Wymówki, które najczęściej prowadzą do rezygnacji z planów żywieniowych

Estetyczną sylwetkę – wzbudzającą podziw i zazdrość, chciałby mieć każdy. Stąd też takie zainteresowanie treningiem siłowym i obowiązującymi żywieniowymi trendami. Podpatrujemy tych, którym się udało, z zapałem podejmujemy wyzwanie. Niestety, początkowe zaangażowanie szybko się „schładza”, w związku z czym wiele osób poddaje się na różnych etapach starań, przekonując się o słuszności podjętej decyzji przy pomocy wymówek – niekiedy wyjątkowo mocno nieracjonalnych.

Przeczytaj koniecznie:

Dlaczego tak często rezygnujemy ze zdrowych nawyków żywieniowych?

Zasłużyłem/-am na ucztę

O ile okazjonalne i umiarkowane wyłamanie się z reżimu diety nie powinno odbić się negatywnie na zdrowiu i estetyce sylwetki, o tyle regularne folgowanie sobie to prosta droga do zaniechania starań o lepszy wygląd. Nie dość prowadzi do frustracji i poczucia braku kontroli, to w ostateczności rozkłada totalnie wszelkie długoterminowe plany żywieniowe, a już szczególnie te ukierunkowane na redukcję zbędnej tkanki tłuszczowej. Jak można sobie poradzić z taką sytuacją? W pierwszej kolejności zrewidować swój dotychczasowy sposób żywienia – pod kątem kaloryczności i zasobności wszystkich niezbędnych składników pokarmowych, a także poszukać pozażywieniowych form sprawiania sobie przyjemności czy też kompensowania sobie nieprzyjemności. Uleganie potrzebie zjadania czegoś słodkiego i niezdrowego w ilościach większych niż symboliczne doprowadza zwyczajowo do pogłębienia problemu, zwiększając częstotliwość występowania napadów żarłoczności. Dlatego warto zareagować odpowiednio wcześnie.

Życie jest zbyt piękne, by rezygnować ze smacznych potraw

Choć to popularna wymówka, jest w niej sporo prawdy. Otóż niezależnie do celu na jaki ukierunkowana jest nasza dieta,  winna być ona zgodna z naszymi preferencjami kulinarnymi, cechować się wysoką smakowitością i sporym urozmaiceniem – w zależności oczywiście od naszych zdolności organizacyjnych i możliwości czasowych. Posiłki jałowe, szaro-bure, niesmaczne i niesatysfakcjonujące znacznie utrudniają uzyskanie wymarzonego celu, doprowadzając do zwiększenia apetytu na słodycze i dania kiepskiej jakości. Z kolei jeżeli jako „smaczne jedzenie” rozumiemy wyłącznie słodycze i przetworzone produkty żywnościowe, najlepiej konsumowane w ilościach nieograniczonych, to warto popracować nad zmianą sposobu myślenia i dotychczasowych nawyków żywieniowych. Istnieje pewna różnica pomiędzy byciem smakoszem, a osobą uzależnioną od „śmieciowego jedzenia”. W tym drugim przypadku, „miłość” do jedzenia wynika raczej z uzależnienia od magicznej mieszanki tłuszczu, cukru i soli. Jak można sobie poradzić z takim problemem? Warto zacząć od zmiany sposobu myślenia, pomyśleć realnie o swoich ulubionych potrawach, zamiast koncentrować się wyłącznie na jego wyjątkowym smaku. Druga sprawa to otwarcie się na zdrowe produkty żywnościowe i doskonalenie umiejętności gotowania.

Nie mam na tyle pieniędzy

Ograniczenia finansowe to częsta przyczyna zaniechania walki o estetyczną sylwetkę. Często jednak wynika z niegospodarnego podejścia do posiadanych funduszy oraz nieodpowiedniego planowania żywienia. Wiele osób ciągle posiada wyobrażenia, iż zdrowa dieta to dieta oparta na wymyślnych potrawach i trudnodostępnych produktach żywnościowych. Do tego zarówno media, jak i też bywalcy różnych klubów sportowych kreują potrzebę posiadania drogich ale zbędnych akcesoriów, markowych ubrań czy obuwia. Jak sobie poradzić z tego typu problemem? Przede wszystkim dokonać kalkulacji budżetu i przeanalizować swój sposób odżywiania. Zdrowy i wartościowy jadłospis opierać się może na tańszych produktach (np. udka z kurczaka, podroby, warzywa i owoce sezonowe, nieprzetworzony nabiał, olej rzepakowy), etc. Sporo środków można wygospodarować poprzez ograniczanie ilości marnowanego jedzenie, rezygnację z produktów śmieciowych, kupowanych często po prostu z przyzwyczajenia, a także dokonując przemyślanych zakupów.

Podsumowanie

Jak już kiedyś wspominałem, wymówki osłabiają wolę walki i czynią nas słabszymi, skutecznie wydłużając dystans dzielący od upragnionego celu. Dlatego nie należy koncentrować się na wymyślaniu słabości czy celebrowaniu swoich ograniczeń. Energię warto spożytkować na podkręcanie motywacji i doskonalenie technik relaksowania i zarządzania stresem – to najpopularniejsi wrogowie w dążeniu do celu.