Co się stanie jak po treningu zjemy dużo tłuszczu?

Kwestia spożywania tłuszczu w posiłku potreningowym należy do tych, które uznaje się za definitywnie rozstrzygnięte. Otóż podobno wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że po wysiłku tłuszczu jeść nie wolno bo… No i właśnie w tym miejscu pojawia się szerokie pole do różnego rodzaju spekulacji dotyczących tego, co złego dzieje się w naszym organizmie pod wpływem tłuszczu spożytym w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie. Na szczęście chcąc dowiedzieć się jakie są realne skutki spożywania tłuszczu po wysiłku, nie musimy opierać się na obiegowych spekulacjach, a w zamian możemy sięgnąć do badań naukowych.

Przeczytaj koniecznie:

Suplementy, które pomogą Ci pozbyć się nadmiaru kilogramów

 

Wyniki badania

Po tak dużych dawkach tłuszczu w diecie, w tym również – w posiłku potreningowym (55g więcej niż w diecie kontrolnej), spodziewać należałoby się, iż poziom glikogenu u uczestników z grupy eksperymentalnej będzie obniżony, a parametry glukozowe i insulinowe – zaburzone. Co ciekawe, nic takiego nie miało miejsca. Okazało się, że tempo resyntezy glikogenu jest w przypadku obydwu diet takie same. Interesujący okazał się fakt, iż duże dawki tłuszczu nie wpłynęły też ani na poziom insuliny, ani na poziom glukozy, ani na wskaźnik wrażliwości insulinowej i tolerancji glukozowej. Innymi słowy „zły tłuszcz” okazał się nie mieć przypisywanych mu, negatywnych właściwości. Mało tego, zaobserwowano, że pod wpływem wysokotłuszczowych posiłków, doszło do wyraźnego wzrostu ilości triglicerydów wewnątrzmięśniowych (20% różnicy w porównaniu do grupy kontrolnej). Triglicerydy wewnątrzmięśniowe stanowią formę energii zapasowej podobnej do glikogenu mięśniowego. Oczywiście są to lipidy a nie węglowodany, ale gromadzone są podobnie jak glikogen we wnętrzu komórek mięśniowych (a nie w adipocytach) i wykorzystywane są lokalnie, w trakcie wysiłku.

Więcej na temat wspomnianego eksperymentu pod poniższym linkiem:

http://jap.physiology.org/content/97/1/11.full

A co z anabolizmem?

Zacytowane badania wskazuję, że spożywanie tłuszczu w posiłku potrenigowym nie upośledza procesu resyntezy glikogenu i nie wpływa na parametry metaboliczne związane z funkcjonowaniem gospodarki insulinowo-glukozowej. Nijak się ma jednak to studium do aspektów związanych z anabolizmem. Tutaj niestety jesteśmy w kropce, gdyż badań weryfikujących tę domniemaną zależność jest niewiele. Jedyną z niewielu sensownych publikacji, do których udało mi się dotrzeć, jest relacja z eksperymentu przeprowadzonego przez zespół naukowców pod kierownictwem dr Elliota z University of Texas Medical Branch. W badaniu tym zaobserwowano, że wypijane po treningu mleko pełnotłuste, w większym stopniu stymuluje syntezę białek mięśniowych niż mleko chude, nawet gdy tego drugiego jest istotnie więcej (przez co też dawka protein jest wyższa). Chociaż na podstawie tego badania trudno wyciągać daleko idące wnioski, to sugeruje ono przynajmniej, iż tłuszcz nie upośledza procesu syntezy białek mięśniowych, a wręcz może mu sprzyjać.

Z pełną treścią publikacji można zapoznać się po kliknięciu w poniższy link:

http://nutrition-news-or-noise.wikispaces.com/file/view/Elliot+milk+ingestion+and+net+musc+prot+synthesis.pdf

Podsumowanie

Odnosząc się do pytania zadanego w tytule należy stwierdzić, iż zjedzenie nawet większej ilości tłuszczu w posiłku potreningowym, raczej nie powinno negatywnie wpłynąć ani na procesy uzupełniania glikogenu, ani na parametry insulinowo-glukozowe, ani też na przebieg procesów anabolicznych. Przestrzegam jednak przed wyciąganiem z zacytowanych badań zbyt daleko idących wniosków i głoszenie kategorycznych sądów, gdyż wspomniane eksperymenty mają liczne ograniczenia i wymagają potwierdzenia w kolejnych badaniach. W świetle dostępnych danych należy uznać po prostu, iż przekonanie, że spożywanie tłuszczu po treningu jest szkodliwe ma słabe uzasadnienie oraz, że istnieją wyniki badań, które takim przekonaniom przeczą.