Miód po treningu – „tak” czy „nie”?

Miód uchodzi za produkt o walorach prozdrowotnych. Sporo mówi się nie tylko o jego pozytywnym wpływie na układ odpornościowy, ale także przedstawiany bywa jako lepszy zamiennik dla stołowego cukru. Chociaż wiele obiegowych teorii na jego temat należy potraktować jako rodzaj anegdoty, to faktem jest, że wpływ miodu na organizm jest dość ciekawy i od lat wzbudza zainteresowanie wielu naukowców. Z racji tego, iż miód składa się głównie z węglowodanów, warto spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy sprawdzi się on jako składnik napoju pitego w trakcie wysiłku czy też – jako element żywieniowej strategii ukierunkowanej na poprawę regeneracji powysiłkowej.

Przeczytaj koniecznie:

Miód w diecie odchudzającej

Co w miodzie siedzi?

Cokolwiek by nie twierdzili zagorzali zwolennicy miodu, fakty są takie, że miód składa się głównie z cukrów i wody. Teoretycznie może się wydawać, że ten fakt jest wadą miodu, ale w praktyce wcale tak nie jest, zwłaszcza w odniesieniu do meritum niniejszego opracowania dotyczącego zastosowania miody we wspomaganiu wysiłku. Oczywiście woda i cukry to nie jedyne składniki miodu, obecne są w nim także enzymy, sole mineralne, witaminy, kwasy organiczne i związki fenolowe. Ich całkowity udział jest jednak stosunkowo niewielki, choć prawdopodobnie wystarczający by wywrzeć pewien wpływ na nasz organizm, o czym więcej napiszę w dalszej części artykułu.

Skład miodu - konkrety

Gdybyśmy chcieli rozpisać składniki miodu na podstawie ich procentowego udziału w kolejności malejącej, to lista wyglądałaby następująco:

  • 65 – 80% cukry proste, głównie fruktoza i glukoza,
  • 15 – 23% woda,
  • 0,005-0,3% kwasy organiczne,
  • 0,05 do 1,6% białka,
  • 0,05 – 1% sole mineralne,
  • 0,02 – 1,2% związki fenolowe
  • enzymy (część puli białkowej).

Oprócz wymienionych składników miód zawiera jeszcze olejki eteryczne nadające mu charakterystyczną, niepowtarzalną wręcz woń, a także witaminy – ale ilość tych ostatnich jest nieistotna z punktu widzenia naszego zapotrzebowania. Co więcej, warto wiedzieć, że zawartość wspomnianych wcześniej składników może być skrajnie odmienna  w przypadku różnych rodzajów miodu. Przykładowo miody spadziowe zawierają kilkadziesiąt razy większe stężenia soli mineralnych niż w jasnych miodach nektarowych. To samo się tyczy wielu innych związków, takich jak kwasy organiczne, enzymy, polifenole.

Mając na uwadze powyższe rozbieżności składowe, łatwo zrozumieć, iż wpływ poszczególnych odmian miodu na ludzki organizm może być trochę inny. Niemniej w odniesieniu do promowania regeneracji powysiłkowej czy też w kontekście możliwości dodania miodu do napoju pitego w trakcie treningu znaczenie ma przede wszystkim obecność węglowodanów. Warto przyjrzeć się temu, jakie węglowodany i w jakich ilościach i proporcjach występują w miodach rynkowych.

Węglowodany w miodzie

Jak już wspominałem, węglowodany stanowią główny składnik masy miodu są cukrowce, z których glukoza i fruktoza stanowią 70-80%. Oba cukry obecne są w zbliżonych ilościach, a ich stosunek wynosi od 1 : 1 do 1,3 : 1 (fruktozy do glukozy). Dodatkowo, miody zawierają także pewien procent sacharozy pochodzącej z nektaru (de facto sacharoza to mieszanina glukozy i fruktozy), jej udział jednak najczęściej nie przekracza 4%, choć są pewne bardzo nieliczne wyjątki, gdzie jej udział jest bardzo wysoki. Dodatkowo, miody zawierają dekstryny, melezytozę oraz pewne ilości maltozy, a nawet nieraz – skrobię. W miodach spadziowych dość wysoka jest zawartość dekstryn (do 15%), które stanowią polimery glukozy o wyższej od niej masie cząsteczkowej, co w odniesieniu do żywienia potreningowego może być pewną zaletą. Krótkiego omówienia wymaga też melezytoza, zwana cukrem spadziowym, która jest charakterystyczna właśnie dla miodów. Melezytoza jest trójcukrem syntetyzowanym w organizmach niektórych owadów, ulega rozkładowi do glukozy i turanozy (będącej analogiem sacharozy). Trawiona jest wolniej niż sacharoza i zapewnia „bardziej równomierny” dopływ energii.