Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Czy dopadła Cię kata-fobia?

Czy dopadła Cię kata-fobia?

PoTreningu

Ze wszystkich zagrożeń jakie tylko można sobie wyobrazić, największe oczy - w wypadku entuzjastów treningu z ciężarami, ma strach przed katabolizmem. Widmo zjadających mięśnie enzymów, pobudzanych przez kortyzol straszy przynajmniej kilka razy w ciągu doby: rano po całonocnym poście, w trakcie i zaraz po treningu oraz oczywiście w nocy – wykrada bezcenne aminokwasy z tkanki mięśniowej powodując jej degradację.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Przeglądając marketingowe opisy niektórych suplementów diety, a także czytając „fachowe” opracowania pojawiające się w branżowej prasie, dojść można do wniosku, że katabolizm niczym sekundant odmierza czas od ostatniego posiłku, atakując jak tylko przerwa wyniesie więcej niż trzy godziny.

Istnieją rozmaite sposoby radzenia sobie z katabolizmem: spożywanie posiłków nie rzadziej niż co trzy godziny, wypijanie porcji długo trawionego białka przed pójściem spać, łykanie mega dawek aminokwasów przed, po jak i w trakcie treningu, zaczynanie dnia od szejka proteinowego lub porcji glutaminy. Na rynku dostępna jest cała gama suplementów o działaniu antykatabolicznym, oprócz HMB, aminokwasów prostych, rozgałęzionych czy glutaminy są również specjalne preparaty zwane „blokerami kortyzolu”, które chronią przed destrukcyjnym wpływem tego hormonu, a wszystko to, aby chronić przed katabolizmem. Czy nie ma tutaj jednak pewnej przesady?

Faktycznie katabolizm (podobnie jak anabolizm) to zjawisko, które jest integralną częścią naszej egzystencji, a gdy przybiera na sile może utrudnić przyrost masy mięśniowej czy doprowadzić do jej degradacji. Dzieje się tak jedynie wtedy, kiedy równowaga pomiędzy przemianami katabolicznymi a anabolicznymi zostaje zachwiana i bilans strat i zysków jest ujemny. Najłatwiej doprowadzić do tego poprzez stosowanie niskokalorycznej diety niezapewniającej odpowiedniej podaży protein. W wypadku diet ukierunkowanych na przyrost masy, charakteryzujących się dodatnim bilansem kalorycznym zagrożenie negatywnymi skutkami katabolizmu jest bliskie zeru.

W istocie rzeczy katabolizm jest mocno przedemonizowany i paradoksalnie to właśnie paniczny lęk przed nim może przynieść więcej szkód niż korzyści. Usilna potrzeba ochrony przed degeneracją tkanki mięśniowej jest czynnikiem stresogennym, a życie w permanentnym stresie – o ironio - sprzyja katabolizmowi. Nasze nastawienie, nasz sposób postrzegania rzeczywistości - choć wydawałoby się, że ma jedynie wymiar „ezoteryczny” - związane jest z aktywnością rozmaitych neuroprzekaźników i hormonów, które w dalszym etapie mogą wpływać na wiele procesów metabolicznych m.in. tych, które dotyczą tkanki mięśniowej.

Co istotne wiele suplementów reklamowanych jako „antykataboliczne” nie wykazuje przypisywanego im działania, a przynajmniej nie ma ono potwierdzenia w badaniach naukowych. Zakup i stosowanie niektórych preparatów jest więc zupełnie pozbawione sensu. Podobnie też zabiegi polegające na spożywaniu białek kazeinowych przed nocnym spoczynkiem czy pilnowanie by przerwy między posiłkami nie były dłuższe niż 3 godziny – jest to co najmniej kontrowersyjne w kontekście ochrony przed katabolizmem.

W praktyce rezygnacja z HMB, glutaminy czy porcji odżywki wypijanej przed snem, jak i też zmniejszenie ilości posiłków z sześciu do czterech czy trzech – z pewnością nie sprawi, że katabolizm zniszczy ciężko wypracowane mięśnie. Niestety wydaje się, iż wiele osób bierze pod uwagę możliwość – że takie zagrożenie istnieje i za wszelką cenę stara się mu zapobiec. Tymczasem najskuteczniejszym rozwiązaniem może okazać się niezaprzątanie sobie nim głowy.