Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Strój na siłownię – prać, kisić czy wietrzyć?

Strój na siłownię – prać, kisić czy wietrzyć?
Chociaż temat niniejszego artykułu może wydawać się niektórym czytelnikom wręcz kuriozalny, to mając na uwadze ciągle dość popularne na siłowniach praktyki trzeba uznać, że wymaga on omówienia. Okazuje się bowiem, że nie każdy bywalec klubo fitness wie w jaki sposób obchodzić się ze swoim strojem do ćwiczeń. Osobom bez poczucia humoru sugeruję pominąć ten artykuł.

Właściwy dobór stroju

Dobór odpowiedniego stroju na siłownię jest niezwykle ważny. Nie ulega wątpliwości, że trenowanie w swetrze mokasynach i jeansach byłoby rozwiązaniem na tyle niekomfortowym, że mogłoby wręcz uniemożliwić wykonanie wielu ćwiczeń. Ubiór winien być w miarę przewiewny i wygodny, tak by przede wszystkim nie krępował ruchów i nie przyczyniał się do nadmiernego przegrzania organizmu. Oczywiście można byłoby temat doboru stroju kontynuować dalej, porównując zwady i zalety poliestru i bawełny, ale nie to jest meritum niniejszego artykułu. Skoncentrujemy się więc na kwestiach dotyczących tego co zrobić z ubraniem po skończonym treningu…

Brzydki zapach sportu

Wysiłek fizyczny wiąże się ze wzrostem wydatkowania energii zarówno w postaci ATP jak i – ciepła, które musi zostać odprowadzone, co znowuż prowadzi do nasilonego wydzielania potu. Im cięższy wysiłek i im wyższa temperatura otoczenia tym potliwość jest większa. W efekcie, strój w którym wykonywany jest trening robi się mokry. Oczywiście są ubrania wykonane ze specjalnych materiałów umożliwiających efektywne odprowadzanie wilgoci, niemniej jednak nie wszystkie stroje tego typu faktycznie spełniają swoje zadanie w 100%, po drugie – fakt, iż po chwili robią się suche nie oznacza, że nie pozostaje na nich ślad w postaci brzydkiego zapachu (nie oszukujmy się woń potu nie przywodzi raczej na myśl fiołków).

Praktyka niejedno ma imię

Patrząc na zwyczaje bywalców siłowni, można zauważyć trzy główne sposoby obchodzenia się z treningowym strojem. Pierwsza opcja polega na wrzuceniu przepoconych ciuchów do torby, wyciągnięcie ich zaraz po przyjściu do domu i umieszczeniu w pralce. Druga jest zbliżona do pierwszej, tyle że pralkę zastępuje suszarka na pranie lub balkonowa balustrada. Trzecia natomiast kończy się na włożeniu ubrania do torby… Warto teraz byłoby się zastanowić nad zaletami i wadami wszystkich wymienionych praktyk.

Opcja #1: Pranie

Zalety:

  • pranie ubrania po każdym treningu sprawia, że zawsze jest… świeże,
  • nigdy brzydko nie pachnie, co poprawia komfort treningu zarówno osoby je noszącej, jak i innych bywalców siłowni trenujących w tym samym pomieszczeniu,
  • zazwyczaj osoby dbające o higienę mają więcej znajomych i traktowane są z życzliwością przez innych oraz cieszą się większym zainteresowaniem płci przeciwnej.

Wady:

  • pranie ubrań po każdym treningu jest czasochłonne (trzeba je w końcu wsadzić do pralki, nasypać proszku, ustawić program, a na koniec i tak jeszcze wyciągnąć, rozwiesić by wyschło), a także - kosztowne (woda, proszek i płyn do płukania nie są rozdawane na każdym rogu, trzeba za nie zapłacić),
  • niekiedy może się też zdarzyć, że strój nie zdąży wyschnąć do kolejnej sesji treningowej, co w przypadku posiadania tylko jednej wersji ubioru po prostu udaremni trening.

Opcja #2: Wietrzenie

Zalety:

  • wietrzenie ma to do siebie, że przy sprzyjających warunkach można dość szybko pozbyć się nadmiaru wilgoci.
  • zabieg ten także nic nie kosztuje i nie wymaga specjalnie dużych nakładów pracy,
  • wystarczy rozwiesić koszulkę na suszarce lub na balustradzie balkonowej i zdjąć przed kolejnym wypadem na siłownię.

Wady:

  • o ile wietrzenie pomieszczeń to znakomity sposób na pozbycie się uciążliwych zapachów, o tyle w przypadku odzieży zabieg ten już tak dobrze się nie sprawdza,
  • solidnie przepocona koszulka nawet po długotrwałym dyndaniu na sznurku, po zdjęciu nadal nie będzie pachnieć świeżością.

Opcja #3: Kiszenie

Zalety:

  • „kiszenie” przepoconych ciuchów w torbie treningowej nie wymaga absolutnie żadnych nakładów pracy i czasu i nie obciąża domowego budżetu,
  • to właśnie aspekty ekonomiczne i przede wszystkim – niebywała wygoda związana z brakiem konieczności wykazywania jakiejkolwiek inicjatywy sprawiają, że istnieje pewna grupa osób preferujących taki właśnie sposób obchodzenia się z garderobą „na siłownię”.

Wady:

W zasadzie wymienić można dwie główne wady związane z procesem kiszenia przepoconych ubrań w torbie:

  • ciuchy po wyjęciu nadal są wilgotne, po drugie – nie bójmy się tego słowa – śmierdzą,
  • o ile wilgoć stanowi zazwyczaj problem jedynie dla osoby odzianej ową garderobę, o tyle fetor jaki wydziela ubranie stanowi problem dla całej siłowni.

Podsumowanie

Wnioski z przedstawionych tutaj rozważań każdy musi wyciągnąć sobie sam. Należy w tym celu odpowiedzieć sobie na pytanie czy koszt miarki proszku do prania i kilka dodatkowych minut uwagi to faktycznie wysoka cena za czyste, suche i przede wszystkim - nieśmierdzące ubranie, to naprawdę wygórowana stawka? Czy dla drobnej oszczędności czasu i pieniędzy warto przyczepiać sobie na czoło łatkę siłownianego skunksa, który na trening przychodzi głównie po to by zatruwać powietrze? To nie są pytania retoryczne. Warto podzielić się z innymi komentarzem…

W artykule mówimy o: Zdrowie Uroda Trening