Kurczaki na koksie

Zdecydowana większość mieszkańców naszego kraju jest święcie przekonana o tym, że w hodowli drobiu używa się środków hormonalnych podobnych do tych, które stosowane są w niedozwolonym wspomaganiu w sporcie. W końcu przecież, bez „koksu” brojlery nie rosły by w tak błyskawicznym tempie, a mięso nie byłoby tak „nadmuchane” czy też „napompowane wodą”. Przekonania te są niezwykle powszechne, ale warto się zastanowić czy faktycznie mają rzetelne uzasadnienia. Innymi słowy trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście hodowla drobiu wiąże się nierozerwalnie z czymś, co można byłoby nazwać „dopingiem hormonalnym”?

Przeczytaj koniecznie:

Rakotwórcze składniki żywności

 

Badania naukowe z zastosowaniem hormonów w hodowli drobiu

Pomysły by zastosować hormony w hodowli drobiu pojawiły się już dawno temu. Co istotne – przeprowadzono sporą ilość badań z ich zastosowaniem, co oczywiście odbiło się szerokim echem w świecie mediów. Problem polega na tym, że istnieje cała masa dowodów na to, że używanie wspomagania hormonalnego przy hodowli brojlerów jest bądź to nieskuteczne, bądź też problematyczne lub wręcz – zupełnie nieopłacalne. Już w pod koniec lat 40. zaobserwowano, że tak syntetyczne jak i naturalne sterydy anaboliczno-androgenne zamiast stymulować mogą niekiedy hamować wzrost brojlerów, stymulując jednocześnie rozwój drugorzędnych cech płciowych kogutów i podnosząc u nich poziom niepokoju i agresji (Turner 1948r). Ponieważ wyniki wspomnianego badania były zaskakujące (brak przyrostów), zostały powtórzone przez innych badaczy niemal pół wieku później. Niestety i tym razem, ani testosteron, ani 5- dihydrotestosteron, ani też 19-nortestosteron nie spowodowały przyrostów masy ciała, a wręcz delikatne jej zmniejszenie (Fennell i Scanes 1992r.). Dekadę później znowuż ponowiono próby i tak samo nie zanotowano pozytywnych skutków (Scheuermann i wsp. 2012r).

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku hormonu wzrostu (GH). Teoretycznie podawanie tego związku kurczakom powinno powodować u nich szybszy rozwój fizyczny. Istnieją dowody że spadek produkcji tego hormonu prowadzi do karłowatości u drobiu, a wyrównanie jego poziomu przyczynia się do przywrócenia tempa wzrostowego. Tak pokazują badania naukowe. Tyle, że brakuje dowodów iż zwiększanie poziomu GH ponad wartości fizjologiczne cokolwiek daje (Scane i wsp., 1984r; Cocburn i wsp. 1989r), co może być związane, z tym że istnieje limitowana ilość receptorów odczytujących sygnały nadawane przez ten związek (Agarwal i wsp 1994r). Poza tym hormon wzrostu jest dość drogi a jego podawanie – skomplikowane, bo wymaga częstych aplikacji przy czym nie można środka dodać do paszy, bo ma on budowę peptydową i zostałby strawiony w przewodzie pokarmowym.

Podsumowanie

W świetle przytoczonych danych mało prawdopodobne jest by w hodowli drobiu używano hormony, takie jak sterydy anaboliczno-androgenne czy też – jak głosiły niektóre plotki – somatotropinę. Po pierwsze tego typu zabiegi są zabronione przez prawo i możliwe do wykrycia podczas kontroli weterynaryjnych, co wiąże się z odpowiedzialnością finansową, po drugie – same w sobie są niekiedy drogie i uciążliwe, a po trzecie – brakuje przekonujących dowodów potwierdzających ich skuteczność. Jak więc to możliwe, że brojlery tak szybko rosną? Cóż, fakt ten może wynikać z dwóch przyczyn, które omówię szerzej w kolejnym artykule.