Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Frytki i chipsy - czyli ziemniaczana profanacja

Frytki i chipsy - czyli ziemniaczana profanacja
Wspominałem już w poprzednich artykułach, że ziemniaki mogą stanowić wartościowy składnik zdrowej, zbilansowanej diety pod warunkiem, że spożywane będą w odpowiedniej formie. Niestety większość z nas ma słabość do produktów spożywczych, które co prawda bez udziału ziemniaków powstać by nie mogły, to w przeciwieństwie do swoich protoplastów nie posiadają żadnych walorów odżywczych, poza wysoką wartością energetyczną.

Mowa oczywiście o frytkach i chipsach masowo konsumowanych w barach szybkiej obsługi, na rozmaitych imprezach, w kinie, w szkole, w pracy, w podróży i Bóg raczy wiedzieć gdzie jeszcze. Myślę, że warto poświęcić tym produktom żywnościowym trochę uwagi, wiele osób niestety – choć w głębi duszy ma świadomość, że nie są to pokarmy „fit” – to tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy, co naprawdę one sobą reprezentują.

Nasze rozważania warto rozpocząć od frytek. Wydawać by się mogło, iż frytki to po prostu podsmażone kawałki ziemniaków, trochę bardziej kaloryczne i tyle. Taka definicja nie oddaje istoty rzeczy. Frytki smaży się na głębokim oleju, zazwyczaj jest to olej w kostkach – czyli utwardzony tłuszcz roślinny. Pod względem zdrowotnym to najgorszy możliwy tłuszcz, jaki można sobie wyobrazić: można powiedzieć, że nie dość, iż w organizmie „wypiera” ważne dla naszego zdrowia kwasy tłuszczowe omega 3, to jeszcze upośledza działanie niektórych hormonów i enzymów, przyczyniając się nie tylko do pogorszenia estetyki sylwetki, ale także rujnując nasze zdrowie i zwiększając ryzyko wystąpienia miażdżycy i nowotworów.

Tak więc frytki pod chrupiącą powłoką dostarczają nam potężnej dawki niezdrowych tłuszczy „trans”. To jednak nie koniec. Jeśli komuś się wydaje, że po każdej partii frytek zmieniany jest olej we frytkownicach – ten jest w błędzie. Fakt, że kwasy tłuszczowe obecne w oleju przez długi czas poddawane są działaniu wysokiej temperatury sprawia, że zmienia się ich budowa i właściwości i tak cenione NNKT stają się po prostu trucizną. Dodajmy do tego fakt, że 100 g frytek dostarcza przynajmniej trzykrotnie więcej kalorii niż gotowane ziemniaki i spojrzenie na jedzenie typu fast-food zaczyna się zmieniać. Jak na tym tle prezentują się chipsy?

No niestety, chyba nikogo nie zaskoczy informacja, że chipsy zdrowsze od frytek raczej nie są. Choć powstają ostatnio produkty o obniżonej zawartości tłuszczu, to i tak daleko im do ideału. Generalnie jednak chipsy, podobnie jak frytki, są źródłem tłuszczy „trans” i wysoce niepożądanych utlenionych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Dostarczają przeciętnie około 500 – 550kcal na 100g, przy czym – nie oszukujmy się – są to po prostu „puste kalorie.” Z chipsami niestety jest jeszcze ten problem, że podjadane pomiędzy posiłkami w szkole, pracy czy podczas seansu filmowego umykają naszej uwadze: nie kontrolujemy ilości pochłanianych kalorii, tak więc po pewnym czasie może się okazać, że „nie wiadomo skąd” pojawiała się na kolejna fałdka na brzuchu…

Reasumując chciałbym jeszcze raz podkreślić: frytki i chipsy stanowią wyjątkowo niepożądany składnik jadłospisu, nie tylko dlatego, że dostarczają sporej dawki pustych kalorii, ale również z tego powodu, iż zawierają niekorzystne dla zdrowia związki powstające w procesach obróbki termicznej.