Otyłość - Polska na piątym miejscu w Europie!

Zanim pojawi się uczucie niedosytu, że „tylko piąte miejsce”, warto powiedzieć sobie jasno i wyraźnie – i tak nie byłoby się z czego cieszyć. Polacy zajęli bowiem całkiem wysoką lokatę w rankingu najbardziej otyłych narodów. Niestety w ciągu ostatnich lat zauważyć można nasilenie częstotliwości występowania problemów z nadmierną masą ciała…

Przeczytaj koniecznie:

Plastikowe opakowania sprzyjają otyłości

Kilka słów o otyłości

Otyłość to przewlekła choroba o podłożu zapalnym, w której nadmiar tkanki tłuszczowej jest na tyle wysoki, że doprowadza do negatywnych skutków zdrowotnych, w tym chorób stanowiących zagrożenie dla życia. Konsekwencjami otyłości bywają rozmaite, inne groźne choroby, m. in. miażdżyca, nadciśnienie czy cukrzyca, ale nie tylko. Osoby borykające się z nadmierną masą ciała narażone są również na problemy z aparatem ruchu, kamicę żółciową, stłuszczenie wątroby, zaburzenia hormonalne i wiele innych.  Otyłość to oczywiście także problem natury estetycznej, co we współczesnym świecie wiąże się z uczuciem presji lub nawet wykluczenia społecznego i co negatywnie wpływa na kondycję psychiczną.

Kosztowny problem

Problematyka otyłości i jej konsekwencje mogą być rozpatrywane nie tylko w kontekście jednostkowych skutków zdrowotnych, ale także w ujęciu społeczno-ekonomicznym. Koszty związane z opieką zdrowotną powiązane bezpośrednio z otyłością szacuje się w samej tylko Europie na około 7% wszystkich wydatków. Jeśli dodać do tego koszty pośrednie związane ze zmniejszeniem wydajności pracy w wypadku osób otyłych, skłonnością do absencji chorobowych, świadczeniami rentowymi łatwo stwierdzić, że problem ten stanowi ogromne obciążenie finansowe dla państwa, a więc i również dla obywateli. Co istotne koszty ponoszą nie tylko osoby zaniedbujące kwestię prawidłowej diety i aktywności fizycznej, ale także jednostki dbające o zdrowie, regularnie trenujące i starające się zdrowo odżywiać.

Złożona natura problemu

Problem otyłości bywa przedstawiany w różnoraki sposób. Ciągle niestety jego istotę sprowadza się jedynie do “zaburzenia bilansu energetycznego”, a szkoda – bo to wyjątkowo płytkie ujęcie natury omawianego zagadnienia. Na szczęście coraz częściej wskazuje się na złożoną etiologię otyłości, na którą oddziałuje wiele czynników. Tak więc przyrost tkanki tłuszczowej to nie tylko problem generowany „przez łakomstwo”, niekoniecznie też “winne są węglowodany”.  Współczesna nauka patrzy na problem o wiele szerzej, uwzględniając m.in. aspekty psychologiczne, kulturowe, ekonomiczne jak i… genetyczne.

Oczywiście wpływ czynników środowiskowych, a przede wszystkim sposób odżywiania nadal ma znaczenie kluczowe, trzeba jednak pamiętać, że to jak się odżywiamy powiązane jest z wpływem wielu czynników. Np. stres psychiczny może wpływać deregulująco na mechanizmy kontroli łaknienia. Podobnie oddziałują też niektóre polimorfizmy i mutacje, których nosicielami jest część naszego społeczeństwa.

Epidemia otyłości w teorii i praktyce

W kontekście otyłości mówi się o „światowej epidemii”, ponieważ tempo wzrostu częstotliwości występowania tej przypadłości wzrasta w tempie piorunującym zarówno w państwach uprzemysłowionych, jak i krajach rozwijających się. Co istotne, pomimo iż przyjęło się uważać, że powszechnie epidemia otyłości dotyczy głownie Amerykanów, to fakty niestety są takie, że my Polacy także w szybkim tempie biegniemy w stronę światowej czołówki. Odsetek otyłych Polaków wynosi 25,2%!

Wieloośrodkowe Ogólnopolskie Badania Stanu Zdrowia Ludności przeprowadzone w latach 2003 – 2005 z udziałem 13 545 osób w wieku 20-74 lat wykazały, że nadwagę ma odpowiednio 27,9% kobiet i 40,4% mężczyzn, a otyłość stwierdzono u ponad 20% badanych! Co szczególnie zatrważające, problem ten coraz częściej dotyka młodzież i dzieci. W latach 1989 - 1998 roku liczba otyłych dzieci pomiędzy drugim a czwartym rokiem życia wzrosła z 5 do 9 proc.