 1983 roku ważyłem już ponad sto kilogramów. Nie miałem piersi, za to zarost. Ale wtedy tłumaczyłem sobie, że to normalne.” [2] Komentarz: tak oczywiście, waga 100 kg i zarost jest najbardziej typowy dla kobiet.  Niestety, taki obraz jest nieodłącznie związany z tematyką dopingu. Wisienką na torcie są stwierdzenia, zawarte w tekście, iż testosteron podawany myszom spowodował śmierć od 33 do 52% zwierząt.

Jak wygląda rzeczywistość?

Gdyby sterydy zabijały ludzi, nikt nie podawałby ich ... dzieciom oraz kobietom! I mowa jest o kilkuletnich kuracjach najbardziej toksycznymi środkami z grupy SAA (np. oxymetholone). M.in. w jednym z badań 14 letniej, japońskiej dziewczynce przez 6 lat (sześć lat!) podawano jeden z najbardziej toksycznych sterydów anabolicznych, czyli oxymetholone (w Polsce znany jako anapolon)! [9] Jest to środek, którego „koksiarze” z wieloletnim stażem boją się stosować przez dłużej niż 4-6 tygodni! Lżejsze preparaty np. oxandrolone (anavar) są powszechnie stosowane do leczenia sarkopenii, zespołu Turnera, zaburzeń wzrostu, stanach wyniszczenia (np. wspomaganie kuracji antyretrowirusowej w HIV) czy poparzeniach [3, 4]. Równie często anavar stosują zawodniczki fitness oraz sportów siłowych (trójbój, podnoszenie ciężarów). Zresztą terapia stosowania w poparzeniach mogłaby być szokiem nawet dla ekstremalnych kulturystów, nierzadko podaje się chorym rekombinowany hormon wzrostu, testosteron, insulinę, metforminę oraz propranolol [3]. Ten sam „hormon wzrostu” jest zabroniony, wyklinany – można iść przez niego do więzienia, tymczasem w leczeniu staje się kolejnym cudownym narzędziem, przy pełnym błogosławieństwie od FDA [5]. Zresztą preparaty i terapie stosowane np. do leczenia raka przypominają czasy The Beatles, np. sprawdza się tam działanie THC (marihuana, haszysz); zaś terapii SAA nie powstydziłby się zawodowy strongman.