Chili – zaostrza apetyt czy hamuje głód?

Nie od dziś wiadomo, że potrawy mocno przyprawione, charakteryzujące się wyrazistym smakiem mogą niekiedy „oszukiwać” mechanizmy kontroli łaknienia i sprawiać, że jemy chętniej i… więcej. Stąd też niekiedy zaleca się zmniejszać smakowitość jedzenia by łatwiej było zapanować nad wielkością spożywanych porcji. Chili bez wątpienia jest przyprawą bardzo pikantną, która teoretycznie powinna „zaostrzać apetyt”, tymczasem coraz więcej mówi się o jej odchudzających właściwościach, co jednak odnoszone jest głównie do aspektu termogenezy (produkcji ciepła związanego z wydatkowaniem energii). Warto zastanowić się, czy potrawy z dodatkiem chili zwiększają łaknienie czy też może – sycą?

Przeczytaj koniecznie:

Preparaty zmniejszające apetyt

Kilka słów wstępu

Chili jest źródłem wielu bioaktywnych substancji, szczególnie ciekawe działanie wykazuje jednak kapsaicyna – organiczny związek chemiczny o silnych właściwościach drażniących i… termogennych. W dawnych czasach kapsaicyna używana była do oślepiania wrogów, a Indianie żuli zawierające ją papryczki aby uśmierzyć bóle zębów. Dziś wspomniany alkaloid stanowi składnik gazów pieprzowych, ale ma też inne zastosowanie. Kapsaicyna oddziałuje na receptor waniloidowy (który aktywowany bywa pod wpływem wysokiej temperatury.), czemu towarzyszy uczucie pieczenia, a nawet dotkliwego bólu. Dochodzi wtedy do podniesienia temperatury ciała co związane jest m.in z uwolnieniem katecholamin z rdzenia nadnerczy (adrenaliny i noradrenaliny). W efekcie metabolizm przyspiesza i nasileniu ulega lipoliza. Dodatkowo, opublikowane niedawno dane wskazują, że wspomniany alkaloid zmienia aktywność białka zwanego SERCA występującego w tkance mięśniowej. W efekcie tego dochodzi do „zaburzenia” transportu jonów wapniowych w komórkach w taki sposób, że znaczna część pozyskiwanej w trakcie przemian metabolicznych energii rozpraszana jest w postaci ciepła.  Wszystko to sprawia, że kapsaicyna, a więc i zawierające ją chili – mają właściwości odchudzające. Tyle, że przedstawiony efekt mógłby być kompensowany przez zwiększenie łaknienia, które może pojawiać się pod wpływem silnych wrażeń smakowych (które często powodują potrzebę zjedzenia czegoś o smaku przeciwstawnym). Ten aspekt jednak również doczekał się badań.

Chili a łaknienie

Istnieją dowody, które wskazują, że dieta oparta na produktach o wysokiej gęstości energetycznej  niekorzystnie wpływa na receptory waniloidowe TRPV1 zlokalizowane w obrębie żołądka zmniejszając ich wrażliwość. Tymczasem receptory te biorą udział w regulowaniu wysyłania sygnałów dotyczących stanu sytości. Mało tego TRPV1 są wrażliwe na temperaturę i… kapsaicynę! Okazuje się, że spożywanie produktów zasobnych w kapsaicynę może być dobrym sposobem na pobudzenie wspomnianych receptorów co będzie się przekładać na lepszą kontrolę łaknienia. Powyższe, teoretyczne założenia mają swoje odbicie w praktyce, bo istnieją badania w których wykazano, że kapsaicyna zmniejsza pobór pokarmu sprawiając, iż podczas konsumpcji pokarmu szybciej czujemy stan sytości.

Wnioski

Pomimo, iż ostro przyprawione potrawy wydają się nam często bardziej atrakcyjne kulinarnie i możemy mieć na nie „większy apetyt”, to w praktyce obecność pikantnych dodatków takich jak chili nie tylko nie musi prowadzić do wzrostu spożycia pokarmu, ale wręcz może pomagać w kontroli łaknienia!